Czy teraz odkryjemy Marsjan? Łazik Curiosity już prawie na Czerwonej Planecie

Już szóstego sierpnia na Marsie wylądować powinien - o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem - łazik Curiosity. To największa maszyna skonstruowana przez człowieka, która ma szansę trafić na inną planetę. Czy dzięki niej znajdziemy jakiekolwiek ślady życia na Marsie?

Na odpowiedź na postawione przed chwilą pytanie musimy oczywiście poczekać. Już teraz można jednak napisać, że jest to jedna z najbardziej ambitnych i najważniejszych misji w historii NASA. Niestety, może ona zakończyć się, zanim na dobre się zacznie.

Horror

Zanim Curiosity osiądzie na powierzchni Czerwonej Planety, będzie musiał wykonać operację, którą NASA nazywa EDL - Entry, Descent and Landing, czyli wejście, zejście i lądowanie. Nieoficjalna nazwa tej skomplikowanej czynności to jednak "7 minut grozy".

To skomplikowany proces, w którym absolutnie nie ma miejsca na nawet najmniejszy błąd. Co gorsza, wszystkie manewry kapsuły, w której wnętrzu znajduje się łazik kontrolowane będą jedynie przez komputer. NASA nie może w żaden sposób pomóc swoim maszynom. Jeśli coś się nie uda, to technicy dowiedzą się o tym dopiero po 7 minutach od lądowania. Lądownik wyśle komunikat wchodząc w atmosferę, a na Ziemię dotrze on w sumie po 14 minutach.

Co będzie się działo w tym czasie? Kapsuła przewożąca Curiosity najpierw wypuści spadochron, odrzuci osłonę termiczną i uruchomi radar, by zebrać informacje o miejscu lądowania, gdzie następnie wypuści łazika. Wszystko w 420 sekund. I to w piekielnie trudnych warunkach.

marsa, nasa, lądowanie,

Po wejściu w atmosferę, lądownik będzie przedzierać się przez nią z prędkością 20921,472 kilometrów na godzinę. Osłona rozgrzeje się od tarcia do prawie 900 stopni Celsjusza, a wyhamowanie będzie bardzo utrudnione. Atmosfera Marsa jest 100 razy rzadsza od ziemskiej. Spowolni lądownik tylko do 1000 mil (ok. 1609 km) na godzinę. Reszty dokona naddźwiękowy spadochron - największy jaki NASA zbudowała do tej pory. Musi zatrzymać siłę porównywalną do zawieszenia na nim ciężaru o wadze 29483 kilogramów. A sam waży ich tylko 45. Dzięki niemu prędkość opadania spadnie do 200 mil (ok. 321 km) na godzinę.

Potem odpada osłona termiczna, a zadanie przejmuje radar - jeśli nie namierzy miejsca do lądowania - wszystko stracone. Lądownik nadal leci bardzo szybko, dlatego odczepia spadochron i przy pomocy siników rakietowych wykonuje unik, by się z nim nie zderzyć. Schodząc z kursu kolizyjnego, stara się jednocześnie wytracić prędkość i wylądować bezpiecznie. Nie może jednak dolecieć na silnikach rakietowych do samej powierzchni planety - stworzyłoby to wielką chmurę kurzu, która mogłaby uszkodzić instrumenty łazika. Dlatego 20 metrów nad powierzchnią lądownik opuści łazika na linie na powierzchnię Marsa. Potem zwiększy moc silników i odleci jak najdalej, by nie zderzyć się z pojazdem.

Oczywiście łatwiej to obejrzeć, niż sobie to wyobrazić. NASA stworzyła więc specjalny film, w którym ukazano cały ten proces. Warto się z nim zapoznać, by uzmysłowić sobie jak wielkim wyzwaniem było obliczenie wszystkiego i opracowanie mechanizmów czuwających nad bezpieczeństwem łazika. Na pewno nikt nie chce być w skórze specjalistów z NASA w trakcie tych kilkunastu minut.

Badania i wyposażenie

Czym będzie się natomiast zajmował łazik jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i uda mu się osiąść na powierzchni Marsa? Ma on wyjaśnić jakie procesy przebiegały i wciąż przebiegają w atmosferze Czerwonej Planety i na jej powierzchni.

Curiosity oceni czy w przeszłości na Marsie występowały warunki, które pozwoliłby rozwinąć się jakimkolwiek formom życia. Łazik sprawdzi także czy życie organiczne mogło utrzymać się na planecie do tej pory. Maszyna będzie również mogła zbadać skład zarówno skał jak i gleby czy dokonać wielu pomiarów meteorologicznych. Ważnym zadaniem amerykańskiej maszyny będą także pomiary stopnia wilgotności marsjańskiej gleby, poszukiwania wody i jakichkolwiek minerałów związanych z nią.

Aby przeprowadzić badania, sześciokołowa maszyna ważąca 899 kilogramów została wyposażona w skomplikowane narzędzia. Są nimi między innymi kamera MARDI (Mars Descent Imager), która będzie wykonywała zdjęcia i filmy w wysokiej rozdzielczości w trakcie opadania na powierzchnię Marsa i samego lądowania. Łazik posiada także dodatkową kamerę znajdującą się na jego maszcie. Może ona kręcić zarówno filmy jak i wykonywać trójwymiarowe zdjęcia.

Łazik Curiosity

Do tego dochodzi mikroskopowa kamera MAHLI (Mars Hand Lens Imager) oraz tzw. ChemCam czyli urządzenie, które potrafi zdalnie ocenić skład chemiczny powierzchni skał czy ziemi. Jego możliwości uzupełni APXS (Alpha Particle X-Ray Spectrometer), czyli spektometr dokonujący badania składu chemicznego gruntu i skał.

Maszyna posiada także urządzenie nazwane RAD (Radiation Assessment Detector), które zbada promieniowanie na powierzchni planety i ułatwi przygotowanie i przeprowadzenie załogowej misji na Marsa. Curiosity ma także zbierać próbki gruntu czy skał, które będzie mógł zbadać w swoim wnętrzu. Posłuży do tego przyrząd nazwany SAM (Sample Analysis at Mars), w skład którego wchodzą spektrometry i chromatograf. Całość uzupełniają wykrywacze pozwalające wykryć wodę lub lód oraz stacja meteorologiczna. Co ciekawe, cała ta aparatura waży zaledwie 75 kilogramów.

Jak widać, Curiosity czeka naprawdę dużo pracy. O ile oczywiście uda mu się wylądować. Tego dowiemy się już szóstego sierpnia. Między szóstą a siódmą rano polskiego czasu będziemy mogli obserwować co dzieje się z maszyną NASA.

Amerykańska agencja już zapowiedziała, że historyczne wydarzenie będzie transmitowane na żywo. Relację z niego przeczytacie także na łamach Gazeta.pl. My natomiast już teraz trzymamy kciuki za to, by misja wyceniana na 2,5 miliarda dolarów nie zakończyła się uderzeniem niewielkiej kuli ognia w powierzchnię Mars.

Łazik Curiosity

Więcej o:
Komentarze (8)
Czy teraz odkryjemy Marsjan? Łazik Curiosity już prawie na Czerwonej Planecie
Zaloguj się
  • sajder86

    Oceniono 2 razy 2

    A robili jakieś próby generalne na Ziemi? Są jakieś filmiki z tych prób?

  • karatska

    Oceniono 4 razy -2

    Zapraszamy na facebooka Studenckiego Koła Astronautycznego gdzie na bieżąco będziemy zamieszcza informacje i ciekawostki na temat misji: facebook.com/SKA.PW

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX