Toyota znów tarapatach. 800 tys. pojazdów musi odwiedzić serwis przez... pająki

Koncern Toyota ogłosił właśnie, że 803 tys. pojazdów wyprodukowanych między rokiem 2012 a 2013 powinno odwiedzić serwis. Wszystko przez pająki, których sieci blokują prawidłowy przepływ powietrza w systemie klimatyzacyjnym przez co skroplona woda uszkadza moduł sterujący poduszkami powietrznymi. Te mogą eksplodować bez przyczyny.

Toyota w ciągu kilku ostatnich lat wielokrotnie była zmuszona do naprawiania aut uszkodzonych jeszcze podczas etapu produkcji. Tym razem kłopoty japońskiego giganta wywołane są przez pająki.

Lęgnąc się w przewodach wentylacyjnych samochodów zaburzają przepływ powietrza. Jest to przyczyną skraplania się wody która może doprowadzić do zwarcia w module odpowiadającym za sterowanie poduszkami powietrznymi. Najczęściej skutkiem takiej awarii jest zapalenie się kontrolki poduszki powietrznej (a jak wiadomo nie powinno się prowadzić, gdy ta lampka się pali). W kilku wypadkach poduszki samoistnie wybuchły.

Toyota oświadczyła, że wizyta w serwisie samochodowym (wezwanie dotyczy modeli Camry, Venza i Avalon wyprodukowanych w latach 2012-2013) jest dobrowolna. Koncern mówi o zaledwie kilkudziesięciu przypadkach awarii wywołanych przez pająki, postanowił jednak "dmuchać na zimne". Naprawa nie jest skomplikowana - w serwisie założona zostanie specjalna uszczelka chroniąca moduł sterujący poduszkami powietrznymi.

[ za theverge.com ]

Więcej o:
Komentarze (9)
Toyota znów tarapatach. 800 tys. pojazdów musi odwiedzić serwis przez... pająki
Zaloguj się
  • judas77

    Oceniono 50 razy 36

    "Koncern Toyota ogłosił właśnie, że 803 tys. pojazdów wyprodukowanych między rokiem 2012 a 2013 powinno odwiedzić serwis"

    Między rokiem 2012 a 2013 był jeszcze jakiś tajny rok, w którym Toyota wyprodukowała potencjalnie felerne samochody?? W takiej ilości??

  • patrzy-kat

    Oceniono 34 razy 26

    Ale gupki w tej Toyocie. Wystarczy wpisać do przeglądów okresowych pryskanie muchozolem.

  • ksobier

    Oceniono 30 razy 18

    Toyota ma problem z wyidealizowanym obrazem firmy. Nikt by nie udowodnil tego, ze to z winy Toyoty sie dzieje, ale oni wola wymienic. Niektorzy przez to widza, ze Toyota ma usterki bo oni sami je pokazuja. Przypuszczam, ze inne firmy nie przejmuja sie takimi rzeczami. W GM odpadajace plastikowe czesci to nie wina producenta tylko uzytkownika. Toyota przyznaje sie do kazdej malej usterki.

    Swoja droga Toyoty to swietne samochody i kazde wezwanie samochodu do 'naprawy'(w wiekszosci przypadkow to tylko regulacja) usterki sprawiaja, ze gdy kupujemy auto uzywane mozemy sprawdzic, czy auto znajduje sie wsrod tych, ktore byly 'uszkodzone' i czy usterka zostala naprawiona.

  • nicemate

    Oceniono 27 razy 13

    hehe a mi w golfie muchy kola poodkręcali rozumisz.. i komar źle zapłon ustawił..

  • mieetek

    Oceniono 9 razy 5

    Anna Mucha nie powinna takiej Toyoty kupować.

  • argonauta2010

    Oceniono 1 raz -1

    Czy TUjota 154m tez ma się zgłaszać na przegląd? Ile czerwonych pająków potrzeba, żeby wywołać 2 ekspolzje?

  • kesik001

    Oceniono 17 razy -5

    To może toyota odwróci kota ogonem?.
    Powiedzmy taka reklama.

    "kupując toyotę masz dożywotnio darmowe wizyty w serwisie" ;-)

  • kesik001

    Oceniono 10 razy -6

    Jest coś takiego jak dział MOTORYZACJA.
    Ale to w końcu wybiórcza....
    Nie ma co tu liczyć na logikę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX