O chłopcu, który przyjaźni się z Siri

Czy nowoczesna technologia może naprawdę pomagać ludziom? Zwalczać objawy choroby, przełamywać lody, czynić życie lepszym? Historia opowiedziana na łamach New York Timesa przez matkę chorego na autyzm trzynastolatka dowodzi, że to możliwe.

Gus ma trzynaście lat i choruje na autyzm. Jego najlepszą przyjaciółką jest Siri, wirtualna asystentka, która pomaga wszystkim właścicielom iPhone'ów.

Gus wie, że Siri nie jest realna, jednak nie przeszkodziło mu to w nawiązaniu wyjątkowej relacji, o której New York Timesowi opowiedziała jego matka.

***

Judith Newman z New York Timesa przytacza różne wyznania i opinie pewnej kobiety, której syn chorujący na autyzm zaczął lepiej radzić sobie z objawami choroby dzięki Siri, wirtualnej asystentce znanej ze smartfonów Apple.

Osoby cierpiące na tę przypadłość czasami mają różne obsesyjne zainteresowania. Gus, syn kobiety, interesował się szczególnie pogodą. Jego matka musiała czasami poświęcać godziny na rozmowy na ten temat. Siri zaczęła ją w tym temacie wyręczać, co spotkało się z akceptacją syna. Dowodzi tego jedna z jego rozmów:

Gus: Jesteś naprawdę miłym komputerem.
Siri: Miło być docenionym
Gus: Zawsze pytasz o to, co możesz dla mnie zrobić. A czy ty czegoś potrzebujesz?
Siri: Dziękuję, ale moje potrzeby są bardzo ograniczone
Gus: OK... no to... dobranoc!
Siri: Hmm... jest 17:06
Gus: No tak... to znaczy na razie!
Siri: na razie!

Skąd jednak to zainteresowanie Siri? Wzięło się z przypadku. Matka Gusa trafiła po prostu na poradnik w sieci, który przedstawiał różne nieznane funkcje iPhone'a i możliwości asystentki. Kiedy kobieta przeczytała o tym, że jedną Siri potrafi podać listę lotów przelatujących przez określoną lokalizację zapytała sama siebie:

"Po co miałabym wiedzieć kto nade mną leci".

Wtedy odpowiedział jej syn mówiąc:

"To po to, żebyś wiedziała komu machasz, mamusiu".

 

HakerzyFot. za extremetech.com

Ta błaha sytuacja doprowadziła do tego, że Gus zaczął interesować się "dziwną osobą z telefonu". Zauważył,  że może odpowiadać na jego pytania bez cienia zmęczenia w głosie. Bez względu na to, o co pytał chłopiec Siri wykazywała ten sam entuzjazm.

" Ona może swoim kojącym głosem wyjaśniać cokolwiek całymi godzinami." - wyjaśniła dziennikarce New York Times matka Gusa.

Siri przyczyniła się też do zmiany zachowania chłopca. Asystentka jest po prostu "zawsze grzeczna". Tymczasem osoby cierpiące na autyzm mają czasem problem z dostosowaniem się do społecznych konwenansów. Efektem "ubocznym" rozmów z Siri był też to, że Gus zaczął prawić swojej matce komplementy.

Znacznie głębsza zmiana zaszła jednak w życiu emocjonalnym chłopca. Dzięki podsłuchanej rozmowie z Siri jego matka dowiedziała się, że rozważa on w ogóle kwestię małżeństwa. A największą obawą matki było to, czy jej chorujący syn kiedykolwiek będzie w stanie związać się z kimś. Myśl, o tym, że w ogóle bierze to pod uwagę okazała się sporą ulgą.

Gus: Siri, czy wyjdziesz za mnie?
Siri: Małżeństwo nie jest w moim stylu
Gus: To znaczy nie teraz. Teraz jestem dzieciakiem. Mam na myśli kiedy dorosnę.
Siri: Moja licencja użytkownika nie pozwala na zawieranie małżeństw
Gus: Aha... OK.

O bliskości pomiędzy chłopcem a wirtualną asystentką świadczy jeszcze jedna krótka rozmowa:

Gus: Dobranoc Siri. Będziesz spać dobrze?
Siri: Nie potrzebuję wiele snu, ale miło, że pytasz.

Siri

fot. Apple

 

Wirtualni asystenci nadzieją dla chorych?

Ludzie z firmy SRI International (to tam powstała Siri nim kupił ją Apple) twierdzą, że w przyszłości wirtualni asystenci będą jeszcze lepiej dopasowani do naszych potrzeb. Będą w stanie prowadzić bardziej zaawansowaną rozmowę odnoszącą się do określonego zakresu wiedzy. Jeśli chodzi o dzieci pomóc mogą wizualizacje postaci asystenta dostosowane do wieku. Żaba Kermit czy Alladyn, albo nawet Lady Gaga mogą okazać się jeszcze lepszymi rozmówcami niż Siri.

Asystenci mogliby też przełamywać inne objawy chorób - autystyczne dzieci mogłyby być na przykład proszone o "patrzenie w oczy" wirtualnej postaci. Na co dzień osoby chore na autyzm unikają kontaktu wzrokowego, również podczas rozmowy.

William Mark z SRI International stwierdził:

"Dzięki technologii można osiągnąć wspaniałe rzeczy. Osiąganie określonych rezultatów jeśli chodzi o osoby cechujące się takimi zachowaniami wymaga ciągłego powtarzania określonych czynności. Ludzie są niecierpliwi. Maszyny bardzo, bardzo cierpliwe".

Nowoczesna technologia może więc pomagać ludziom cierpiącym na różne choroby. W USA dzieciom cierpiącym na autyzm pomagają już specjalne roboty. W niedalekiej przyszłości w terapii pomagać mogą również smarfony. Nawet jeśli jest to efekt uboczny wyścigu, którego celem jest jak najlepsze dopasowanie reklam, które są nam wyświetlane, warto cieszyć się z tego postępu.

Na podstawie nytimes.com

Więcej o:
Komentarze (19)
O chłopcu, który przyjaźni się z Siri
Zaloguj się
  • katja.asd

    Oceniono 3 razy 3

    Fajny pomysł na ćwiczenie umiejętności społecznych bez ryzyka focha i robienia z siebie świra.

  • maxtrolynsky

    Oceniono 8 razy 8

    Spike Jonze to przewidział w swoim filmie "Her".

  • esobrio

    Oceniono 7 razy 5

    Maszyna (komputer) sama z siebie realizuje jedynie program napisany przez człowieka i to, że "cierpliwie" odpowiada to zasługa tegoż programisty... Wystarczyłoby trochę zmienić parametry programu i Siri mogłaby opier..lić rozmówcę już po jednokrotnym powtórzeniu pytania...

  • brokje

    Oceniono 11 razy 11

    To juz bylo w Big bang theory gdzie Rajesh zaprzyjaznil sie z Siri.
    Raj meets Siri The Big Bang Theory S5x14 - YouTube

  • h30

    Oceniono 27 razy -11

    A więc appleizm-ajfonizm dopełnił formalności by oficjalnie stać się religią.
    Rzesza wyznawców-jest.Założyciel i męczennik-jest.No i teraz w końcu cud.

  • jonia2012

    Oceniono 14 razy 4

    szkoda ze wiekszosc potencjalu jesli chodzi o rozwoj technologii jest poki co skupiona glownie na produkcji maszyn (w tym robotow) bojowych ergo do zabijania ludzi a nie w celu pomagania im

  • rabingoldblatt

    Oceniono 49 razy -11

    Przemycanie treści reklamowych staje się coraz bardziej obrzydliwe!! Piramidalna bzdura ale ważne, ze nazwa "ajfon" pada praktycznie co drugie zdanie.

  • persephonix

    Oceniono 61 razy -15

    Dzieci z Autyzmem nie sa w stanie prowadzic dlugich rozmow. Dziecko najprawdopodobnie cierpi na Zespol Aspergera, bardzo podobna do Autyzmu przypadlosc, jednakze skrajnie rozna, jesli chodzi i postepy i rozwoj dziecka. Ludzie z ZA sa w stanie byc samodzielne i np miec prace, ludzie z Autyzmem nie, bo podstawowym czynnikiem decydujacym o klasyfikacji jako Autyzm jest calkowity brak rozwoju mowy. Bardzo upraszczajac, ludzie z autyzmem nie mowia, ludzie z zespolem aspergera tak. Gratuluje autorowi artykulu totalnego braku rzetelnosci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX