Internet oczami przodków czyli jak zrozumieć małpę

Sonda - polski program popularnonaukowy. W tym odcinku omawiany jest komputer

Sonda - polski program popularnonaukowy. W tym odcinku omawiany jest komputer (Fot. YouTube)

Kiedy rodził się Internet, a nawet wcześniej, gdy komputery trafiały z bunkrów do biur, świat zastanawiał się, co nam to przyniesie. Zapraszamy do zapoznania się z przeglądem wizji przyszłości pełnej komputerów połączonych Siecią.

Kilkadziesiąt lat temu ludzie nie mogli wyobrazić sobie nie tylko Internetu, ale nawet żony robiącej samodzielnie zakupy czy męża parzącego sobie kawę. Serwis The Next Web zebrał jednak ówczesne przewidywania: jak na przyszłość wpłynie rozwój komputerów, do czego będą nam potrzebne.

Pani domu i „Pan i władca”

 

Pierwsza z wizji, którą prezentujemy pochodzi z roku 1969 i przedstawia zakupy przyszłości. Widzimy panią domu przed gigantyczną „konsolą wideo”. Przegląda zapisane na magnetycznej taśmie stroje, buty i domowe akcesoria. W odpowiednim momencie używa przycisku, który zapisuje wybrany przez nią przedmiot. Pani domu ma też mniejsze ekrany, dzięki którym monitoruje „kluczowe obszary domostwa, basenu i podwórka”. Technologia technologią ale dziećmi ktoś musi się zająć.

Internet

W następnym ujęciu widzimy zafrasowanego pana domu, który otrzymał właśnie na swój domowy monitor wideo rejestr produktów, których zażądała żona. Jedno przekręcenie analogowej gałki i na monitorze pojawia się odpowiedni dokument. Drugi ruch gałką - i kartka zmienia się na pismo z banku - wysłane przez centralny komputer.

„Wszystkie transakcje i rachunki będą rozliczane elektronicznie” - mówi głos spoza kadru. „Dokumenty i rachunki domowe są dostępne na monitorze”.

Następnie w filmie widać też „elektroniczną maszynę korespondencyjną” zwaną inaczej „domowym biurem pocztowym pozwalającą na natychmiastową komunikację pomiędzy dowolnymi osobami na świecie”.

Zrozumieć małpę

 

W 1994 prezenterzy telewizji śniadaniowej „Today” emitowanej w stacji NBC próbowali zrozumieć tajemniczy symbol. Mężczyzna w środku przyznał, że przeczytał go jako „at” choć nikt mu wcześniej nie poradził w tej kluczowej kwestii. Nieco zmieszane koleżanki próbują ustalić o co chodzi w napisie violence@nbc.ge.com. Jedna z nich tłumaczy, że widzowie w ten sposób kontaktują się ze stacją, pada słowo „Internet”, którego znaczenie wyjaśnia ktoś z reżyserki. „Nie potrzebujesz linii telefonicznej, żeby tym operować” pyta jedna z kobiet „Nie...Nie...” odpowiada bez przekonania druga.

MTV kocha Internet

 

„W 1995 roku 10 milionów ludzi regularnie używa Internetu” - słyszymy w entuzjastycznym dokumencie o nowym zjawisku wyemitowanym przez stację. Tę samą, która kilka lat później na skutek działania serwisów takich jak Napster nastawienie do Sieci zmieni diametralnie. Entuzjazm przerodził się w paranoiczne zwalczanie piractwa.

Dzieciaki przewidują internetowego kota

 

Uczniowie jednej z amerykańskich szkół wypytani (jakże spontanicznie) o przyszłość Sieci podają masę powodów, dla których warto się do niej podłączyć. Bo „Internet będzie w telefonie, telewizorze i centrum handlowym”, bo „będzie można porozmawiać z przyjacielem z Australii”. A co najważniejsze „Bo w sieci można znaleźć przepis na kocie babeczki”.

Fot. YouTube

„COO?” odpowiada na to kot z komputerowego monitora nie wiedząc jeszcze, że rozpoczyna istną kocią sagę.

Internet zawiedzie dzieci do bibliotek

 

Jakże mylił się autor powieści science-fiction Isaac Asimov przewidując ponad dwadzieścia lat temu, że rodzący się wówczas Internet zaprowadzi dzieci do bibliotek, „gdzie będą mogły zadać każde pytanie”.

Internet sprawi, że ludzie będą cieszyć się nauką - mówi z ekranu starszy mężczyzna wyglądający jak dziewiętnastowieczny nauczyciel. Pan Asimov zakładał, że ludzkość doceni możliwość „bezpośredniego dostępu do wiedzy”.

Strzeż się Googlezona

W 2004 roku roku powstał dokument przestrzegający przed połączonymi siłami Amazona i Google. Wizja autora nagrania jest kasandryczna: w 2014 Google przejmie wszelkie dochody z publikacji wiadomości, w 2010 New York Times porzuci internetowe wydanie a zastąpi go armia robo-bloggerów należących do Google. Autor filmu miał w części rację - internetowy gigant zarabia na nie swoich newsach oraz innych treściach, ale o „przejęciu rynku newsów” na szczęście nie ma mowy. Film dostępny jest pod adresem http://idorosen.com/mirrors/robinsloan.com/epic/ols-master.html

 

„I będzie tego używał w domu”

 

Współscenarzysta klasycznego filmu Science-fiction „2001: Odyseja kosmiczna”, Arthur Charles Clarke, w 1974 r. został spytany o przyszłość przez dziennikarza stacji ABC. Brytyjski pisarz bez wahania roztoczył całkiem trafioną wizję roku 2001. „Kiedy [twój syn] dorośnie będzie miał w domu przynajmniej konsolę, przez którą będzie rozmawiał z komputerem, z przyjaciółmi. Wszystkie potrzebne informacje jak rozliczenia z banku czy rezerwacje będą w kompaktowej formie w jego własnym domu.” Dziennikarz również wykazał się wyczuciem tematu pytając:

„Zastanawiam się jak będzie wyglądało życie w aspekcie społecznym. To znaczy jeśli całe życie zbudowane jest wokół komputera. Czy staniemy się społeczeństwem zależnym od komputera”?
W pewnym sensie - odpowiada Clark. Ale to uczyni nasze życie bogatszym - będziemy mogli żyć, gdzie będziemy chcieli. Nie będziemy musieli tkwić w miastach, żeby doświadczać interakcji z innymi ludźmi”.

Twoja kawa jest niepijalna!

 

Powyższe nagranie z Internetem nie ma wspólnego absolutnie nic. Trafnie ukazuje jednak, jak przez kilkadziesiąt lat zmieniło się społeczeństwo, obyczaje, relacje międzyludzkie. Film będący w zasadzie kompilacją reklam kawy przedstawia świat, w którym żona pokornie podaje swemu mężowi filiżankę paskudnej kawy i czuje się z tego powodu bardzo źle. Jakże zmieniły się nasze priorytety, konwenanse, jakże komputery i Internet przyczyniły się do zmiany zachowań.

Świat się zmienia...

Kto by przewidział, do czego posłuży Sieć, kiedy się rodziła. Złośliwi powiedzą, że jest pełna śmieci: pornografii, uproszczonej wiedzy, „wypełniaczy”. Inni zaoponują: Internet jest pełen tego, co chcesz w nim znaleźć.

Na koniec warto przypomnieć polskich propagatorów rozwoju technologii. O Internecie stworzyć programu nie zdążyli, gdyż zginęli w wypadku samochodowym w 1989r. Mowa o Zdzisławie Kamińskim i Andrzeju Kurku, autorach programu Sonda (cykl emitowany właśnie przez TVP Historia), który milionom Polaków tłumaczył, jakie problemy rozwiązują najnowocześniejsze technologie. Poniżej przedstawiamy fragmenty dwóch audycji, w których autorzy próbują przewidzieć przyszłość płyt wideo oraz komputerów. Świat zmienił się znacznie bardziej, niż mogłoby się wydawać w najśmielszych wizjach.

 

 

[ za thenextweb ]

Komentarze (40)
Internet oczami przodków czyli jak zrozumieć małpę
Zaloguj się
  • amenominakanushi-pan-poczatku

    Oceniono 72 razy 68

    Okazuje się, ze najlepszymi futurologami są nie zawodowi przepowiadacze przyszłości, a pogardzani na ogół przez nich pisarze SF.

  • acidity

    Oceniono 44 razy 44

    Polecam oglądnąć Sondę, którą załączono do materiałów. To tak dla malkontentów, którzy zapomnieli jak wielki postęp dokonał się w ciągu ostatnich 20-30 lat.

  • jarko20

    Oceniono 31 razy 31

    Vannevar Bush już przed wojną opracowywał koncepcję superkomputera MEMEX (coś w rodzaju inteligentnej biblioteki cyfrowej). Co ciekawe, był specjalistą w komputerach ANALOGOWYCH i tak też projektował MEMEXA.

    Ted Nelson, uznany jako twórca pojęcia hipertekstu od lat 60. do dziś próbuje zrobić coś znacznie lepszego niż WWW, nazywa się to Xanadu. Nelson uważa WWW jako "retarted child of hipertext", warto go poczytać.

    Ale najciekawszy w mojej opinii jest Douglas Engelbart, znany powszechnie jako twórca myszki komputerowej. W 1968 roku pokazał ludziom ze świata IT, tzw. On-Line system (NLC). Pokaz nazwano "The Mother Of All Demos" - warto zobaczyć na youtube - myszka, wideokonferencja, kolaboracyjna praca nad dokumentem, a nawet komentarze. Tak bardzo zaskoczył ówczesnych włodarzy, że tak naprawdę wyrzucili go z uczelni.

    Przykro, że nic z tego nie ma w tekście :) Mam nadzieję, że to kogoś zainteresuje.

  • ogrodnik.september

    Oceniono 22 razy 20

    Jedno sie nie zmienilo w 1 filmiku: „Pan i władca” nadal zalamany widzac wydatki.

  • 1helmut

    Oceniono 19 razy 19

    SONDA wspaniały program, teraz już takich nie ma. Żal :(

  • orion57

    Oceniono 18 razy 18

    Zapomnieliście drodzy autorzy o Stanisławie Lemie, który bardzo realistycznie opisywał nasz świat 30 lat temu.

  • Gość: k

    Oceniono 23 razy 17

    Isaac Asimov wcale się nie mylił! Przecież jest dokładnie jak w wywiadzie. Mówiąc o bibliotece, miał na myśli wirtualną bazę danych a nie budynek.
    Prawdą jest też że ludzie cieszą się możliwością czerpania wiedzy z internetu! Każdy z nas sprawdza w necie interesujące nas zagadnienia. Często jest to zdobywanie informacji na temat swojego hobby, poszerzanie zainteresowań.
    Szanowny redaktorze gazety.pl naucz się angielskiego, popraw swoje zdolności intelektualne, i wtedy możesz komentować wywiady w j. angielskim. Teraz się ośmieszasz i to jest żałosne. Jeśli zanegowanie wywodów pisarza s-f było celowe, aby tylko zainteresować czytelników (poprzez ośmieszanie cytowanych treści) to tym bardziej to jest żałosne!
    Proszę starajcie się bardziej, pisząc artykuły, które czytają tysiące ludzi!

  • tenare

    Oceniono 16 razy 16

    Oglądam Sondę i nadal mnie zaciekawia. Przypomina mi się dzieciństwo. O Kamińskim i Kurku nie da się zapomnieć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje