TVP znika z YouTube. Będzie nowy POLSKI serwis VOD

Robert Kędzierski
22.01.2016 12:09
A A A
Danuta Holecka, Przemysław Babiarz , nowy prezes TVP Jacek Kurski,  Anna Popek oraz reżyser Maciej Stanecki, członek zarządu TVP

Danuta Holecka, Przemysław Babiarz , nowy prezes TVP Jacek Kurski, Anna Popek oraz reżyser Maciej Stanecki, członek zarządu TVP (Sławomir Kamiński/AG)

Jacek Kurski, nowy prezes TVP, oznajmił, że produkcje Telewizji Polskiej znikną wkrótce z YouTube oraz innych platform VOD. Ma to związek z planami stworzenia nowego serwisu, który konkurować miałby nawet z Netfliksem.

We wtorek, podczas spotkania władz Telewizji Polskiej z przedstawicielami branży reklamowej, poznaliśmy plany Jacka Kurskiego, prezesa TVP, związane z dalszym rozwojem.

Najważniejszą i dość szokującą decyzją ogłoszoną podczas spotkania, jest deklaracja usunięcia z serwisu YouTube wszystkich produkcji Telewizji Polskiej. Nowe władze spółki uważają obecność na amerykańskim portalu, a także na platformach VOD konkurencyjnych firm, za słabość. Chcą stworzyć nowy, serwis wideo, który miałby być stanąć w szranki ze wszystkimi, nawet z wchodzącym dynamicznie na nasz rynek Netfliksem. Tak, tym Netfliksem, który na rozwój wykłada właśnie 6 miliardów dolarów czyli 24,5 miliarda złotych...

Czytaj też: W Bangladeszu oferta Netfliksa jest bogatsza niż w Polsce

Jacek Kurski

Fot. Agencja Gazeta

Komu to służy?

Decyzja o usunięciu produkcji Telewizji Polskiej nie tylko z YouTube, ale również z platform takich jak Ipla czy Player.pl, może wydawać się kuriozalna. Po pierwsze, trudno znaleźć w Europie jakiegokolwiek komercyjnego nadawcę nieobecnego na YouTube. Dzięki umieszczanym tam treściom trafia się w błyskawiczny sposób do milionów odbiorców. Oferując część produkcji za darmo, zachęca się do ich oglądania - czy za pomocą serwisu TVP VOD, czy też w telewizji.

Po drugie, współpraca z innymi platformami VOD wydaje się rozsądnym posunięciem, gdyż poszczególni konsumenci mają różne przyzwyczajenia: jedni lubią Polsat, korzystają zatem z zasobów Ipli. Inni wolą TVN, naturalnie sięgają więc po Player.pl. Treści różnych stacji pojawiają się na wielu platformach. Co oczywiście nie oznacza, że jakieś kluczowe dla danej stacji produkcje nie są zastrzeżone tylko dla poszczególnych anten czy też środków przekazu. Wymiana treści jest jednak czymś naturalnym.

Odgórne usuwanie wszystkiego ze "złego YouTube'a", po to, by konkurować z Netfliksem i innymi serwisami VOD, wydaje się strzałem w stopę. Pomimo przebogatej oferty Telewizji Polskiej, bardzo ciekawego serwisu VOD, interesujących usług takich jak iTVP, nie uda się stworzyć dominującego serwisu VOD, opierającego się wyłącznie na produkcjach TVP. O sukcesie platformy decyduje bowiem rynek i upodobania konsumentów. A TVP spełnia oczekiwania tylko części z nich.

Obawiam się, że decyzja Jacka Kurskiego jest w silny sposób uwarunkowana politycznie: "Stwórzmy coś naszego, polskiego, co pokona Netfliksa". Cel jest bardzo ambitny, jego realizacja będzie jednak wymagała milionowych inwestycji i kilku lat intensywnej pracy.

Łatwo się takie rzeczy deklaruje, próbując zaczarować opartą na rynkowych zasadach rzeczywistość. Czy taka wizja telewizji jest jednak realna?

Moim zdaniem nie.

Źródła: spidersweb.pl , dziennik.pl)

Komentarze (261)
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX