6 dowodów na to, że innowacje ocalą ludzkość. National Geographic prezentuje nowy cykl: "Megaodkrycia".

Już w ten weekend na kanale National Geographic będzie miała premierę seria "Megaodkrycia". Prezentuje innowacje, dzięki którym mamy szansę rozwiązać największe problemy, z którymi zmaga się ludzkość. Naukowcy robią wiele, by nie zabrakło nam czystej wody, energii elektrycznej, by nie pokonały nas pandemie, byśmy zachowali zdrowie nawet w wieku... 120 lat. Byłem na premierowym pokazie pierwszego odcinka serii i miałem okazję rozmawiać z ludźmi, którzy mogą zmienić bieg historii. Jak blisko są celu?

"Megaodkrycia" to najnowszy serial dokumentalny zrealizowany przez National Geographic Channel we współpracy z GE. Jego premiera odbędzie się w najbliższą niedzielę o 22.00. Kilkanaście dni temu miałem okazję gościć w Londynie na specjalnym pokazie dla mediów, rozmawiać z bohaterami kilku odcinków serii oraz jej producentem. Widziałem też jeden z odcinków.

Hollywoodzki rozmach - to ma sens

Producenci serii "Megaodkrycia" postanowili zaangażować w projekt znane nazwiska. Reżyserii odcinków podjęli się ludzie Hollywood. Wśród nich Akiva Goldsman (laureat Oscara i Złotego Globu za scenariusz do "Pięknego umysłu" ), Ron Howard ( reżyser "Pięknego umysłu"), Peter Berg ("Ocalony", "Hancock") czy Brett Ratner ("Prison Break"). Sądzę, że to udany pomysł, bo sprawił, że "Megaodkrycia" ogląda się trochę jak dobry film. Twórcom dość dobrze udało się połączyć atrakcyjną formę z bogatą w informacje treścią.

Podobnego zdania był Kurt Sayenga, producent serii, z którym miałem okazję rozmawiać.

"Powierzenie serialu dokumentalnego reżyserom, którzy na co dzień zajmują się realizacją hollywoodzkich filmów sprawiło, że mówiąc o kwestiach naukowych opowiadamy ciekawą historię. Tak ja ma to miejsce w zwykłym filmie. Każdy z twórców ma swoje spojrzenie na kwestie wizualne, estetyczne, dlatego styl Megaodkryć wyróżnia się na tle innych filmów dokumentalnych"

- stwierdził.

Seria składa się z sześciu odcinków. Każdy poświęcony jest innemu zagadnieniu: pandemiom, suszy, energii, długowieczności, badaniom nad mózgiem i zastępowaniu części ludzkiego ciała przez zrobotyzowane implanty. Serial pozwoli nam przekonać się nad czym konkretnie pracują badacze, jak bardzo może to zmienić nasze życie i jak blisko przełomu jesteśmy.

Walka z pandemiami (odcinek w reżyserii Petera Berga)

Some of the ultrastructural morphology displayed by an Ebola virus virion is revealed in this undated handout colorized transmission electron micrograph (TEM) obtained by  Reuters August 1, 2014.  The 2014 Ebola outbreak is the worst since the disease was discovered in the mid-1970s, with 729 deaths in four different countries.  REUTERS/Frederick Murphy/CDC/Handout via Reuters  (UNITED STATES - Tags: HEALTH) THIS IMAGE HAS BEEN SUPPLIED BY A THIRD PARTY. IT IS DISTRIBUTED, EXACTLY AS RECEIVED BY REUTERS, AS A SERVICE TO CLIENTS. FOR EDITORIAL USE ONLY. NOT FOR SALE FOR MARKETING OR ADVERTISING CAMPAIGNS. MANDATORY CREDIT

REUTERS/Frederick Murphy/CDC

 

Odcinek który miałem okazję widzieć był poświęconym pandemiom. Temat ten wraca zazwyczaj w sezonie zachorowań na grypę, kiedy to uświadamiamy sobie, że odpowiednia szczepionka mogłaby uchronić nas przed wyczerpującą chorobą.

Jest oczywiście więcej chorób, których powinniśmy się obawiać - pandemie są dla nas realnym zagrożeniem. Opisano to na przykładzie spustoszenia, jakie wywołuje wirus ebola. W krajach trzeciego świata zabija tysiące ludzi. I, jak można się dobitnie przekonać oglądając odcinek "Megaodkryć", robi to w sposób bolesny, okrutny i bezwzględny.

Dzięki serialowi mamy okazję dowiedzieć jednak czegoś więcej. Komu tak naprawdę zależy na tym, by zwalczyć ebolę? Czy jest w ogóle szansa na skuteczną walkę z chorobą na terenach, gdzie brak jakiejkolwiek infrastruktury zapewniającej zwykłą higienę. Jak można by uniknąć wysokiej śmiertelności. Czy z ebolą w ogóle można wygrać?

W odcinku poświęconym pandemiom udział wzięli naukowcy, którym naprawdę powinniśmy kibicować. Nie tylko dlatego, że próbują znaleźć sposób na zwalczenie wirusa eboli, ale dlatego, że ich prace mogą przynieść przełom również w leczeniu innych chorób.

Koniec z zastrzykami

Naukowcy pracują nad tym, by szczepionki przeciwko wirusowi eboli i innym chorobom można było aplikować... przez nos, nie przez zastrzyk. Już dziś można w ten sposób zaszczepić się przeciwko grypie. Jeśli odpowiednie przeciwciała będziemy mogli zażyć jak lek na zatoki leczenie stanie się bardziej dostępne i bardziej bezpieczne.

Nie tylko ebola

Naukowcy zdają sobie sprawę z tego, że ebola nie jest największym zagrożeniem dla mieszkańców Afryki. Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia zgony najczęściej powodują (dane w tysiącach na rok): wirus ebola - 4, gruźlica - 218, malaria - 554, biegunka - 603, infekcje układu oddechowego - 1039, HIV/AIDS - 1088.

Gorączka krwotoczna ebola, w odróżnieniu od grypy czy innych wirusów, przebiega w naprawdę dramatyczny sposób, trudniej się ją leczy. Poza tym, gdyby ebola dotarła do krajów zachodnich na większą skalę mogłaby wywołać epidemię. Nasz bardzo uporządkowany i higieniczny tryb życia nie zapewniłby przetrwania wszystkim zarażonym.

Cena za życie

National Geographic

Fot. National Geographic / Fox International Channels

 

Podczas spotkania w Londynie miałem okazję rozmawiać z jedną z bohaterek odcinka poświęconego pandemiom. Profesor Erica Saphire bada wirusa ebola na poziomie molekularnym. Odkryła sposób, w jaki wirus oszukuje ludzki układ immunologiczny.

Stworzenie szczepionki zapobiegającej zarażeniu wirusem jest już całkiem bliskie. Istotną kwestią jest jednak fakt, że mieszkańców Afryki najzwyczajniej w świecie nie stać na zakup szczepionki.

"Większość szczepionek przeciwko eboli będzie musiała być dotowana. Rządy znajdą fundusze, by zaszczepić swoich żołnierzy, zachodni naukowcy będą mogli się zaszczepić korzystając z ubezpieczenia zdrowotnego. Ale jeśli chodzi o mieszkańców Afryki niezbędna jest pomoc filantropów, firm farmaceutycznych" - stwierdziła Saphire.

O tym jak trudno jest pokonać wirusa miał nieszczęście przekonać się Ian Crozier, lekarz pracujący w Afryce Zachodniej. Na leczenie przewieziono go do Atlanty. W odcinku "Megaodkryć" poświęconemu pandemiom mamy okazję prześledzić jego walkę z chorobą. Nie była łatwa, bo kiedy wydawało się, że mężczyzna jest już zdrowy okazało się, że wirus wciąż żyje w jego oku. Doprowadziło to do dość dramatycznej zmiany w wyglądzie narządu.

CNN.com

 

Wirusy zmienią nas w Zombie?

Naukowiec została spytana przez dziennikarkę ze Szwecji, czy jest w ogóle możliwe, by wirusy zmieniły nas w zombie rodem z serialu "The Walking Dead".

"Są pewne naukowe dowody na to, że częściowo taki scenariusz mógłby się sprawdzić. Wiele chorób rozprzestrzenia się poprzez zmianę zachowania ofiary. Toksoplazmoza sprawia, że mysz, która z natury ucieka przed kotem, będzie wręcz szukać kontaktu z nim. Jest to zmiana zachowania wywołana działaniem pierwotniaka. To w pewnym sensie kontrola umysłu. Wirusy skłaniają nas do określonych zachowań, które mają zapewnić im przetrwanie. Dlatego kichamy, a zwierzęta chore na wściekliznę gryzą. Można więc stwierdzić, że strach przed zombie ma pewne naukowe podstawy".

Naukowcy są nie tylko blisko opracowania szczepionki przeciwko wirusowi Ebola. Są blisko stworzenia nowego sposobu wprowadzania szczepionki do organizmu. Opracowują procedury, które mogą powstrzymać szerzenie się chorób, które w zglobalizowanym świecie mogą stać się dla nas zagrożeniem, na które nie będziemy gotowi.

Jak długo możemy żyć? Nawet 120 lat? (odcinek w reżyserii Rona Howarda):

114 year old Walter Breuning sits for an interview with a reporter for the Associated Press in the lobby of his senior residence in Great Falls, Mont,  on  Oct. 6, 2010.    Officials at a Montana retirement home say the world's oldest man has died. Walter Breuning was 114, making him the oldest man and the second-oldest person in the world.  Breuning was born on Sept. 21, 1896, in Melrose, Minn., and moved to Montana in 1918.   Breuning lived at the Rainbow Senior Living retirement home in Great Falls.   Retirement home spokeswoman Stacia Kirby confirmed that Breuning died Thursday, April 14, 2011 of natural causes in a Great Falls hospital.  (AP Photo/Mike Albans)

Fot. Michael Albans AP

 

Kolejny z odcinków "Megaodkryć" jest poświęcony problemom związanym z procesami starzenia. Według profesora Gordona Lithgowa, specjalisty od genetyki na University of Glasgow, poznanie mechanizmów starzenia się będzie kluczem do zwalczenia choroby Alzheimera, Parkinsona i im podobnych.

Lithgow przeprowadził badania, które po pozwoliły nam lepiej zrozumieć sam mechanizm starzenia się, po drugie pozwoliły określić czynniki, które dają nam szansę na przedłużenie życia.

"Nasze badania mogą sprawić, że ludzie w wieku 60, 70, 80 lat będą cieszyć się zdrowiem, będą wciąż produktywni. Będą mogli spędzać czas ze swoimi wnukami, prawnukami, a może i pra-prawnukami."

Profesor Lithgow podczas spotkania z dziennikarzami został spytany o to, czy są jakieś powszechnie dostępne substancje, które wyraźnie wpływają na długość naszego życia.

"Są oczywiste powiązania pomiędzy naszą dietę, a naszą kondycją. Wielu naukowców próbuje ustalić właśnie te konkretne substancje, które mogą wydłużyć nasze życie. Jest to jednak skomplikowany proces, bo opiera się na analizie statystycznej, na pytaniu ludzi: co najczęściej jesz i jak się czujesz. I chociaż udaje nam się ustalić, że wyciąg z zielonej herbaty czy kurkuma wpływają pozytywnie na zdrowie, to nie rozumiemy podstaw tych zależności. Technologia i nauka mogą jednak doprowadzić do tego, że to rozpracujemy. Poznamy mechanizm, dzięki któremu te substancje wydłużają życie."

Statystyki wskazują, że w Azji zachorowalność na Alzheimera jest 2-2,5 razy niższa.

"Wielu badaczy twierdzi, że dzieje się tak dzięki diecie, a w szczególności przyprawom, takim jak kurkuma, która jest skuteczna w badaniach prowadzonych na zwierzętach. ".

Badania profesora Lithgowa skupiają się też na wykryciu czynników, szczególnie genetycznych, które leżą u podstawy długowieczności.

"Małże mogą żyć 500 lat. A są to zwierzęta dość złożone. Mają układ krążenia, bijące serce. Bijące przez 500 lat lub więcej. Jeśli zrozumiemy jak małże to osiągają możemy wydłużyć ludzkie życie."

Dlaczego prace nad zrozumieniem procesu starzenia są tak istotne? Według szkockiego naukowca ich spowolnienie ograniczy zmiany w naszych organizmach zachodzące na starość. Kości i mięśnie nie staną się tak osłabione, co na przykład wpłynie na nasz wygląd, naszą sylwetkę. Skóra nie będzie ani tak bardzo pomarszczona, nie zmniejszy się też znacząco jej grubość. W naturalny sposób będziemy zdrowsi przez dłuższy czas.

National Geographic

Fot. National Geograhic/Fox International Channels

 

Jak długo możemy żyć?

Dziś górną granicą wieku osiągalną przez nielicznych jest 120 lat. Badania nad procesami starzenia się mogą sprawić, że ludzie będą dożywali i 140-150 lat. Ta granica wydaje się całkiem realistyczna. A jeśli udało by się to, co udaje się naukowcom zrobić w laboratoriach z prostymi organizmami żylibyśmy nawet setki lat.

W laboratoriach już wiele lat temu udało się udowodnić, że znaczące przedłużanie życia jest możliwe. Życie robaka Caenorhabditis elegans udało się wydłużyć o 33%.

Naukowcy znaleźli też pewną grupę leków, który miały budowę podobną do środka chemicznego, wydłużającego życie nicieni o 20%. Gdy leki przetestowano na zwierzętach okazało się, że te, którym podawano mianserinę żyły o 33% dłużej, niż normalnie.
Mianserina reguje z dwoma neuroprzekaźnikami w mózgu: serotoniną (sygnalizuje ona obecność pożywienia) oraz octopaminą (zawiadamia o głodzie). Mianserina blokowała jeden z receptorów serotoniny. Powodowało to, że nicienie odżywiały się normalnie, a mimo to, żyły dłużej. Nie wyglądały na niedożywione i wykazywały normalną aktywność - mówi Buck.
Uczeni sądzą, że mechanizm działania mianseriny jest identyczny z mechanizmem wydłużającym życie po ograniczeniu liczby kalorii. Okazało się bowiem, że u nicieni, które były na diecie, nie wystąpiło dodatkowe przedłużenie życia, gdy podano im mianserinę. Z drugiej zaś strony te Caenorhabditis elegans, którym usunięto geny odpowiedzialne za wydłużające życie działanie diety, zyskiwały dzięki mianserinie mniej, niż nicienie z kompletem genów - pisze Kopalnia Wiedzy.

Nie czekaj na terapię przyszłości

Profesor Lithgow nie ukrywał, że zanim wyniki jego prac przełożą się na terapie dostępne dla ludzi miną dekady. Już dziś możemy jednak wpływać na długość naszego życia. Według naukowca powinniśmy naprawdę wziąć do serca dwie sprawy: ograniczyć ilość spożywanych kalorii i uprawiać sport.

"Jesteśmy stworzeni do bycia w ciągłym ruchu. Obfite posiłki nie leżą w naszej naturze, raczej częste spożywanie małych ilości pokarmu. Udowodniono naukowo, że nawet niewielka aktywność fizyczna przynosi nam niesamowite korzyści. Tkanki ciała komunikują się między sobą. Wysiłek sprawia, że całe nasze ciało staje się gotowe do działania, wszystkie organy pracują lepiej, wydajniej. Zdrowy wysiłek nie musi polegać na odwiedzaniu siłowni. Podczas wysiłku nasz organizm uruchamia procesy odpowiedzialne za przeciwdziałaniu różnym uszkodzeniom. Ciało przygotowuje się na to, że będziemy od niego oczekiwać więcej."

Mózg: ostatnia granica (reżyseria Brett Ratner). Czy uda się odkryć ukryte możliwości mózgu i zapanować nad pamięcią

National Geographic

Fot. National Geographic

 

Doktor Steve Ramirez, neurolog z Harvard University, zdradził trochę sekretów związanych jego pracą nad poznawaniem ludzkiego mózgu. Ramirez zajmuje się kwestią usuwania, czy też raczej osłabiania traumatycznych wspomnień.

Po pierwsze trzeba wiedzieć, że wbrew hollywoodzkim wizjom pamięć określonych zdarzeń nie jest przypisana do jakiegoś określonego miejsca w mózgu. Jest po nim rozproszona.

Naukowiec wyjaśnił też co jest nie jest możliwe jeśli chodzi o zwiększenie możliwości naszego mózgu. Musimy zapomnieć o tajemniczych pigułkach, takich, które pozwalają wykorzystać mityczne 90% możliwości mózgu.

"Byłoby wspaniale, gdyby zażycie pigułki odblokowującej mózg sprawiało, że mógłbyś robić to wszystko, co Brandley Cooper w filmie "Jestem Bogiem". W rzeczywistości gdybyś zażył tabletkę pozwalającą wykorzystać 100% mózgu doznałbyś największego z możliwych napadów padaczkowych. Każda pigułka, która pozwoliłaby ci bardziej korzystać z możliwości mózgu w taki sposób byłaby niezwykle niebezpieczna".

Z medycznego punktu widzenia taka pigułka, czy lek, powinny działać inaczej.

"Niech poszczególne obszary mózgu wydajniej, lepiej się ze sobą komunikują. Nie musimy wykorzystywać więcej zasobów naszego mózgu, ale poprawić sposób jego naturalnego funkcjonowania".

O tym jak daleki od nauki jest mit o wykorzystywaniu przez nas 10% możliwości mózgu pisał Piotr Stanisławski przy okazji recenzji filmu "Lucy".

Lucy Fot. Universal Pictures

Po co manipulować pamięcią?

Doktor Ramirez wyjaśnił też, że manipulowanie pamięcią będzie kiedyś dostępną formą leczenia, nie będzie jednak powszechne.

"Czy psychiatrzy próbują dziś leczyć środkami antydepresyjnymi całą populację Londynu? Nie, to leczenie dla wybranych. Podobnie będzie z manipulacją pamięcią. Będzie wykorzystywane w medycznie usprawiedliwionych przypadkach".

Nie usuwać, a osłabić

Naukowcy nie chcą kasować naszej pamięci. W badaniach, o których mówi serial "Megaodkrycia" chodzi o osłabianie traumatycznych wspomnień bez ich wymazywania. W naszych umysłach nie pojawi się więc biała plama, nie będziemy mówić "nie pamiętamy tego". Lekarze będą jednak w stanie zmienić połączenia nerwowe odpowiedzialne na przykład za wywołanie skrajnych emocji.

W ten sposób będzie można leczyć ofiary wypadków, osoby cierpiące na trudno ustępujące fobie i lęki.

Jak daleko jesteśmy od stworzenia leku, który ulepszy sposób poszczególnych części naszego mózgu? Ramirez twierdzi, że w końcu uda się go stworzyć, bo teoretyczne ograniczenia w tym zakresie nie istnieją. Czeka nas oczywiście olbrzymi wysiłek związany ze znalezieniem środka, który nie przyniesie zbyt wielu skutków ubocznych. Dziś nie wiemy, czy stosowanie leku wyostrzającego nasz umysł nie będzie się wiązać z jakimś ryzykiem.

Jeśli chodzi o manipulowanie pamięcią w celu osłabiania traumatycznych wspomnień jesteśmy chyba bliżej celu. Doktor Ramirez odniósł na tym polu pewne sukcesy. Szczegóły poznamy dzięki odcinkowi "Megaodkryć".

Więcej przełomów

Serial National Geographic opisuje też inne odkrycia i rozwiązania, które albo już rewolucjonizują nasze życie, albo mają szansę to uczynić wkrótce.

National Geographic

Fot. National Geographic

 

W odcinku "Wodna apokalipsa" ( w reżyserii Angela Bassett) poznamy historię naukowców, którzy próbują uratować nas przed problemem naprawdę całkiem realnym: suszą. Poznamy innowatorów takich jak Arturo Vittori, który próbuje w Etiopii wznieść wieżę pozwalającą skondensować wodę wodę.

Odcinek "Więcej niż ludzie (reżyseria Paul Giamatti) opisuje postępy nauki gwarantujące nam nie tylko zastępowanie poszczególnych części ciała, ale również jego wydatne usprawnianie. Pojęcie "cyborga" może się wkrótce zmienić.

"Megaodkrycia" prezentują też badania związane innowacyjnymi projektami z obszaru alternatywnych źródeł energii. Zobaczymy maszynę tworzącą tornado oraz system laserowy NIF, który ma generować energię w toku kontrolowanej fuzji jądrowej.

Warto podkreślić, że serial nie zajmuje się hipotezami, akademickimi dyskusjami o tym co być może kiedyś uda się nam stworzyć. Naukowcy z "Megaodkryć" mówią o konkretach, o innowacjach, które już zaczynają odmienić świat.

Więcej o:
Komentarze (2)
6 dowodów na to, że innowacje ocalą ludzkość. National Geographic prezentuje nowy cykl: "Megaodkrycia".
Zaloguj się
  • siekieraaxe

    Oceniono 2 razy 2

    wystarczy kontrolowana synteza termojądrowa.
    Ale wielu woli wojny o ropę.

  • jasiekiera

    0

    |K]kzeYI%2=v(dRBF?n=K.LG\g)5iJ#aogIR<9Ce~j8k[\8#eS)9W"[H59$$AM4/q%.?}F5yx>h)OSa 3m:Fw70vF+
    I wszystko jasne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX