Microsoft przejmuje mobilną część Nokii. Kalejdoskop opinii

Microsoft już drugi raz w ciągu kilku dni rozgrzał klawiatury w redakcjach całego świata do czerwoności. Po decyzji o odejściu Steve'a Ballmera na emeryturę czas na kolejną ważną wiadomość: Microsoft przejmuje dział produkujący telefony komórkowe Nokia. Co na to prasa polska i zagraniczna?

W końcu stało się. Dział mobilny Nokii zostanie w ciągu pół roku przejęty przez Microsoft za kwotę siedmiu miliardów dolarów.

Przyczyny są chyba jasne: spadająca w każdym segmencie sprzedaż, niepowodzenie na rynku smartfonów, straty.

Co ze Stephenem Elopem uznawanym przez wielu za konia trojańskiego Microsoftu? Będzie kierował nową dywizją już w strukturach swej dawnej firmy. Co z pracownikami? Będzie ich zatrudniał nowy właściciel. A co dalej z samą Nokią? Zajmie się produkcją nawigacji samochodowych, zaawansowanej technologii.

I przestanie być legendą.

Co na to wszystko światowe media?

Portal Gigaom kwituje krótkim „Stało się” w tytule. Dalej cytuje zarzut, który był stawiany Elopowi nie raz.

„Wielu spekulowało, że Stephen Elop, były pracownik kadry zarządzającej Microsoftu, wziął posadę w Nokii tylko po to, by oddać ją swemu dawnemu pracodawcy”.

Przejęcie Nokii oznacza, że gigant z Redmond będzie mógł wreszcie produkować smartfony pod własną marką. Tylko pod którą?

„Microsoft otrzymał dziesięcioletnią licencję na markę Nokia, której może użyć lub nie do sygnowania kolejnych smartfonów.”

Spółka musi znaleźć odpowiedź na pytanie: która marka jest silniejsza na rynku urządzeń telekomunikacyjnych? Wyprodukowanie tabletu pod własną nazwą wcale mu nie pomogło - Surface przysporzył firmie 900 milionów dolarów strat. Kwestią czasu jest wypuszczenie przez Microsoft własnej komórki. Z jakim logo na obudowie? To wciąż nie jest przesądzone.

Gigaom zastanawia się też, nad przywództwem w samym Microsofcie:

„Umowa następuje w niezwykle gorącym okresie. Dwa tygodnie temu Ballmer zapowiedział odejście na emeryturę w ciągu roku. Nie ma zbyt wielu ludzi, którzy mogliby go zastąpić ale przecież nie utrzyma się na posadzie tak długo. Elop stał się najbardziej oczywistym sukcesorem Ballmera”.

Forbes zauważa, że to koniec pewnej epoki:

„Porozumienie między Nokią a Microsoftem to kres trwającej trzy dekady przygody. To również koniec długo trwających spekulacji sięgających chwili, kiedy Stephen Elop wziął stery Nokii we wrześniu 2010 roku.”

New York Times nie ma wątpliwości jakie są przyczyny decyzji:

„Losy obu firm są ze sobą związane od lat ale nie bardzo to pomogło w zdobyciu pozycji lidera na rynku urządzeń mobilnych. Według IDC Windows Phone ma udział w rynku na poziomie zaledwie 3,7%. Nokia pozostaje drugim co do wielkości dostawców telefonów komórkowych na świecie, po Samsungu. Ale jest tak głównie z uwagi na telefony niższej kategorii od których rynek się odwraca. Jeśli chodzi o smartfony Nokii nie ma nawet w pierwszej piątce.”

Czy zatem przejęcie ma jakiś sens? Skoro i tak Microsoft działa ramię w ramię z Nokią a nie przynosi to spektakularnych skutków po co wydawać miliardy na kupienie fińskiego giganta? Wyjaśnia to Carolina Milanesi, analityk z firmy Gartner.

„Umowa może pomóc nowej firmie szybciej odpowiadać na zmiany rynkowe.”

Dopóki telefony produkowali dwaj giganci dochodziło między nimi do ciągłym tarć. Pisaliśmy o tym szerzej pod koniec czerwca.

Według New York Timesa decyzja Microsoftu ma też jeszcze jedno uzasadnienie

„To odległe echo posunięcia Google, który za 12,5 miliarda dolarów nabył Motorolę, przejął kontrolę nad patentami.”

Microsoft nie mógł już dłużej czekać z decyzją o przejęciu Nokii. Pertraktacje - wystarczy sięgnąć do archiwalnych materiałów Technologii - trwały od co najmniej roku. W końcu Finowie mogliby stracić cierpliwość i sprzedać swój biznes komuś innemu.

Stephen Elop spytany o komentarz do sytuacji stwierdził

„Mam nadzieję, że to punkt zwrotny dla branży, gdzie trzeci ekosystem działający na bazie Windows Phone będzie dynamiczną alternatywą dla urządzeń z iOS i Androidem”.

New York Times zwraca też uwagę na jeden istotny fakt:

„Dla Microsoftu umowa jest atrakcyjna finansowo. Ponieważ Nokia ma siedzibę w Finlandii Microsoft może ją kupić za gotówkę trzymaną na zagranicznych kontach co pozwoli oszczędzić na podatkach”.

Microsoft już zastosował podobny wybieg przy przejęciu Skype'a. Bardziej istotne jest jednak to, że kwota przejęcia była bardzo podobna - wynosiła 8,5 miliarda dolarów.

BBC publikuje analizę Leo Keliona

„Przejęcie Nokii dopełnia przekształcenie Microsoftu z firmy skupiającej się na oprogramowaniu w firmę skupiającą się na sprzęcie.
Ciekawe czy po przejęciu Samsung HTC i Huwawei pozostaną zdeterminowani do dalszego korzystania z platformy Windows Phone.
Ruch Microsoftu wynika z prostej przyczyny - Nokia sprzedaje 75% urządzeń z Windows Phone. Kolejną konsekwencją fuzji jest powrót Stephena Elopa na łono Microsoftu. Jego doświadczenie w prowadzeniu firmy produkującej urządzenia czyni go faworytem na następce Steve'a Ballmera”.

Portal cytuje też innych ekspertów:

„Najbardziej oczywistym priorytetem dla Microsoftu jest obranie prawidłowej strategii. Z tego punktu widzenia przejęcie Nokii jest doskonałym krokiem, pytanie tylko jak dobrze [w Microsofcie] zrealizują swój plan.”

i przypomina też wyniki sprzedaży:

„Nokia była liderem w sprzedaży komórek, tymczasem w ciągu minionego kwartału sprzedała o 27% mniej telefonów niż przed rokiem”.

The Register również przepytuje branżowych komentatorów. Bryan Ma z IDC w Hong Kongu wylewa na głowy entuzjastów przejęcia kubeł zimnej wody:

„Obawiam się, że choć przejęcie pomoże Microsoftowi zająć lepszą pozycję na rynku producentów sprzętu nie rozwiąże największej słabości. Jest nią brak aplikacji, który znacznie utrudnia konkurowanie z innymi systemami”.[...] Rozwiązanie tego problemu w warunkach dominacji innych ekosystemów nie jest łatwe. Z punktu widzenia Nokii być może sensowniejszym rozwiązaniem byłoby przejście na Androida.”

A więc kluczem do porażki Nokii był zły system? To on odpowiada za słabe wyniki?

Prasa cytuje też list Stevena Ballmera rozesłany do pracowników w związku z przejęciem fińskiej firmy:

„[Przejęcie] jest śmiałym krokiem w przyszłość i ważnym etapem transformacji naszej firmy ogłoszonym 11 lipca. [ ] Nasze partnerstwo przyniosło w przeciągu ostatnich dwóch lat niesamowite wyniki. [ ] Nadszedł czas aby wykorzystać tę tendencję do przyspieszenia wzrostu naszych udziałów w rynku i zysków.”

Portal Zdnet.com podaje kluczowe dla fuzji fakty.

„Microsoft przejmuje dwa działy Nokii - produkujący telefony komórkowe za 5 miliardów dolarów oraz dział zarządzający patentami - za 2,17 miliarda dolarów. 32 tys. pracowników Nokii przejdzie do Microsoftu w tym 4700 osób w Finlandii. Pracownikiem Microsoftu ponownie stanie się też dyrektor operacyjny Nokii Stephen Elop”.

Portal Venture Beat widzi w przejęciu szansę dla platformy Windows Phone

„To dobra wiadomość dla Windows Phone. Nokia będzie teraz w stanie produkować zabójczo dobre smartfony z jeszcze lepszym wsparciem od Microsoftu. Po przejęciu Motoroli przez Google i zaprezentowaniu innowacyjnego Moto X wszystkie oczy są skierowane na Microsoft. Czy zaprezentuje coś równie innowacyjnego?”

Portal cytuje też blog prowadzony przez Ballmera i Elopa. Umieszczono na nim wpis:

„Microsoft może teraz urzeczywistnić pełen potencjał Windows Phone”.

To dość ryzykowna teza. Równie dobrze można by twierdzić, że jedyną możliwością na ujawnienie całego potencjału Androida jest produkowanie telefonów przez Google. To fakt, że Moto X ma szansę być innowacyjnym produktem, liderem segmentu jest jednak Samsung, który rozwija Androida według swojej wizji.

Brytyjski Telegraph cytuje słowa Elopa o Nokii, kiedy przejął kierowanie firmą:

„Jest jak człowiek, który stoi na szczycie płonącej platformy wiertniczej i nie ma innego wyboru jak skoczyć”.

Przypomina tym samym, że kłopoty Nokii nie wzięły się znikąd i ich źródła należy szukać w błędnych decyzjach sprzed ery Elopa.

Fuzję komentuje też szeroko polska prasa.

Rzeczpospolita przypomina, że bliska współpraca pomiędzy gigantami do tej pory nie przyniosła spektakularnego sukcesu:

„Firmy wspólpracują ściśle od 2011 roku, kiedy Nokia zrezygnowała z  wyposażania komórek we własny system operacyjnego Symbian na rzecz mobilnych Windows. Mimo tej wyłączności, ani Nokii nie udało się zbudować pozycji na rynku smartfonów (jak również powstrzymać spadku udziałów w całym rynku komórkowym), ani Microsoftowi na poważnie zagrozić iOS i Androidowi.
Udziały Nokii w globalnym rynku komórkowym kurczą się od wielu kwartałów. Kolejne półrocza od 2011 r. fiński dostawca kończył z 24-procentowym, 20-procentowym i 14-procentowym udziałem w globalnym rynku. W segmencie smartfonów Nokia nie może się przebić przez chińskich producentów choćby do pierwszej piątki największych dostawców. Dla odmiany udziały Windows Phone w rynku mobilnych systemów operacyjnych oscylują wokół 3-4 proc. Tym samym nie są dzisiaj konkurentem ani dla Androida, ani dla iOS.”

Antyweb.pl wątpi, że przejęcie Nokii samo w sobie rozwiąże wszystkie problemy:

„Microsoft podobnie jak Apple stanie się producentem, który trzyma w ręku zarówno oprogramowanie jak i sprzęt na którym ono działa. Nie musi to jednak gwarantować sukcesu, co może pokazać innym przykład - RIM i jego Blackberry. Daje jednak znacznie większą elastyczność i pokazuje, że Microsoft jest zaangażowany w rynek mobilny im absolutnie nie zamierza się z niego wycofać w najbliższym czasie. Wręcz odwrotnie, zwiększa wysiłki oraz wydatki, żeby się w tym kierunku rozwijać. Na koniec pozostaje kwestia obecnych partnerów Microsoftu, którzy produkują telefony z systemem Windows Phone. Microsoft zapewnia, że chce ich traktować absolutnie na równych zasadach, podobnie jak swojego czasu obiecał Google po zakupie Motoroli. Czy dotrzymają obietnicy, czas pokaże.”

Sprawę komentuje też Spidersweb.pl

„Teraz [ ] wszystko zaczyna układać się jak puzzle. Najpierw Nokia wykupiła się ze spółki z Siemensem, by przygotować grunt pod przyszły, nieco mniej stresujący biznes współpracy z telekomami. Następnie Ballmer ogłosił reorganizację spółki po to, by zrobić miejsce na zakup Nokii, która ma realne szanse być jedną z koni napędowych nowego Microsoftu, który w swojej nowej misji ma być bardziej producentem sprzętu aniżeli oprogramowania. W końcu Ballmer odchodzi na emeryturę, czym robi miejsce dla Stephena Elopa, który wyrasta teraz na głównego pretendenta do pozycji nowego szefa Microsoftu. [ ] Nie mam wątpliwości, że to najważniejsze przejęcie Microsoftu w historii, a już na 100% w XXI w.”

Portal Interia zaznacza, że fuzja oznacza zwolnienia:

Deficytowa Nokia zapowiedziała wcześniej zwolnienie w swych zakładach w różnych krajach kolejnych 10 tysięcy pracowników do końca 2013 roku, motywując to koniecznością cięcia kosztów.
Reuters informował wcześniej że zamknięte zostaną m.in. jedyne zakłady Nokii w Finlandii.Według agencji dpa zlikwidowana zostanie też placówka badawczo-rozwojowa w niemieckim Ulm, zatrudniająca obecnie 730 osób. Zapowiedziane redukcje zatrudnienia oznaczają, że od września 2010 roku, gdy na czele Nokii stanął Stephen Elop, pracę w tej firmie straci ponad 40 tys. osób.”

Reasumując: przejęcie Nokii nikogo nie dziwi. Jest o wiele ważniejsze dla Nokii, bo oznacza koniec firmy jaką znamy. To koniec legendy.

Przejęcie nastąpiło w ostatniej chwili, choć jeśli chodzi o Microsoft być może za późno. Rynek urządzeń jest już podzielony (80% udziałów należy do Androida), ale słaby udział Windows Phone w rynku nie jest przecież wynikiem kiepskich urządzeń, na których działa. Już nawet Lumia 800 z WP 7.5 dostała od Nokii "wszystko co najlepsze" - specjalne aplikacje, wsparcie dla aparatu, funkcje takie jak PhotoBeam zmieniające każdy wyświetlacz w projektor zdjęć. I co? I niewiele to zmieniło, bo Windows Phone wciąż cierpi na irytujący brak wielu aplikacji. Lumia 920 spokojnie może konkurować zarówno z najlepszymi produktami Apple jak i Samsunga. Ale w tej konkurencji z jakichś powodów przegrywa. Czy przejęcie to zmieni? W jaki sposób? Szybsza reakcja na zmiany na rynku może nie wystarczyć jeśli Windows Phone po prostu nie spełnia oczekiwań większości konsumentów.

Miejmy nadzieję, że Microsoftem zacznie rządzić ktoś, kto rozumie jego największe błędy popełnione w ciągu dekady. Inaczej przejęcie Nokii nic nie da a niegdysiejszy gigant skarleje jeszcze bardziej i stanie się na powrót producentem Windows i Office. I to tylko dla firm, bo użytkownicy domowi bez produktów Microsoftu radzą sobie coraz lepiej.

Więcej o:
Komentarze (16)
Microsoft przejmuje mobilną część Nokii. Kalejdoskop opinii
Zaloguj się
  • traianusmaster

    Oceniono 23 razy 19

    Uczcijmy tę informację minutą ciszy...

  • java77

    Oceniono 22 razy 16

    I tak powoli gasnie legendarna firma komorkowa.A szkoda....

  • gazetowicz007

    Oceniono 15 razy 7

    Redachtorom działu Technologie,
    którzy w 3 godziny wrzucili już 3 "artykuły" na dokładnie ten sam temat,
    nie fatygując się nawet, żeby poszukać innego zdjęcia przy każdej okazji

    podpowiadam, że
    NIE BYŁO JESZCZE SLAJDÓW!

  • kaczdonald

    Oceniono 11 razy 7

    Nokia RIP.

  • obywatelpiszczyk

    Oceniono 28 razy 6

    w ten sposób Microsoft skazał WP na śmierć - taki ruch MS oznacza, że już żaden inny producent nie wypuści nowego telefonu na WP.
    Gdy Google kupił Motorolę tylko dominująca pozycja rynkowa Androida uratowała go przed porzuceniem przez dużych azjatyckich producentów - aczkolwiek wszyscy zaczęli wtedy na szybko szukać alternatywnego systemu (stąd Tizen, Firefox i inne).
    Windows Phone nie ma dominującej pozycji na rynku...

  • tajemnicapanstwowa

    Oceniono 15 razy 5

    Microsoft kupił marki Asha i Lumia oraz dział który je produkuje. Ma też prawo do wykorzystywania przez 10 lat marki Nokia w PROSTYCH telefonach czego robić absolutnie nie musi. Smartfony produkowane po tej transakcji przez Microsoft nie będą sygnowane logiem Nokia.

  • trener44

    Oceniono 11 razy 3

    A co tu komentować - gwoźdź do trumny...

    TReneR

  • magnez2708

    0

    Właśnie zdycha ostatni europejski producent telefonów. Niebawem wszystko będzie koreańskie, chińskie albo amerykańskie, a korporacje będą wiedziały wszystko o wszystkich...

  • adriani75

    0

    Nokia też była niezłym s...m żeby zamknąć otwartego symbiana przed innymi. Nie płaczmy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX