Niemożliwe! Wrócimy do ZWYKŁYCH żarówek?

Robert Kędzierski
12.01.2016 10:42
A A A
Badacze z MIT zrewolucjonizowali zwykłą żarówkę

Badacze z MIT zrewolucjonizowali zwykłą żarówkę (Fot. Shutterstock)

Badacze z Massachusetts Institute of Technology znaleźli sposób, by tradycyjne żarówki były wkrótce... bardziej efektywne od żarówek LED. Przestarzałe okaże się innowacyjne?

Tradycyjne żarówki musiały ustąpić miejsca nowocześniejszym, bo były zbyt mało efektywne. Dziś okazuje się, że być może będziemy musieli odwołać LEDową rewolucję. Wszystko za sprawą naukowców z Massachusetts Institute of Technology, którzy znaleźli sposób na podniesienie efektywności standardowych żarówek. Twierdzą, że mogą ją podnieść do 40%.

Przeczytaj też: Spisek żarówkowy

 

To spory postęp. Do tej pory była ona mizerna, wynosiła zaledwie kilka procent. Reszta energii zamiast na światło przekształcała się w ciepło - jedynie ogrzewała powietrze. Efektywność żarówek LED jest wyższa  - wynosi do 13%.

Żarówka wymyślona od nowa?

Co zatem zrobili naukowcy z MIT? Postanowili stworzyć taką, żarówkę, w której część energii cieplnej będzie "więziona" wewnątrz. Włókna wolframowe zostały otoczone specjalną warstwą, której zadaniem jest odbijanie części promieniowania podczerwonego, co w tym wypadku pozwala intensywniej rozgrzewać wolfram. Ta specjalna warstwa stworzona została z kryształu fotonicznego, możliwego do wytworzenia w sposób sztuczny, występującego również w formie naturalnej (np. opal). Jego właściwości sprawiają, że światło można "kontrolować".

Wpływ jaki ten materiał ma na bieg światła, jest podobny do wpływu wywieranego przez sieć krystaliczną na ruch elektronów w krysztale półprzewodnika. Stąd nazwa ?kryształ fotoniczny?. Struktura kryształu fotonicznego powoduje, że fale świetlne z pewnego zakresu długości fal nie mogą rozchodzić się w jego wnętrzu. Wówczas powstaje tzw. przerwa fotoniczna.  Koncepcja stworzenia kryształów fotonicznych powstała jednocześnie w 1987 w dwóch ośrodkach badawczych na terenie USA. Eli Yablonovitch z Bell Communications Research w New Jersey pracował nad materiałami dla tranzystorów fotonicznych. Wówczas to sformułował pojęcie ?fotoniczna przerwa wzbroniona? (ang. photonic bandgap). W tym samym czasie Sajeev John w Priceton University pracował nad zwiększeniem wydajności laserów stosowanych w telekomunikacji odkrył tę samą przerwę. - wyjaśnia Młody Technik

Wynalazek naukowców z MIT jest jeszcze na wczesnym etapie. Prototypowa żarówka uzyskała efektywność wynoszącą 6,6%. Dalsze badania mogą przynieść jednak nie tylko nową żarówkę, ale technologię pozwalającą wykorzystać kryształy fotoniczne do innych celów - na przykład do przesyłania danych.

[ za /eandt.theiet.org/ ]

Wynalazki, które powstały przypadkiem. Korzystasz z nich na co dzień!

Niektóre wybalazki powstały przypadkiem

Fot. Jack Moreh/Stock Vault

Komentarze (156)
Zaloguj się
  • Oceniono 149 razy 113

    Bez postarzania produktów (czytaj: częstego przepalania się żarówek) wiele dużych biznesów nie byłoby takimi dużymi.... a ekologia jest dobra do robienia PR :)

  • Oceniono 188 razy 68

    Ja w domu wykorzystuję nadal te zwykłe. Czemu? Ze względu na rodzaj światła. Do światła słonecznego i tego pochodzącego z otwartego ognia jesteśmy przyzwyczajeni od tysięcy lat, do takiego światłą nasz wzrok jest przystosowany najlepiej. A w tradycyjnej żarówce mamy do czynienia właśnie z "otwartym ogniem", rozgrzanym kawałkiem metalu.

    Energooszczędne świetlówki to oczywiście wielki błąd ludzkości, ogromny przekręt tych, którzy wymusili zmianę swoimi przepisami w tej kwestii. To sobie darowałem.

    LEDy sprawdzałem, i owszem. Te ze średniej półki. Koszt najdroższych zwróciłby się dopiero po kilku latach, więc stwierdziłem, że wolę poczekać na rozwój technologii i obniżenie ceny, niż już teraz je wypróbowywać. A te średnie... Nawet te o współczynniku CRI >90 i o jak najcieplejszej barwie uznałem za niedostatecznie dobre, by w warunkach domowych przy takim świetle przebywać. Przede wszystkim ze względu na odwzorowanie kolorów. Pomimo tego niby wysokiego współczynnika CRI >90 czerwień pomidora była mniej czerwona, a kolor czekolady nie napawał chęcią, by się za nią zabrać (dla niektórych to może być korzyść).

    Zainstalowałem LEDy, owszem, ale tylko w magazynach, w pomieszczeniach gospodarczych i na zewnątrz budynku. W domu - nie.

    Jeśli te nowe zwykłe będą faktycznie efektywne i będą dawały takie samo naturalne światło, jak te stare zwykłe, to jest nadzieja, że ludzkość nie zniszczy sobie wzroku (i nie tylko, bo istnieją już dowody na to, że światło wpływa na wiele więcej aspektów funkcjonowania naszych organizmów niż tylko wzrok i niewłaściwe może powodować różne schorzenia).

  • adin_null_adin

    Oceniono 160 razy 58

    Tradycyjne żarówki skończyły się gdy opracowano laserową technologię przedłużania trwałości wolframowego włókna o kilkaset razy. Niestety spiskowe lobby żarówkowe, które ustaliło trwałość żarówki na 1000 godzin miało inne strategie rozwoju zbieżne w trendami ekoterrorystów. Resztę pogrzebała nikła wydajność tego wynalazku.

  • Oceniono 35 razy 25

    stare żarówki sprzed 100 lat świecą się nieprzerwanie do tej pory :) w ogóle kto insynuuje że ludzie odeszli od tradycyjnych żarówek? Btw. instrukcja dla posiadaczy świetlówek (przeczytajcie przy zakupie) Jeśli się stłucze, producent zaleca posprzątać pozostałości w grubych gumowych rękawicach i wietrzyć mieszkanie przez 2 godziny, aby pozbyć się oparów rtęci :) pozdro dla eko świetlówek :)

  • Oceniono 47 razy 25

    Jak to wrócimy? Ja jeszcze z nich nie wyszedłem. Mam mały zapas tradycyjnych żarówek, które wkręcam raz na parę lat gdy coś się przepali. Liczba ich prawie się nie zmniejsza. Ledowe żarówki mam w latarce i na choince.

  • drzejms-buond

    Oceniono 45 razy 23

    Jestem ekologicznie nastawiony do świata ale ten pomysł z "ekologicznym" przymusem nowych świetlówek, to była gorsza wtopa niż przedwojenny spisek żarówkowy.
    OKO wie lepiej, które światło jest dla niego lepsze- ja nie potrzebuję naukowców. Jeśli przy bladym świetle czuję się źle, to mam gdzieś co ci "naukowcy" mówią. Sama produkcja tych "ekologicznych" żarówek pełnych rtęci, to już zupełnie inny kryminał...

  • Oceniono 28 razy 22

    co nowego w tej technologii? Toschiba jakis czas temu (kilka lat juz bedzie) opracowala zarowki halogenowe w technologii HIR. Nie mylic z HID bo to zupelnie inna technologia. HIR mial mniejszej objetosci banke wypelniona halogenkami a szklo od srodka bylo pokryte wlasnie filtrem podczerwieni. pomagalo to uwiezic cieplo w zarowce i tym samym podgrzewac zarnik do wyzszej temperatury... odkrywamy kolo od nowa?

  • allegropajew

    Oceniono 49 razy 19

    Ja właśnie kończę etap przechodzenia na ledówki. I dobrze, że poczekałem chwilę (energooszczędnych używam od 1992 r. i nie zauważyłem pogorszenia wzroku ani urazów psychicznych). Jeszcze rok temu ledówki były znacznie słabsze niż teraz.

    Prosty przykład. W kuchni, gdzie enorgooszczędne są raczej proszeniem się o kłopoty miałem w żyrandolu 3 halogenowe o mocy łącznej 98W. Teraz mam łącznie 14W (5+2*4) ledówek i żona uważa, że jest jej ciut zbyt jasno (3*5 było za jasno również dla mnie). Kolor halogenów -- 2700 a tych ledówek 3000. Do tego ciut bielszego światła przyzwyczajałem się JEDEN dzień. (Dla tych, co o ognisku piszą -- dominanta temperatury światła słonecznego w dzień to aż 5500 K. Mam w łazience nad lustrem "halogenek diodowy" 6000K. I faktycznie, w tym bym nie chciał stale przebywać. Ale do golenia -- super, każdy niedogolony włosek na gębie widać).
    Trwałość tychże ledówek to 25000h, co w przypadku kuchni miejskiej (czyli NIE podejmujemy w niej gości tudzież NIE prowadzimy w niej życia rodzinnego) oznacza, że rocznie się tam świecą około 1000 godzin. Mam nadzieję pożyć jeszcze dłużej niż 25 lat, więc liczę, że doczekam konieczności wymiany (o ile nie jakieś lewe). Koszt 9zł za sztukę 5W i 8,50 za 4W, razem 26 zł brutto. Zysk 98W-14W=84W * 1000 godzin rocznie = 84kWh rocznie czyli obecnie 50 zł brutto/rok. Zwrot tedy już po zimie!

    Jest oczywiście ale. Taka bańka (a mam kulki) nie świeci całą powierzchnią. Moje świecą gdzieś do 30 równoleżnika PONAD pełną półkulę. Na szczęście są wkręcane pionowo (gwint do GÓRY) i klosz jest kielichowy, z dziurą u dołu. Nie rażą oczu, jak się w nie patrzy.

    Co innego jest w przypadku świecówek (te praktycznie świecą tylko górną połówką), klosz też jest niezwykle ważny. W pokoju w kloszu pełnym muszę stosować świecówkę 6W żeby uzyskać efekt energooszczędnej 12W (kulka nie wchodzi przez otwór klosza). Toteż tu wymiana się zwraca znacznie dłużej, dlatego warto poczekać, aż energooszczędne już zauważalnie zbladną. Ale że energooszczędne palą się u mnie średnio 8 godzin na dobę w skali roku, to już po 3 latach można się ich pozbyć. Moja jedna ma dopiero 2 lata, więc został układ 12W + 2*6W.

    W salonie 3*12W (klosze kielichowe, żarówka środkowa w dół, 2 boczne lekko pod kątem) jest trochę za ciemno. Dlatego czekam na dostawę kulek 8W, co powinno absolutnie wystarczyć. Niby zysk niewielki (a 36zł trzeba wydać), więc można by jeszcze rok poczekać, ale jednak jak się dużo czyta, to się chce mieć jasno.

    Tylko w łazience światło górne pozostanie na halogenie, bo by trzeba klosz zmieniać, jako że żarówka jest wkręcana bokiem. Chyba, że ktoś wymyśli właśnie takie "jednostronne" ledówki.

    Gościula

    P.S. W tym roku moja choineczka też dostała prezent. 80 diodek w czterech kolorach, łącznie 3,6W. Cholera trzeba na noc wyłączać, bo za jasno!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX