Intel Classmate: Tak wyobrażano sobie naukę w szkołach w XXI wieku...

lmc
13.08.2012
A A A
Normalna polska szkoła, normalna klasa z całkiem normalnymi dziećmi, a każde z nim uczy się korzystając z osobistego komputera.

Niestety, tego typu wizje możemy postawić obok szklanych domów Żeromskiego. Nie jednak z braku możliwości, te akurat są. Intel zaprezentował nam system wspomagania nauczania o nazwie Classmate. Na całość składają się spięte w sieć komputery uczniów, maszyna nauczyciela i system zarządzający. Brzmi prosto? W rzeczywistości jest jeszcze lepiej.

Zapraszamy do galerii.

 

Zobacz także:

W Polsce ruszy w końcu Cyfrowa Szkoła? Premier zaakceptował program

Zobacz przyszłość - kształtowanie pogody już w 2021 roku [INFOGRAFIKA]

Komentarze (10)
Zaloguj się
  • Oceniono 62 razy 48

    Pracuję w branży IT, od 10 lat siedzę w komputerach, w okolicach szkoły średniej sam złożyłem sobie pierwszy komputer 386, później 486, Pentium 100 itd.

    Jeszcze będąc w podstawówce marzyłem o tym żeby mieć komputer w szkole. Dobrze że jednak nie miałem.

    Teraz z perspektywy patrzę na to inaczej. Komputery w szkole takie jak pokazane na tym wideo to porażka.
    Dlaczego?

    Komputery tak się upowszechniły, że praktycznie każde dziecko ma komputer w domu. 8 godzin komputera w szkole a kolejne 8 godzin komputera w domu. Teraz rozumiesz?

    16 godzin przed komputerem dziennie! Komputer jako praca, rozrywka, nauka. CHORE. W szkołach powinno się promować zdrowy aktywny tryb życia. Jeśli już miało by być cokolwiek czytane z komputera lub robione to nie na takim Clasmate - najprędzej na tablecie albo czytniku Eink. Nie psuje oczów, jest jak kartka papieru. Zamiast klawiatury porządny rysik (ten na filmiku ma lagi). Dziecko powinno się uczyć odręcznego pisania, rysowania, kreatywności - żeby nie rosło pokolenie nerdów.

    Inna sprawa - zdrowie, wysychanie śluzówki, szkodliwa jonizacja. Ludzie totalnie ignorują promieniowanie elektromagnetyczne. W każdym domu obok TV czy komputera powinna być paproć która neutralizuje szkodliwą jonizację. Nie powinno się przy tym spać ani długo przebywać bo wysuszają śluzówki.

    Sam wiem po sobie - też tak mam - w pracy 8 godzin komputer, w domu zwykle z braku lepszej rozrywki zostaje mi oglądanie filmów, rzadziej jakaś gra... odbija się to teraz na moim zdrowiu.
    W przeciwieństwie do tych dzieciaków miałem wybór - im ten wybór jest narzucany przez system edukacji i trendy.

    To chory tryb życia, prowadzi do nadwagi i chorób serca. Sam chcę to u siebie zmienić, prowadzić bardziej aktywne fizycznie życie. Wiem już że moje dzieciaki nie będą miały nieograniczonego dostępu do kompa. Ja za dziecka codziennie grałem z kolegami w piłkę. Dobrze wspominam te czasy.

  • Oceniono 15 razy 13

    GWybiórcza jest klasyczną gazetką reklamową: co tekst, to reklama. Oczywiście że bzdurą jest "komputeryzowanie" uczniów. Ludzie muszą nauczyć się PISAĆ bez błędów i czytelnie, mają nauczyć się ROZWIĄZYWAĆ zadanie matematyczne a nie robić testy. Muszą robić ćwiczenia fizyczne, chemiczne!!! Muszą mieć WF w wymiarze pozwalającym rozprostować kości, kreować współzawodnictwo. Do tego muszą być zajęcia POZALEKCYJNE Do tego zajęcia POZALEKCYJNE dla tych chcą coś więcej, lepiej, dalej (albo nie mają co innego robić. To co pisze poniżej ZILOS (pełny szacunek) ma potwierdzenie w tym, że rodzice dzieci z Sillicon Valley NIE WYRAZILI zgody aby "skomputeryzować" dzieci w szkołach do których chodzą .

  • jaankaras

    Oceniono 5 razy 1

    O chłopaki z Intela zwęszyli rzekę pieniądze z budżetów wielu państw. A tym czasem sami w domu postawili szlaban na komputer swoim dzieciakom. Zastanówcie się dlaczego?

  • sb.slav

    Oceniono 2 razy 0

    Jasne, jasne. Więcej gadżetów, żeby odwrócić uwagę od tego, po co się do szkoły idzie - po zdobywanie wiedzy.

  • gitmajonezkufa

    Oceniono 2 razy 0

    W mojej opinii komputery powinny być używane tylko do nauki informatyki, prezentacji itd, a nie jako podstawowe urządzenie podczas zajęć. Dlaczego? Bo komputer i internet bardzo osłabiają koncentrację, zaobserwowałem to u siebie, zaobserwowali to też moi znajomi. Kiedyś bez większych problemów potrafiłem wchłonąć treść książki, akrtykułu, i to nawet dość skomplikowaną. A teraz? Po paru linijkach się nudzę, nie wiem i nie pamiętam co czytałem, a nie mam nawet 30 lat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX