Kosmos, głupcze! Dlaczego Polska musi latać w przestrzeń?

Piotr Stanisławski
31.01.2014
A A A
Polska w kosmosie

Polska w kosmosie (fot. AG/ESA)

Polacy w kosmosie! He he he... Ależ zabawne! Może polecimy tam furmanką? Hy hy hy. Właśnie w tym tonie mówi się o planach budowy polskiego satelity obserwacyjnego. Oraz o całym polskim programie kosmicznym. Dziś rano usłyszałem podobny tekst w Antyradiu, a potem przeczytałem na Antywebie. Choć oba media sporo dzieli, to tym razem wykazały się wybitnym antyzrozumieniem tematu.

Antyradio wyłączyłem tak szybko, że nie wiem kto dzielił się ze słuchaczami złotymi myślami o lotach kosmicznych. Na Antywebie podpisał się pod tym Marcin M. Drews. W jego sporym tekście większość to kpiny - samej treści jest niewiele. Postaram się ją tu podsumować.

Oburzenie autora wzbudził mający półtora roku dokument Ministerstwa Gospodarki „Program działań na rzecz rozwoju technologii kosmicznych i wykorzystywania systemów satelitarnych w Polsce”, a dokładniej jego część poświęcona obronności i bezpieczeństwu narodowemu. Chodzi o plany budowy polskiego satelity obserwacyjnego mającego m.in. możliwości obserwacji obiektów na Ziemi. Brak co prawda konkretnych zarzutów, ale czytamy:

Już widzę te rakiety z czterolistną koniczynką PSL startujące z kosmodromu w podlubelskich Rykach. Już widzę szczęśliwych rolników, którzy w końcu wyszli na swoje, bo dzięki polskiemu programowi podboju kosmosu w swoich oborach i chlewach produkują komponenty satelitów wojskowych. Widzę też szczęśliwych kierowców, którym przestał przeszkadzać i stan nawierzchni, i brak autostrad - w końcu mogą teraz do pracy latać rakietą. A te niedożywione dzieci? Już nigdy nie będą głodne, bo PSL przywiezie im ser prosto z Księżyca.

Autor tekstu na Antywebie oczywiście starannie wybrał z dokumentu to, co uważa za głupie i ominął resztę. Potem posłużył się całą gamą językowych środków perswazji by zamienić wszystko w kpinę. No i jeszcze pięknie wpisał się w populistyczne hasła w rodzaju „Zajmijcie się czymś pożytecznym, a nie te kosmiczne bzdury”. To tym dziwniejsze, że w Antywebie pisywał już ciekawe teksty o polskich technologiach kosmicznych. Przyjmuję więc, że po prostu miał zły dzień.

Po co Polsce kosmos?

Szkoda już czasu na analizę tego tekstu. Przejdźmy do konkretów. Na początek wyleczmy się z kompleksów. Wbrew pozorom polska obecność w kosmosie nie zaczęła się i nie skończyła na locie Mirosława Hermaszewskiego. Polscy naukowcy i inżynierowie od wielu lat budują narzędzia wykorzystywane w misjach kosmicznych. Najbardziej aktualny przykład to Rosetta - sonda Europejskiej Agencji Kosmicznej, która leci obecnie w stronę komety Czuriumow-Gierasimienko. Na jej pokładzie znajduje się MUPUS - instrument mający zbadać fizyczne właściwości jądra komety. Centrum Badań Kosmicznych ma na koncie wiele podobnych projektów.

Wysłaliśmy również w kosmos dwa satelity - PW-Sat i Lema, a trzeci, Heweliusz, czeka na start. Po co to wszystko? Warto pamiętać, że w 2012 roku Polska przystąpiła do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Do 2017 roku jesteśmy traktowani tam na preferencyjnych warunkach. Oznacza to, że mamy czas na przystosowanie się do działania w jej strukturach i uporządkowanie działań związanych z przemysłem kosmicznym.

To ważne, bo w tym czasie nasze firmy mają czas na złożenie wniosków do ESA. Na razie zaakceptowanych zostało już 35 z nich na łączną kwotę ponad 6 mln euro. To dla Polski bardzo ważne, bo nie jesteśmy krajem, który ma wiele do powiedzenia w dziedzinie najbardziej rozwiniętych technologii. Mamy dobrych programistów i inżynierów, co doceniają firmy takie jak Google, Intel czy Samsung, które zakładają u nas centra badawcze.

Teraz jest szansa, by rozwinąć nową gałąź badań i przemysłu - właśnie kosmiczną. To dziedzina, w której możemy zarabiać niemałe pieniądze i kształcić wysokiej klasy specjalistów. Tego na pewno potrzeba naszej gospodarce. O budżecie ESA i polskim w nim udziale dobrze mówi ta infografika:

 

Budżet ESArys. Astronautilus.pl

 

Polski satelita obserwacyjny może stać się jednym z ważnych elementów naszego rozwoju technologii kosmicznych. Krytycy tacy jak Marcin M. Drews zaskakują swoją krótkowzrocznością. Tak, oczywiście musimy zainwestować w takie działania, ale akurat inwestycje w branże nowych technologii zwracają się bardzo dobrze.

Tylko czy Polsce potrzebny jest własny satelita obserwacyjny? Przecież możemy takie usługi kupować od innych. Owszem, możemy. Ale tego typu dane mają znaczenie strategiczne, a ich wpływ na bezpieczeństwo trudno przecenić. W sytuacji kryzysu (niekoniecznie wojny) kupowanie takich informacji od innych państw jest dość ryzykownym rozwiązaniem.

Pozostaje jeszcze wątpliwość, czy w takie działania powinno angażować się państwo, czy może pozostawić wszystko prywatnemu biznesowi. Niestety nawet najbogatsze prywatne firmy ledwo potrafią wysłać statek, który dotrze do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Loty na orbitę, na Księżyc czy wysyłanie sond dalej to wciąż domena państw - to jest po prostu bardzo kosztowne. Dlatego udział państwa na tym etapie jest niezbędny.

Dla tych i wielu innych powodów wykpiwanie polskich planów działań w kosmosie jest błędem i to niebezpiecznym. Łatwo jest kpić posługując się hasłami „UFO”, „furmanką w kosmos” i „boso, ale w ostrogach”. Ludzie chętnie podchwycą i będą dalej się nabijać, niekoniecznie rozumiejąc coś więcej. A potem okaże się, że kolejna szansa na rozwinięcie ważnej części gospodarki zniknęła. Bo to było taaakie zabawne...

Komentarze (100)
Zaloguj się
  • Oceniono 216 razy 194

    Zgodzę się ze wszystkim co Pan napisał. Szkoda, że więcej osób nie zada sobie trudu żeby przeanalizować całą sytuację. Najłatwiej powiedzieć, że "Lewaki chcą na księżyc lecieć", co też zdarzyło mi się przeczytać. Nie zgodzę się tylko z przedostatnim akapitem nt. prywatnych firm. SpaceX doskonale sobie radzi z lotami na ISS co już niejednokrotnie potwierdził wysyłając tam zaopatrzenie :) Problemem jest kalkulacja ryzyka podczas innych misji, dlatego do Państwa powinno należeć zadanie wykreowania infrastruktury dla nowej gałęzi biznesu. Tylko minimalizując ryzyko jesteś w stanie przekonać prywatnych inwestorów do zaangażowania swojego kapitału w dane przedsięwzięcie. Pozdrawiam

  • Oceniono 112 razy 98

    Nie dziwią mnie komentarze w stylu prezentowanym przez Antyradio. Przecież większość ludzi żyje tylko po to, żeby żreć i wydalać, więc ich horyzont myślowy nie sięga dalej niż do dyskontu.

  • Oceniono 227 razy 97

    Polska powinna budować więcej krzyży i świątyń a nie satelitów, tu jest Polska kraj katolicki a nie euro kolchoz. Nie powinniśmy inwestować w technologie tylko w ciemnogrod.

  • hans_close

    Oceniono 93 razy 41

    Polacy wykształcili, wykarmili, dali mieszkania, opłacają składki zdrowotne, składki rentowe i utrzymują 1/4 KLECHÓW CAŁEJ EUROPY!!! Wydajemy na ten bliskowschodni syf moralny kosmiczne pieniądze co roku! Jednocześnie brak nam pieniędzy na naukę i nowe technologie, co skutkuje tym, że stajemy sie dla Europy rezerwuarem taniej, prymitywnej siły roboczej i rynkiem na ich zaawansowane produkty. O prymitywizmie Polaków świadczy fakt, że 1/3 Polaków wciąż wybiera oszołoma i pieniacza politycznego.
    źródło: fronda.pl/forum/14-klerykow-w-europie-to-polacy,39057.html

    O naszym zacofaniu cywilizacyjnym świadczy:
    Wielka Brytania około 60 mln mieszkańców - około 120 Nagród Nobla
    Niemcy około 80 mln mieszkańców - około 80 Nagród Nobla
    USA około 300 mln mieszkańców - około 250 Nagród Nobla
    ....
    Polska około 40 mln mieszkańców - około 7 Nagród Nobla!!! (w tym tylko 2 "prawdziwe")

    Dopóki skutecznie nie pozbędziemy sie z kraju zwyrodniałych pośredników bozi z pustyń Bliskiego Wschodu, dopóty będziemy zacofanym naukowo, gospodarczo i kulturalnie Talibanem.

  • man_sapiens

    Oceniono 37 razy 21

    To nie Polska "lata w kosmos". W kosmos lata Unia Europejska, a my jesteśmy Unią Europejską. Czy komuś w np. Łodzi przyjdzie do głowy, żeby pytać "Dlaczego Łodź musi budować autostradę A1 i A4"?

  • Oceniono 33 razy 17

    Polska przed II wojną światową miała najlepszych na świecie konstruktorów lotniczych. Taki lekki bombowiec Łoś przewyższał w 1938 roku wszystko co latało na świecie. Dzisiaj aby dołączyć do najwyższych technologii musimy zrobić wielki krok, i to nie krok nad przepaścią a do przodu. Tylko odważne myślenie da Polsce miejsce wśród prekursorów XXI wieku w technice rakietowej. A ludzi młodych i zdolnych mamy, trzeba tylko im stworzyć przestrzeń do pracy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX