Edukacyjny cud? Nastolatek z Wietnamu mógłby zaliczyć legendarnie trudną rozmowę o pracę w Google'u

Paweł Płaza
21.03.2013
A A A
Wietnamska szkoła

Wietnamska szkoła (źródło fot. http://bevandan.vnn.vn)

Opowieści o nieszablonowych i trudnych do rozwiązania zadaniach, które czekają na każdego ubiegającego się o pracę w Google'u, jest pełno w sieci. Czy są one jednak rzeczywiście trudne czy też obnażają słabość systemu edukacji danego kraju?

Neil Fraser, inżynier oprogramowania w Google'u, po raz drugi odwiedził Wietnam. To, co zastał na miejscu, zaskoczyło go. Pozytywnie. Przyjrzał się bowiem systemowi edukacji w Wietnamie, a szczególnie temu, jak naucza się w tym kraju informatyki. Wnioski? Niezwykle budujące dla Wschodu, trochę mniej dla Zachodu. Jak możemy bowiem przeczytać na jego stronie, pomimo skromnych środków osiągane efekty przekraczają najśmielsze oczekiwania.

Neil przybliża, jak wygląda program informatyki w wietnamskiej szkole, którą odwiedził. Początek to oczywiście podstawy. Może tylko zaskakiwać, że azjatyckie dzieci wciąż się uczy, jak należy się obchodzić z dużymi, giętkimi dyskietkami, które u nas wyszły z obiegu dobre kilkanaście lat temu.

W trzeciej klasie podstawowej dzieci uczą się Windowsa. Jako że Wietnam do najbogatszych krajów nie należy, na komputerach (tak domowych, jak i biurowych) dominuje Windows XP (o, jak zauważa Neil, raczej wątpliwej legalności). Wraz z systemem uczą się programów, w tym Worda. Oprogramowanie jest po angielsku, co stanowi dodatkowe wyzwanie.

źródło fot. http://bevandan.vnn.vnźródło fot. http://bevandan.vnn.vn

Czwarta i piąta klasa to nauka Logo, prostego języka programowania, które polskie dzieci mogą znać z programów z żółwikiem w roli głównej - idź 100 kroków naprzód, 50 kroków w prawo itd. Choć prosty, to Logo uczy podstawowych reguł rządzących programowaniem. Szczególnie, kiedy dochodzą co bardziej skomplikowane komendy dotyczące pętli i warunków.

Zrobiło to na Fraserze niemałe wrażenie, ponieważ, jak wskazuje, w Stanach Zjednoczonych w 11-12 klasie (w Polsce odpowiadałoby to 2-3 klasie liceum) uczniowie wciąż zmagają się z prostymi komendami HTML. Neil nie poprzestał jednak na zachwytach i zaoferował pomoc wietnamskiej szkole - napisał choćby oprogramowanie, które ułatwia uczniom zrozumienie warunków i pętli.

Przed powrotem do Stanów Neil sprawdził jeszcze, jak radzą sobie uczniowie 11 klasy. Był zaskoczony poziomem trudności jednego z zadań. Uczniowie otrzymują plik z danymi, który opisuje labirynt o ukośnych ścianach. Zadaniem ucznia jest policzenie liczby zamkniętych obszarów w labiryncie i rozmiaru największego.

Zadanie matematyczneZadanie matematyczne

Większość uczniów poradziła sobie z zadaniem w 45 minut. Wydaje się więc całkiem łatwe, prawda? No cóż, Fraser zapytał w Stanach starszego programistę Google'a, jakby ten ocenił poziom trudności zadania, gdyby miałby je przedstawić kandydatom na rozmowie o pracę. Uplasował je w pierwszej trójce.

Żeby nie było zbyt pięknie, Fraser odnotowuje, iż na akademickim poziomie studia informatyczne w Wietnamie nie wyróżniają się na plus. Sądzi jednak, iż jest to problem stosunkowo niedawnego wprowadzenia tego tematu do systemu edukacji. I choć szkoła którą Neil odwiedził, mogła być wyjątkowa na tle reszty Wietnamu, to jednak zainspirowała Frasera do dość gorzkich wniosków.

Neil Fraser w Wietnamie (źródło fot. http://bevandan.vnn.vn)Neil Fraser w Wietnamie (źródło fot. http://bevandan.vnn.vn)

A wnioski te są następujące - choć Zachód jest niby nowoczesny, to wykazuje się wręcz niesamowitą ignorancją w zakresie nauki informatyki. Ani programy szkolne nie są dobrze pomyślane, ani też odbiór społeczny nie motywuje rodziców czy uczniów do wytężonej pracy w tym kierunku. Dorośli zbyt często nie widzą różnicy między dzieckiem, które gra w gry, a dzieckiem, które programuje gry. Efekt jest taki, że choć może i w Ameryce przeznacza się więcej pieniędzy na edukację niż w takim Wietnamie, to efekty tego nie są nijak proporcjonalne.

Komentarze (13)
Zaloguj się
  • Gość: apolska

    Oceniono 31 razy 27

    A w polsce przepisujemy programy z podręcznika do Microsoft Visual Studio na 10 letnich złomach.

  • Oceniono 23 razy 17

    Bedac w 1-2 klasie podstawowki ponad 20 lat temu, dostalismy od informatyki zakreconego goscia.
    Raz ze byl czarny co na poczatku lat 90-tych bylo niezla sensacja.
    Dwa ze wbijal nam do glowy co to jest system binarny i jak sie go przelicza z dziesietnego
    Trzy zasuwalismy proste programy w pascalu (chyba turbo).

    Wyszlo tak ze w 3-4 klasie bylem w innej szkole potem od 5 klasy wrocielem do poprzedniej. Goscia od informatyki juz nie bylo, byla korpulentna babka ktora przez kolejne 4 lata 'uczyla' mieszac w wordzie i excelu z naciskiem na makra, ktorych dzis za chiny nie potrafilbym zrobic. Pewnie dlatego ze zamiast to cwiczyc zasuwalismy w hirosow jedynke albo golden age.
    A przemaglować liczbe z dziesietnego na dwojkowy/szesnastkowy 'słupkowo' dzielac z reszta jeszcze potrafie :)
    Pozdrawiam czarnoskorego informatyka gdziekolwiek teraz jest. Moze w wietnamie?

  • Gość: Marcin.gam

    Oceniono 15 razy 11

    A u nas politycy rzadają większej ilości lekcji historii.Bo najważniejsze jest ile koni zginęło w Powstaniu Styczniowym.

  • Gość: Podpisz się

    Oceniono 10 razy 8

    Egzamin końcowy z informatyki w polskiej zaocznej szkole średniej: utworzyć folder w moich dokumentach; przenieść folder na pulpit; utworzyć nowy dokument tekstowy w tym folderze; edytować dokument i wpisać kilka słów; zamknąć dokuement i zmienić nazwę pliku; usunąć folder do kosza; opróżnić kosz.
    ============================
    Co gorsza nauczyciele często muszą wychodzić z sali, aby dać szansę udzielenia pomocy przez tych bardziej obstukanych tym, którzy sobie nie radzą.

  • kudlatynaklacie

    Oceniono 22 razy 4

    Aha, więc w Wietnamie używają XP, bo to biedny kraj? Ja też używam XP, bogaty nie jestem, ale za Chiny Ludowe nie zamierzałem się przenosić na nowsze wersje - niestabilne, skomplikowane i zżerające zasoby. Może dopiero ósemka mogłaby mnie skusić, może za rok.

  • Gość: Antek

    Oceniono 1 raz 1

    No z tą biedą mierzoną przez pryzmat używanej wersji windowsów to już pojechali. Jak by to było 3.11, albo jakieś 95 lub 98 to można by tak powiedzieć, że bida aż piszczy, ale xp?

  • Gość: mr_avg

    Oceniono 1 raz 1

    Nie wiem moze to moj wiek starczy, ale ja jakos w tym zadaniu z polem powierzchni nie widze nic skomplikowanego.
    Tak to kwestia czego i jak sie dzieciaki uczy a jest masa dobrych programow do tego - RoboMind chocby tylko tu tez trzeba nauczyciela ktory raz wie jak przedstawic problemy o rosnacym stopniu trudnosci a dwa ktory potrafi ocenic wlasciwie rozne rozwiazania.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX