Apple może zapłacić 8 mld dolarów kary. To koniec "irlandzkiego raju"?

Daniel Maikowski
18.01.2016 08:13
A A A
REUTERS/Aly Song/Files

REUTERS/Aly Song/Files (REUTERS/Aly Song/Files)

Apple może zostać zmuszone do zapłacenia 8 mld dol. zaległych podatków - wynika z doniesień Bloomberga. To efekt dochodzenia Komisji Europejskiej, która oskarża firmę z Cupertino o wykorzystywanie oddziału w Irlandii, w celu unikania podatków od zysków generowanych poza USA.

Dochodzenie przeciwko Apple rozpoczęło się w 2014 roku.  Bloomberg sugeruje, że wyrok w tej sprawie może zapaść już w marcu br. Dochodzenie KE miało wykazać, że irlandzkie władze przyznały Apple korzyści podatkowe, co stoi w sprzeczności z unijnymi zasadami pomocy publicznej. Amerykańska firma miała obliczać należności podatkowe, korzystając z niskich kosztów eksploatacji, co obniżało wysokość daniny przekazywanej irlandzkiemu rządowi.

Czytaj też: Jaki będzie iPhone 7? Wszystko, co wiemy o kolejnym flagowcu Apple

Jak bardzo? Podczas gdy Apple generuje poza USA55 proc. swoich przychodów, zagraniczna stawka podatkowa firmy z Cupertino wynosi zaledwie 1,8 proc. Jeśli KE zdecyduje się nałożyć na Apple ostrzejsze standardy rachunkowości, to technologiczny gigant może zostać zmuszony do zapłacenia zaległego podatku w wysokości 12,5 proc. z 64,1 mld dolarów europejskiego zysku wygenerowanego w latach 2004 -2012, czyli ok. 8 mld dolarów - wynika z analizy Bloomberga.

Nosił wilk razy kilka...

Dochodzenie Komisji Europejskiej to kolejny etap podatkowej batalii toczonej przez Apple w Europie. Pod koniec ubiegłego roku firma z Cupertino zgodziła się wypłacić 347 mln dolarów odszkodowania, aby zakończyć spór z włoskim fiskusem.

Włoski urząd skarbowy już od dłuższego czasu przyglądał się operacjom finansowym Apple. Przyglądał się tak uważnie, że ostatecznie oskarżył Amerykanów o fałszowanie raportów finansowych i unikanie płacenia podatków należnych fiskusowi w latach 2008-2013

Z doniesień dziennika La Repubblica wynika, że w ciągu tych pięciu lat spółka Apple Italia powinna zapłacić we Włoszech podatek w wysokości  880 mln euro (961 mln dolarów). Powinna, ale tego nie zrobiła, co skłoniło Włochów do wejścia na drogę sądową z amerykańskim gigantem.

Po miesiącach negocjacji fiskus ostatecznie doszedł do porozumienia z firmą Tima Cooka. Apple wypłaci odszkodowanie w wysokości 347 mln dolarów. To nieco ponad 1/3 kwoty należnej Włochom. Nie dziwi więc fakt, że firma z Cupertino zgodziła się na taką propozycję.

Podatkowe podchody

Apple nie jest jedyną amerykańską firmą, która jest oskarżona o stosowanie optymalizacji podatkowej i unikanie płacenia należnych danin w Europie. Z podobnymi zarzutami w ostatnich latach spotkały się takie korporacje jak Starbucks, Amazon czy też McDonald's.

Z pomocą przychodzą im amerykańscy politycy. W piątek grupa senatorów wystosowała list do sekretarza skarbu Stanów Zjednoczonych. Zdaniem polityków europejskie organy podatkowe mogą dopuszczać się „dyskryminacji podatkowej” wobec Apple i innych amerykańskich firm. Senatorowie sugerują rozważenie akcji odwetowej, jeśli takowe działania będą kontynuowane.

CEO Apple Tim Cook w niedawnym wywiadzie dla programu „60 Minutes” kategorycznie zaprzeczył jakoby jego firma unikała płacenia podatków. Cook podkreślił jednocześnie, że obecny system podatkowy jest przestarzały i powinien być dostosowany do „cyfrowej gospodarki”.

Źródło: Bloomberg

Komentarze (2)
Zaloguj się
  • Oceniono 6 razy 4

    Machlojki wynikają ze skomplikowanego prawa fiskalnego, gdyby ktoś im nałożył stały podatek od zysków, płacony wg. kraju w którym miała miejsce sprzedaż wtedy nie byłoby problemu. Tim Cook niech sobie porówna ile podatków płacą firmy w EU, zanim zacznie pieprzyć farmazony, że Apple płaci podatki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX