Cinkciarz.pl kontra Walutomat.pl czyli batalia o słowa kluczowe [AKTUALIZACJA]

Najwięksi gracze internetowego handlu walutami wzięli się za bary. Cinkciarz.pl zarzuca właścicielowi domen Walutomat.pl i InternetowyKantor.pl nieuczciwą konkurencję. Czy można bić się o słowa kluczowe w sądzie?

AKTUALIZACJA

Currency One SA, właściciel witryny Walutomat.pl, przesłał do naszej redakcji oświadczenie, które publikujemy w całości i bez skrótów:

Currency One SA, operator serwisów Walutomat.pl i Internetowykantor.pl potwierdza, że obecnie toczy się postępowanie sądowe z Cinkciarz.pl sp. z o.o., wywołane pozwem złożonym przez Cinkciarz.pl. Postępowanie dotyczy rzekomego naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy, prawa do firmy. Cinkciarz.pl sp. z o.o. zarzuca również popełnienie czynów nieuczciwej konkurencji.
Spółka Currency One SA nie zgadza się z formułowanymi przez Cinkciarz.pl sp. z o.o. zarzutami, wobec czego zmuszona jest podjąć się ochrony swoich interesów przed sądem. W ocenie spółki Currency One dobrym zwyczajem jest jednak niekomentowanie toczących się spraw sądowych przed poznaniem prawomocnego wyroku sądu.
Jednocześnie chcielibyśmy odnieść się do kwestii podnoszonej przez Cinkciarz.pl sp. z o.o. w materiale prasowym, aby doprecyzować zawartą tam informację.
Zakaz używania określonych słów jako słów kluczowych przy definiowaniu reklam w Google AdWords wyświetlanych na stronach Google lub innych stronach internetowych wyświetlających reklamy Google, jak również w treściach takich reklam, nałożony przez sąd na Currency One SA, ma charakter postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia roszczeń Cinkciarz.pl sp. z o.o.
Oznacza to, że zabezpieczenie to zostało udzielone na czas trwania sporu i nie stanowi o merytorycznym rozpatrzeniu sprawy przez sąd. Dopiero prawomocny wyrok sądu będzie można uznać za merytoryczne rozstrzygnięcie, czy w przedmiotowej sprawie dochodzi do zarzucanych przez Cinkciarz.pl naruszeń.

***

Konflikt pomiędzy witryną Cinkciarz.pl, a Currency One S.A, właścicielem portali Walutomat.pl i InternetowyKantor.pl, trwa od końca 2013 roku. Wtedy to pierwsza z firm zaprotestowała, przeciwko używaniu zwrotów "cinkciarz" i "cinkciarz.pl" w internetowych reklamach Google.

Według portalu Cinkciarz.pl stosowanie słów kluczowych zawierających jego nazwę do pozycjonowania innego serwisu to czyn nieuczciwej konkurencji.

Jak informuje serwis AntyWeb sprawa skończyła się w sądzie:

"W październiku 2013 r. Cinkciarz.pl pozwał Currency One S.A. w związku z naruszeniem prawa ochronnego na znak towarowy, prawa do firmy oraz popełnienie czynów nieuczciwej konkurencji. Zarzut dotyczy używania przez Currency One S.A. oznaczeń słownych ?cinkciarz.pl? oraz ?cinkciarz? jako słów kluczowych do pozycjonowania własnych, konkurencyjnych względem serwisu Cinkciarz.pl"

Obie firmy podjęły mediacje, a konkurent Cinkciarz.pl - jak twierdzi Antyweb - otrzymał sądowy zakaz stosowania słów kluczowych zawierających nazwę "cinkciarz". i "cinkciarz.pl". Trwające niemal pół roku negocjacje nie przyniosły jednak skutku. Wszystko przez to, że Currency One S.A rzekomo nie zmienił swojego postępowania. Cała sprawa będzie więc miała kolejny sądowy epizod:

"w lipcu odbędzie się posiedzenie w przedmiocie złożonego przez Cinkciarz.pl w kolejnym postępowaniu wniosku o zawezwanie do próby ugodowej w sprawie o zapłatę przez Currency One S.A. odszkodowania za ww. naruszenia w kwocie 500 tys. zł. Kwoty dochodzone w obu sprawach nie wyczerpują jednak roszczeń w stosunku do Currency One S.A. w związku z praktykami naruszającymi interes Cinkciarz.pl."

- pisze Antyweb.pl

O co zatem toczy się wojna? Nie jest do końca jasne, czy właściciel Walutomatu użył zwrotów "Cinkciarz" i "Cinkciarz.pl" do pozycjonowania się w rankingu Google czy do reklamy AdWords. Nie wiemy czy i  w jaki sposób te zwroty były używane.

Jeśli chodzi o słowo "cinkciarz" to trudno chyba byłoby udowodnić jakiekolwiek złe intencje, gdyż jest to słowo potoczne i jako takie nie może być zastrzeżone. Inaczej może być z używaniem w reklamie nazwy cinkciarz.pl.  - bo to już nazwa konkretnego serwisu, z tego co nam wiadomo będącego nazwą zastrzeżoną.

Orzeczenie w tej sprawie nie będzie więc łatwe i będzie wymagało oceny motywów i faktycznych działań.

Katarzyna Grzybczyk w swej książce "Reklama w internecie" stwierdza:

Reklama kontekstowa może być oceniana również na podstawie przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji - wskazuje się na możliwość zastosowania zarówno art. 16 ust. 2 UZNK - jako reklamy wprowadzającej w błąd, jeśli odwołanie się do cudzych oznaczeń dla promowania własnych towarów prowadziłoby do konfuzji, jak i art. 16 ust. 4 UZNK - jako reklamy ukrytej, jeśli odesłanie sponsorowane nie jest dostatecznie jasno wyróżnione."

Czy zatem  - dla przykładu - jakaś firma produkująca napoje może w reklamie wykorzystać zwrot pepsi.pl bez naruszania prawa?

***

Jeśli chodzi o internetowy handel walutami w Polsce to jest się o co bić.

trzy największe internetowe kantory skupiają 75 proc. rynku wymiany walut w sieci, łącznie osiągając miesięczne obroty na poziomie 820 mln zł. Sam Walutomat.pl ma 500 mln zł obrotu miesięcznie, co oznacza - przy średniej prowizji 0,2 proc. od wartości transakcji - blisko 1 mln zł przychodu miesięcznie.

- informuje w swojej analizie Maciej Samcik z serwisu Pieniądze.

Kto zatem ma rację w tym sporze? Z zainteresowaniem czekamy na rozstrzygnięcie, bo rzuci ono światło na podobne sytuacje, które mogą mieć miejsce w przyszłości.

O komentarz poprosiliśmy Wojciecha Wawrzaka, autora bloga praKreacja.pl specjalizującego się tematyce prawnej w kontekście działań kreatywnych. Uzyskaliśmy niezwykle szczegółową i wyczerpującą odpowiedź, którą cytujemy poniżej:

Problem wykorzystania w reklamie kontekstowej znaku towarowego, bądź firmy jednego przedsiębiorcy przez jego konkurenta stał się przedmiotem licznych wątpliwości i kontrowersji w Europie i na świecie już dużo wcześniej. Problemowi poświęcono liczne opracowania, a sprawy w tym zakresie trafiały przed sądy w wielu państwach - z różnym skutkiem. [...]

Wykorzystanie cudzego znaku towarowego / firmy w reklamie kontekstowej można rozpatrywać w dwóch płaszczyznach:

- naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy

- popełnienie czynu nieuczciwej konkurencji

Jeśli chodzi o naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy, z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości wynika, że posłużenie się znakiem towarowym w reklamie kontekstowej może zostać uznane za naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy, jeśli narusza funkcje tego znaku, tj.: wskazania pochodzenia, gwarancyjną, komunikacyjną, inwestycyjną, reklamową. Nie wdając się w szczegóły, wydaje się, że jeśli tylko cudzy znak towarowy nie jest obecny bezpośrednio w przekazie reklamowym, a został jedynie użyty w "niewidzialny" sposób jako zdefiniowane słowo kluczowe w kampanii AdWords trudno będzie przedsiębiorcy wykazać, że konkurent dopuścił się naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy. Kluczowym wydaje mi się argument zgodnie z którym ukazanie się serwisu Walutomat.pl po wpisaniu w wyszukiwarkę frazy "cinkciarz.pl" nie powoduje konfuzji u konsumenta, kto rzeczywiście będzie świadczył dla niego usługę wymiany waluty.

Serwisy z łatwością można od siebie odróżnić, podobnie jak podmioty gospodarcze, które za nimi stoją. Tym bardziej, że serwis Cinkciarz.pl wciąż jest obecny w wyszukiwarce i Walutomat.pl w żaden sposób nie utrudnia dostępu do niego, a jedynie prezentuje się jako alternatywa.

Jeśli chodzi o popełnienie czynu nieuczciwej konkurencji, to Europejskie Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 22 września 2011 r. w sprawie Interflora (C-323/09), przesądził, że użycie cudzego znaku towarowego jako słowa kluczowego jest co do zasady dopuszczalne, stwierdzając, iż "takie używanie jest co do zasady elementem zdrowej i uczciwej konkurencji w sektorze rozpatrywanych towarów lub usług" - o ile nie wywiera negatywnego wpływu na funkcje chronionego znaku towarowego. W Polsce, zapadło dotychczas tylko jedno orzeczenie w sprawie wykorzystywania cudzego znaku towarowego / firmy w reklamie AdWords. Sąd Apelacyjny w wyroku z dnia 25 listopada 2009 r. uznał, że działanie takie może stanowić czyn nieuczciwej konkurencji. Warto jednak zaznaczyć, że rozstrzygnięcie to zapadło przed wyrokiem ETSu w sprawie Interflora. Wydaje się, że po zajęciu stanowiska przez ETS krajowa praktyka orzecznicza będzie podążać we wskazanym przez Trybunał kierunku.

Kończąc, podkreślenia wymaga fakt, że brak w polskim orzecznictwie przykładów, do których można byłoby się odwołać. Nie są mi znane żadne krajowe sprawy z zakresu naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy poprzez użycie tego znaku w reklamie kontekstowej. Tym bardziej interesującą wydaje się sprawa serwisów Cinkciarz.pl i Walutomat.pl.

Sprawa wyżej opisana jest problematyczna i trudno o jednoznaczne wyjaśnienia bez zapoznania się ze szczegółami.
Więcej o:
Komentarze (8)
Cinkciarz.pl kontra Walutomat.pl czyli batalia o słowa kluczowe [AKTUALIZACJA]
Zaloguj się
  • danuel

    Oceniono 97 razy 93

    Ja mam pytanie - kto wpadł na pomysł, że nazwa "cinkciarz" to dobry pomysł, że to nazwa która wzbudza zaufanie?

  • msypa

    Oceniono 50 razy 46

    Założyłem firmę badylarz.pl i spekulant.pl i nikt nie chce kupować. Dziwne....

  • seomen

    Oceniono 14 razy 8

    Nie ma to jak darmowa reklama w ogólnopolskiej prasie za FREE, oba serwisy zacierają ręce.

  • zbigniew1000

    Oceniono 11 razy -1

    co za bzdury piszecie... funkcja KeyWord w reklamach adwords, powoduje wstawianie słowa wyszukiwanego w reklamę... Jak wybierzemy dopasowanie tzw. przybliżone, to skutek będzie taki, że zleceniodawca nie ma wpływu na finalny obraz reklamy... sądźcie google... jak tacy jesteście sprytni....

  • zbigniew1000

    Oceniono 9 razy -5

    co za bzdury piszecie... funkcja KeyWord w reklamach adwords, powoduje wstawianie słowa wyszukiwanego w reklamę... Jak wybierzemy dopasowanie tzw. przybliżone, to skutek będzie taki, że zleceniodawca nie ma wpływu na finalny obraz reklamy... do cinkciarz.pl sądźcie google... jak tacy jesteście sprytni....

  • tysonka1987

    Oceniono 18 razy -6

    Ktoś, kto wydaje kilka milionów miesięcznie na PR nazwy "cinkciarz" jest frajerem albo ma nieuczciwe zamiary, np. Amber Gold II.. pamiętajcie, że codziennie na ich rachunkach są kwoty znacznie przekraczające 100 mln PLN, a przy tak niskiej marży nigdy te nakłady się nie zwrócą.. nie chciałabym zobaczyć kolejny raz miny tysięcy oszukanych Polaków.. czy KNF coś robi w tej sprawie?

    Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta.. polecam np. domwaluty.pl albo ictw.pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX