Wiemy, że korzystasz z usług "Doktora Google". Teraz będzie bardziej wiarygodny

Robert Kędzierski
11.02.2015 11:37
A A A
Doktor Google? Któż nie skorzystał z jego usług?

Doktor Google? Któż nie skorzystał z jego usług? (Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta)

Jedno na dwadzieścia zapytań przesyłanych do wyszukiwarki Google dotyczy zdrowia. Największa firma świata ulepszyła właśnie wyniki wyszukiwania związane z tą tematyką.

Któż chociaż raz nie skorzystał z usług "Doktora Google"? Kiedy stwierdzimy u siebie, albo u kogoś bliskiego jakieś symptomy naturalną reakcją jest próba znalezienia informacji. Jedno na dwadzieścia zapytań trafiających do wyszukiwarki Google dotyczy zdrowia, dlatego firma postanowiła znacznie polepszyć jakość wyników wyszukiwania.

Informacje związane ze zdrowiem stają się częścią Knowledge Graph. Oznacza to, że kiedy będziemy szukać informacji o jakiejś chorobie Google przedstawi nam wyniki w postaci osobnego okna z podsumowaniem najważniejszych faktów i kluczowych informacji.

Fot. Google

 

Google chce nam wyświetlać wyłącznie informacje skonsultowane z lekarzami i wykorzystać wysokiej jakości ilustracje i zdjęcia. Jak widać na powyższym przykładzie (dotyczy anginy) z Knowledge Graph dowiemy się: jakie są najczęstsze objawy danej choroby, w jakim wieku się na nią zapada, jak bardzo jest zaraźliwa, w jaki sposób jest zazwyczaj leczona. Dowiemy się też, czy schorzenie można leczyć samemu czy wizyta u lekarza jest absolutnie konieczna.

Wprowadzanie nowej funkcji do Google zajmie kilka tygodni, na początku będzie ona dostępna tylko w języku angielskim.

Jednocześnie Google podkreśla, że ulepszone wyniki wyszukiwania informacji związanych ze zdrowiem nie zastąpią wizyty lekarskiej.

Komentarze (27)
Zaloguj się
  • kassandra87

    Oceniono 39 razy 35

    No i niebawem NFZ podpisze umowę z Google na świadczenie usług lekarza pierwszego kontaktu i tak się skończą strajki lekarzy POZ... :P Jeszcze tylko google nauczy się wystawiać skierowania do specjalistów i w ogóle zlikwidujemy lekarzy pierwszego (i ostatniego) kontaktu...

  • Oceniono 26 razy 24

    Przy okazji google zaloguje informacje kto i kiedy wyszukiwal informacji na temat danej choroby. Dane te pozniej mozna sprzedac firmom ubezpieczeniowym ktora beda w stanie oszacowac ryzyko zachorowania na powazniejsze choroby przez dana osobe. Co bedzie mialo oczywicie wplyw na cene polisy ubezpieczeniowej.
    Google doctor - spoko - ale jedynie z przegladarka w trybie incognito.

  • hummer_my_vehicle

    Oceniono 28 razy 20

    Komputery beda nas leczyly , auta wozily samoloty lataly , roboty ruchaly .

  • swan_ganz

    Oceniono 21 razy 7

    kiedyś komputery będą nas leczyły... Dziesięć lat temu widziałem działajacy program komputerowy, który sam, na podstawie wprowadzonych danych oraz badań diagnostycznych, proponował terapię leczniczą włącznie z zabiegami w dziedzinie kardiologii .
    Na jednym z sympozjów w USA urządzono demonstracje działania tego programu; te same przypadki chorobowe konsultowało gremium lekarskie złożone z powszechnie uznanych naukowców oraz ten właśnie program komputerowy... Na 10 przypadków komputer nie pomylił się ani razu a panowie medycy zrobili to dwa razy do czego doszli po dokładnej analizie rozbieżności jakie wynikły z ich oceny sytuacji a oceną dokonana przez komputer.. Już dziś komputery mogłyby nas leczyć a na przeszkodzie stoją tylko nasze zahamowania.. Po prostu nie wierzymy maszynom tak jak wierzymy ludziom ale zdaje się, że środowisko medyczne mocno dąży do tego by taki stan rzeczy zmienić... :-)

    W każdym razie; dyscypliny interwencyjne mają prawo obawiać się przyszłości bo ja myślę, że najdalej za dwadzieścia lat żywy kardiolog na terenie szpitala będzie równie rzadkim widokiem jak Biały Jednorożec.. Naczyniowcy tez nie mogą spać spokojnie... Róbcie kursy na wózki widłowe to kiedyś będziecie mieli papiery jak znalazł.. :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX