6 najlepszych aplikacji do bezpiecznego czatowania

Żyjemy w czasach, w których zarówno przestępcy jak i działające w dobrej wierze władze nas inwigilują. Nasze SMS-y czy rozmowy są dla nich łakomym kąskiem. Na szczęście są narzędzia, które taką inwigilację znacznie utrudniają.

My, zwykli użytkownicy internetu, jesteśmy w środku wojny. Z jednej strony planujący ataki terroryści, handlarze narkotyków i inni przestępcy, z drugiej liczne służby próbujące zdobyć dowody przestępstw i zbrodni. Pierwszy potrzebują bezpiecznych narzędzi komunikacji, drudzy chcą tę komunikację przejąć.

Przeczytaj też: Nie używasz Internet Explorera? I tak musisz działać

Niestety zwykli użytkownicy również otrzymują ciosy w tej wojnie - czy to ze strony cyberprzestępców, czy też zbyt wścibskich służb interesujących się nami chociażby "rykoszetem".

Są na szczęście narzędzia, które pozwalają ograniczyć dostęp do prowadzonej przez nas komunikacji. Oto najważniejsze z nich.

Signal - bezpieczne SMSowanie

Jak bronić się przed inwigilacją w sieci?Fotomontaż R. Kędzierski

Aplikację stworzył haker. Słowo to często ma pejoratywne zabarwienie - zupełnie niepotrzebnie. Gdyby nie hakerzy bylibyśmy bezbronni zarówno wobec przestępców (głównie tych działających w cyberprzestrzeni) jak i służb.

Singal przesyła wiadomości na identycznej zasadzie jak aplikacja do SMS. Do wysyłania wiadomości wykorzystuje internet, co umożliwia kodowanie danych.

Aplikacja umożliwia też rozmowy głosowe i również je koduje. Dodatkowym zabezpieczeniem jest konieczność podania specjalnego kodu przesłanego do obu rozmówców. Ma to uniemożliwić podszycie się pod któregoś z nich.

Na rynku jest kilka innych komunikatorów tego typu, ale Signal wyróżnia się spośród nich potwierdzoną przez niezależnych ekspertów skutecznością. Podkreślają też oni, że twórcy Signala działają według najlepszych standardów - kod aplikacji jest otwarty, a to oznacza, że każdy specjalista może ją zweryfikować. Gdyby więc twórcy Signala chcieli ukryć coś w nim natychmiast zostaliby zdemaskowani. Aplikację serdecznie poleca... Edward Snowden, amerykański pracownik NSA, który ujawnił kulisy działań agencji i zbiegł do Rosji.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na jedną kwestię: szukając bezpiecznego komunikatora możecie trafić na recenzje aplikacji TextSecure i RedPhone - pochodzą od tego samego producenta i zostały połączone tworząc właśnie Signal. Aktualnie nie są już dostępne.

Signal możecie pobrać na urządzenia z Androidem, iOS, wersja stacjonarna znajduje się w fazie beta.

Telegram - tego nie instalujcie

Telegram - tę aplikację specjaliści odradzaj

Fotomontaż R. Kędzierski

 

W tym miejscu odradzimy wam aplikację, która jeszcze niedawno znalazłaby się na drugim miejscu naszego rankingu. Chodzi o dostępny i działający na wszystkich platformach Telegram. Niestety, pomimo sporej popularności aplikacja nie zdobyła zaufania profesjonalistów. Wprost odradzają instalację tego programu wyjaśniając, że twórcy zupełnie nieumiejętnie użyli narzędzi do kodowania.

Zdyskredytował go m.in. Thomas Ptacek, założyciel firmy Matasano Security specjalizującej się w cyberbezpieczeństwie.

"Według domyślnych ustawień Telegram zapisuje na swoich serwerach każdą wysłaną i otrzymaną wiadomość jako zwykły tekst!"

Twórca aplikacji stanowczo temu zaprzeczył, zarzuty skomentował jednak Edward Snowden:

"Szanuję Durova [twórcę aplikacji  -red], ale zarzuty Ptaceka są słuszne: domyślne ustawianie Telegrama są niebezpieczne, bez kluczowych poprawek aplikacja nie jest bezpieczna."

Jest też inny powód, by z Telegrama nie korzystać -  wśród 60 milionów użytkowników wielu jest powiązanych z ISIS i terroryzmem, unikajmy więc tego projektu i traktujmy go jako "spalony".

Wickr - twoje wiadomości mogą znikać

Jak bronić się przed inwigilacją w sieci?

Fotomontaż R. Kędzierski

Aplikacją, która warta jest wypróbowania to Wickr. Dostępny na w zasadzie wszystkie platformy: iOS i Androida, Linuxa i Windows. Ma kilka ciekawych cech: pozwala ustawić czas "samozniszczenia" wiadomości (od 1 sekundy do 6 dni), pozwala też chatować w grupach (do 10 osób). Główna wada to nie do końca jasna procedura kodowania - nie jest opensource'owa. Nie wiadomo tylko, czy to z obawy przed "rozpracowaniem" służb, czy może wręcz przeciwnie - po to, bym im działanie ułatwić. Dla przeciętnego użytkownika, który nie chce uciekać przed śledztwem kryminalnym, a jedynie masową, powszechną inwigilacją, narzędzie może okazać się wystarczające.

BBM - pionierzy kodowania wciąż dają radę

Jak bronić się przed inwigilacją w sieci?

Fotomontaż R. Kędzierski

Jeśli mowa o bezpiecznym chatowaniu na pewno trzeba wymienić aplikację BBM pochodzącą od BlackBerry. To właśnie telefony tej firmy jako jedne z pierwszych oferowały komunikację w zasadzie całkowicie niedostępną dla służb. Kodowanie wiadomości było znakiem rozpoznawczym i jedną z przyczyn korzystania z aplikacji przez korporacje.

Dziś BBM jest dostępny dla użytkowników Androida i iOS. Oferuje wszelkie funkcje znane z Messengera - przesyłanie tekstu, zdjęć, emotikonów.

Cryptocat - przesyłaj pliki

Jak bronić się przed inwigilacją w sieci?

Fotomontaż R. Kędzierski

Ciekawą aplikacją do bezpiecznych rozmów jest Cryptocat. Przeznaczona jest na urządzenia stacjonarne - działa na OS X i Windows. Twórcy zapewniają, że nawet włamanie na komputer uniemożliwi odczytanie wcześniejszej korespondencji. Z racji tego, że aplikacja jest przeznaczona na urządzenia stacjonarne umożliwia też przesyłanie zakodowanych plików.

Dodatkową rekomendacją niech będzie wysoka ocena walczącej o prawo do prywatności organizacji Electronic Freedom Foundation oraz zakazanie komunikatora w Iranie. Jak widać łamanie zabezpieczeń kosztuje zbyt wiele wysiłku. Cryptocat jest więc idealnym narzędziem dla tych, którzy nie chcą, by przestępca o minimalnych zdolnościach lub nadgorliwy policjant grzebał w korespondencji.

Cryptocat znalazł się na liście aplikacji utrudniających inwigilację stworzonej przez Dariusza Jemielniaka, zaangażowanego w tworzenie Wikipedii.

Cryptocat jest dostępny jako dodatek do Chrome i Firefoxa, Operę. Można go też pobrać dla OS X i iPhone'a.

Threema - dla wymagających

Jak bronić się przed inwigilacją w sieci?

Fotomontaż R. Kędzierski

Kolejna aplikacja na naszej liście jest płatna. Kosztuje 1,99 dolara, ale oferuje jeszcze wyższy poziom prywatności. Twórcy zapewniają, że nasze wiadomości nie są przechowywane na serwerach. Rozmówcy mogą prowadzić chat zupełnie anonimowo weryfikując tożsamość za pomocą specjalnego kodu QR. Ceną za prywatność jest mniejsza wygoda: identyfikator użytkownika można przypisać tylko do jednej maszyny, a jeśli zgubimy prywatny klucz do naszego konta nie będziemy mieli szans na jego odzyskanie. "Przypomnienie hasła" jest w tym wypadku nieosiągalne.

Aplikacja jest dostępna dla użytkowników Androida, iOS i Windows Phone.

Surespot - wygodny w użyciu

Jak bronić się przed inwigilacją w sieci?Fotomontaż R. Kędzierski

Aplikacja Surespot, do pobrania dla użytkowników Androida i iOS, łączy w sobie wysoki standard kodowania (jest open source, może więc być weryfikowany), z wygodą tworzenia konta. Można je zarejestrować za pomocą numeru telefonu lub e-maila. Aplikacja pozwala na prowadzenie rozmów głosowych, a na niektórych urządzeniach można zarejestrować kilka kont.

Od czasów rewelacji ujawnionych przez Edwarda Snowdena coraz więcej użytkowników chce chronić swoją prywatność. Nie bójmy się korzystać z tego prawa pamiętając jednak, że jeśli służby zainteresują się nami z całym zaangażowaniem wtedy trudno będzie się obronić. Zwykli użytkownicy internetu powinni jednak dzięki powyższym aplikacjom czuć się bezpieczniej.

żródło: whoishostingthis.com

Więcej o:
Komentarze (12)
6 najlepszych aplikacji do bezpiecznego czatowania
Zaloguj się
  • el.pistolero

    Oceniono 24 razy 22

    Niby boją się inwigilacji, a sami bez żadnego przymusu, dzień w dzień wklejają na Fejsie info z każdego życiowego pierdnięcia :)))

  • bromba_zadumana

    Oceniono 14 razy 12

    Sam uzywam BlackBerry i nie moge rozstac sie z ta marka.

    Ale dodac musze, ze podczas "London riots" w 2011, wiekszosc uczestnikow komunikowala sie przez BBM, zas BlackBerry przekazalo Policji tresc wiadomosci w ktorych pojawialy sie slowa klucze.

    Wiec tak naprawde cale to kodowanie sobie mozecie wsadzic... bo jak wladzunia poprosi, to operator da, bo jak nie da to mu zakaz wjazdu postawia.
    Prosze zapoznac sie z przypadkiem bana na whatsapp w Brazylii. Jak komus zamkna dostep na tydzien, to zaraz zmienknie i wszystkie widomosci w zabkach wydrukowane przyniesie...
    A my sie oczywiscie mozemy podniecac milionbitowymi kluczami itp.

  • swiety_76

    Oceniono 15 razy 9

    "Jest też inny powód, by z Telegrama nie korzystać - wśród 60 milionów użytkowników wielu jest powiązanych z ISIS i terroryzmem, unikajmy więc tego projektu i traktujmy go jako spalony"

    Wśród użytkowników Facebooka, Instagrama, Twittera jest wielu powiązanych z ISIS. Nie korzystajmy z nich.

  • zalogopeda

    Oceniono 7 razy 3

    "Zwykli użytkownicy internetu powinni jednak dzięki powyższym aplikacjom czuć się bezpieczniej"
    "CZUĆ SIĘ", czyli "w punkt!" :D

  • wadim.murski

    Oceniono 1 raz 1

    jeśli użytkownicy jakiejś aplikacji są powiązani z ISIS, to raczej można założyć, że jest godna zaufania ;)

  • socialguru

    Oceniono 1 raz 1

    jest też safreum - bez instalacji, z możliwością udostępniania plików i z bardzo silną architekturą...

  • pawel.lewski

    0

    Gdybym planował jakiś zamach, napad na bank czy włamanie do biblioteki to może taka aplikacja byłaby potrzebna, jak do tej pory mam inne plany i uważam, że nie ma sobie czym doopy zawracać.

  • europolitan

    0

    Ja z całego facebooka to tak naprawdę używam tylko messengera, bo prawie każdy to ma.
    Sam wolałbym np Signal, albo Soma, a nie fb messenger.

  • elq_1

    Oceniono 2 razy 0

    Facebook, Instagram i Twitter to portale dla narcyzów i ekshibicjonistów! Trzeba być wyjątkowym głupkiem, aby z nich korzystać!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX