Google+ podzielone na części. To koniec serwisu społecznościowego Google?

Robert Kędzierski
02.03.2015 13:21
A A A
Usługa Google już dostępna

Usługa Google już dostępna (Fot. Google)

Google oświadczył właśnie, że Google+ nie będzie już funkcjonować w takiej formie, jak je znamy. Czy to tak naprawdę oznacza koniec serwisu społecznościowego przez wielu określanego jako "serwis duchów"?

Google postanowił "wydzielić" z Google+ poszczególne usługi i powołać do życia dwa nowe serwisy. Zdjęcia trafią do Google Photos, a to, co znajdujemy w strumieniu wpisów od naszych znajomych trafi do Streams. Z Google+ może też "wylecieć" usługa wideokonferencji Hangouts.

Informację przekazał na swoim profilu Bradley Horowitz, wiceprezydent firmy i szef projektu Google+. Obejmie on kierownictwo nad nowo stworzonymi działami.

Bradley Horowitz

Oficjalnie wiemy tylko tyle. Nie wiadomo więc tak naprawdę co to oznacza dla konkurenta Facebooka stworzonego w 2011 roku. Konkurenta od początku cierpiącego na nikłą aktywność użytkowników, przez co wielu określa go "serwisem duchów". Bezsprzeczne dowody na to przedstawił w swoim materiale Łukasz Józefowicz.

Na Google Plus pusto

Dane: Edward Morbius

Czy to zatem definitywny koniec Google+? Nie możemy być tego pewni, ale część mediów twierdzi, że to możliwe.

Zmiany mogą sugerować, że Google zamierza skończyć z marką Google+, ale firma nie wydała w tej kwestii żadnego poświadczenia" - pisze The Verge.

Strumień

Fot. Google

 

Według mnie Google+ zmierza ku dyskretnemu końcowi. Nie wyobrażam sobie, jak można z serwisu wyjąć Strumień, komunikator, funkcje odpowiedzialne za edycję zdjęć  i utrzymać Google+ przy życiu. Nie wierzę też, że  ratowanie usług poprzez ich wyciągania do kompletnie nowych produktów ma sens. Kto będzie sobie zadawał trud, by używać narzędzia Google do zdjęć, kiedy w sieci jest ich cała masa. Instagram i liczne aplikacje na smartfon zaspakajają chyba potrzeby użytkowników. Zupełnie osobną kwestią jest to, że nieliczni, ale oddani fani Google+ mogą się poczuć wystawieni do wiatru. Po raz kolejny Google "zabiera swoje zabawki" - bo usługa nie zarabia, bo jest zbyt mało popularna. Cóż, to nie wina użytkowników.

Czy waszym zdaniem to definitywny koniec Google+? Byłaby to chyba jedna z największych porażek założycieli największej firmy internetowej świata.

Komentarze (19)
Zaloguj się
  • megamaciej

    Oceniono 59 razy 45

    Czy to oznacza że będę mógł wrócić do komentowania na YT? Bo G+ mnie od tego skutecznie odstraszyło.
    Będę mógł również znów oceniać apki na Androida (bo j.w.)?

  • Oceniono 24 razy 16

    Zmuszono nas do polaczenia YT z google+ tylko po to, abysmy dostawali co wieczor zgage ogladajac miliony "cudownych" orchid i roz. No i czytali te milutkie powitania z kawusia i slodkie dobranocki z buziaczkiem do podusi. Ratunku! Dzieki, ze ma sie to ku koncowi.....

  • littlekazio

    Oceniono 14 razy 12

    Moga sobie G+ wetknac w zad. Namolne wpieprzanie sie z "uslugami" nikomu niepotrzebnymi tak sie wlasnie konczy, Logowalem sie do YT z dwoch kont - prywatnego i firmowego i bylo dobrze. G+ do tego stopnia jest namolne ze nie uzywam juz konta prywatnego. Google moze sie walic z G+ i wiekszoscia bzdetow, ktore oferuja!

  • Oceniono 3 razy 3

    Jeju ... chyba należę do tych kilku milionów fanów G+ wystawionych chyba ponownie do wiatru... właśnie ze względu na komercję i wszechobecne reklamy uciekłem z F a teraz ... ? jakoś nie będę płakał ale szkoda bo na G+ mam wielu wspaniałych znajomych internetowych; do tego blog, picassę, ,,, co dalej ? szkoda ... po prostu szkoda

  • Oceniono 19 razy 3

    to najmniej user friandly serwis tego typu. Spróbujcie opublikować cokolwiek, a potem sprawdzić kto ma do tego dostęp. Czasem nawet daty publikacji nie ma. Mam mnostwo zdjęć w chmurze z telfonu z androidem i budzę się w nocy z krzykiem czy przypadkiem nie są udostępnione znajomym, bo sprawdzić w ludzk sposób nie ma jak

  • adam3407

    Oceniono 5 razy 3

    Z G+ korzystalem przez chwile. Gdy bez powodu zaczely mi ginac wpisy, a obsluga nie umiala powiedziec co sie z nimi dzialo to zrezygnowalem.

  • Oceniono 6 razy 2

    Nie Gógle, a Chloreks powinno się nazywać.
    Od tak zlikwidowali możliwość wyszukiwania dyskusji. To ma być wyszukiwarka?
    O tym, że nie indeksuje cały kawał internetu, bo im się tak podoba, albo komuś innemu to już nie będę wspominał. Padło, dziadostwo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX