Chiny zapowiadają: Jadeitowy Królik leci na Księżyc. NASA nie jest zachwycona

Piotr Stanisławski
26.11.2013
A A A
Model łazika zaprezentowany w Chinach

Model łazika zaprezentowany w Chinach (Fot. CHINA STRINGER NETWORK / REUTERS)

"Jadeitowy Królik", bo tak nazywa się chiński łazik, ma wyruszyć już na początku grudnia. Ten potężny skok programu kosmicznego może jednak zaszkodzić nowej misji NASA

Chińska misja ma wystartować na początku grudnia, choć dokładnej daty nie podano. Nazwa została wybrana w internetowym głosowaniu i ponoć nawiązuje do chińskiego folkloru. Jadeitowy Królik ma poruszać się z prędkością 200 metrów na godzinę (rosyjskie Łunochody osiągały 5 km/h) i wspinać się na zbocza o nachyleniu do 30 stopni.

Nieznane są bliższe szczegóły misji, jednak będzie to pierwsza od lat 70. księżycowa sonda, która będzie się poruszała po powierzchni. Ostatnia taka wyprawa to radziecki Łunochod 2, który trafił na Księżyc w 1973 roku i przejechał po nim 37 km. Jednak od 40 lat nic, co człowiek zbudował, po Srebrnym Globie nie jeździło. Owszem, lądowało tam lub rozbijało się to czy owo. Na przykład 5 lat temu rozbiła się indyjska sonda Chandrayaan-1. Było to jednak całkowicie zaplanowane, a uderzenie w powierzchnię służyło przeprowadzeniu wielu pomiarów.

Model Jadeitowego Królika na wystawieFot. CHINA STRINGER NETWORK / REUTERS

"Jadeitowy Królik" to drugi z trzech etapów badania Księżyca przez Chińczyków. Pierwszym było wysłanie na orbitę naszego satelity w 2007 i 2010 roku sond Chang'e. Kolejnym etapem badań ma być powrót na Ziemię z próbkami.

Chiński program kosmiczny obejmuje m.in. stworzenie do 2020 roku stale zamieszkanej stacji kosmicznej na orbicie Ziemi, a w kolejnych etapach wysłanie na Księżyc człowieka. Na razie jednak wykorzystywana technologia w większości jest udoskonaloną wersją tego, co ZSRR stosowało w latach 70. i 80. Ty razem chińscy specjaliści podkreślają jednak, że w przypadku łazika aż 80% technologii opracowano od nowa.

Lądowanie sondy budzi obawy NASA - trwa właśnie ich misja LADEE, której celem jest zbadanie zachowania pyłu księżycowego i dziwnych zjawisk zaobserwowanych jeszcze podczas misji Apollo. Astronauci meldowali wówczas o ogromnych fontannach światła, które prawdopodobnie były strugami pyłu podświetlonymi przez Słońce.

Lądowanie "Jadeitowego Królika" wywoła z pewnością trudne do przewidzenia zmiany na powierzchni Księżyca i zanieczyści ją paliwem. Część naukowców zauważa jednak, że chińska sonda może dać okazję do zaobserwowania zjawisk, które bez tego nie wystąpiłyby nigdy samoczynnie i dostarczyć w ten sposób wielu informacji.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX