Dlaczego ci antyczni Grecy trzymają w rękach... laptopa? Wyjaśniamy [ZDJĘCIE DNIA]

Robert Kędzierski
12.02.2016 09:23
A A A
Czy ta rzeźba przedstawia osobę z laptopem?

Czy ta rzeźba przedstawia osobę z laptopem? (Fot. J. Paul Getty Museum/ DailyMail)

W sieci krąży zdjęcie przedstawiające tajemniczą starożytną rzeźbę, na której wyraźnie widać osobę trzymającą coś, co wygląda zupełnie jak laptop. Czy to dowód na to, że Obcy odwiedzili nas tysiące lat temu? Dokładnie to sprawdziliśmy. Tak, to co widać na zdjęciu jest dziś w powszechnym użytku.

W internecie krąży bardzo tajemnicze zdjęcie. Przedstawia starożytną rzeźbę , na której wyraźnie widać osobę, która trzyma coś, co do złudzenia przypomina laptop. A druga z osób wyraźnie go otwiera (lub zamyka). Na fotografii przedstawiono "Rzeźbę nagrobną intronizowanej kobiety wraz z pomocnikiem" (naiskos), znajduje się... w USA, w J. Paul Getty Museum założonym w Malibu w roku 1974. Wśród zasobów muzeum znajdują się klasycznej obiekty starożytne pochodzące z Grecji, Rzymu i Etrurii.

Przeczytaj też: Teoria spiskowa dotycząca... WiFi

Czy rzeźba przedstawia dowód na to, że w czasach antycznych znane były współczesne rozwiązania techniczne? Czy na rzeźbie uwieczniono dowód na to, że na Ziemię przybyli kiedyś Obcy i podzielili się z nami swoją technologią? Przecież nie dość, że wyraźnie widzimy laptopa, to widoczne są w nim otwory. Czyżby miały to być porty USB, zasilania?

Jeśli tego się spodziewaliście, będziecie rozczarowani. Oto cztery dowody na to, że przedmiot powyżej nie jest laptopem.

1. Szkatułka z biżuterią. Skoro rzeźba przedstawia zupełnie realistyczną sytuację dlaczego doszukiwać się w niej czegoś "pozaziemskiego". Widzimy po prostu pomocnika podającego pudełko swojej królowej.

2. To falsyfikat lub replika. Nagrobki charakterystyczne dla okresu starożytnego noszą nazwę stela. Mają postać czworokątną, rzeźba nie przedstawia więc całości. Nie wiemy nawet czy jest to replika (co mogłoby tłumaczyć obecność dziur), czy wręcz falsyfikat.

3. To... żart. Podobny do tego, jaki widnieje na katedrze w hiszpańskiej Salamance. Astronauta, którego widzicie poniżej faktycznie widnieje na budynku, nie został tam jednak umieszczony 200 lat temu, to żart konserwatora.

Kosmita? Nie, to żart

Fot. za http://absurdalium-centaurka.blog.pl/

4. To faktycznie znane dziś nam urządzenie. Czyli... tablet. I to jeszcze ze znanym i dziś... stylusem. Chodzi oczywiście o tabliczkę z metalowym rylcem wypełnioną woskiem. Były popularne w starożytnym Rzymie i służyły niemal dokładnie do tego, do czego używamy dziś laptopów: do pisania, głównie listów.

Tablet

Fot. PICASA/Wikipedia

 

Wydaje się więc całkiem prawdopodobne, że rzeźba widoczna powyżej jest zupełnie autentyczna i przedstawia osobę sięgającą po biżuterię lub czytającą list. Chyba, że macie lepsze wytłumaczenie.

Kolosy mórz - poznaj te najbardziej mityczne

Syrakuzja uznawana jest za największy okręt starożytności. Choć służyła na wojnie, to pełniła też funkcje handlowe. Projektantem Syrakuzji miał być sam Archimedes. Jednostka powstała w 260 roku p.n.e., miała długość 150 metrów i trzy piętra wysokości. Do obrony służyło jej osiem wież z katapultami.   Syrakuzja posiadała dwanaście kotwic. Na pokład zabierała ponoć ponad dwustu żołnierzy i maszyny oblężnicze. Bardziej znamienici goście mieli do dyspozycji nawet wannę i łazienkę wyłożoną jaspisem.fot. Wikimedia

[ na podstawie: Daily Mail, Forbes ]

Komentarze (41)
Zaloguj się
  • takaprawda2015

    Oceniono 82 razy 58

    A może zajmiecie się tematem w kwestii nazywania wierzeń starożytnych greków jako mitologii, a wierzeń w takie same bajki współczesnych jako religię.

    • Oceniono 3 razy -1

      @robert.kedzierski_technologie
      A czy do tego "boxa" włamał się za pomocą "crowbara"?

  • Oceniono 16 razy 14

    Przenosna kosmetyczka. Lustro i miejsce na pudry i inne duperele babskie do twarzy. Kazda kobieta zawsze musi dbac o swoj wyglad na chwale swego chlopa.

  • bandziorek02

    Oceniono 20 razy 10

    Zwracam uwagę na fatalny błąd gramatyczny w tytule artykułu - błąd, niestety, nagminnie popełniany praktycznie przez wszystkich - ale dziennikarzowi "Gazety" nie wybaczę go! Nie mówimy: "trzymać laptoPA", tak jak nie mówimy "trzymać zeszyTU", "trzymać albuMU", "trzymać podręczniKA" itd. Rzeczowniki nieożywione rodzaju męskiego w liczbie pojedynczej i mnogiej mają biernik inny niż dopełniacz! A dopełnienie czasownika "trzymać" wymaga biernika! Mówimy więc: "trzymam laptop" (kogo? co? - biernik), ale "nie mam laptopa" (kogo? czego? - dopełniacz). Już przed wieloma laty Olga Lipińska w swoim nieodżałowanym "Kabarecie" wyśmiewała ten błąd w powtarzającym się pytaniu kierowanym do dyrektora "Miśka" Rewińskiegi: "Misiek, chcesz cukErKA"? (przy okazji wyśmiewała jeszcze warszawski błąd wymowy). Gazeto, trzymaj jakość! Nie piszesz dla "ciemnego ludu"!

  • hr.barry.kent

    Oceniono 11 razy 7

    Gazeto - WSTYD! Latajaca reklama nie wiadomo czego, której krzyzyk ucieka a zlapany nie reaguje na wcisniecie jest po prostu zenujaca. To poziom stron oferujacych masci na penisy i wygrane ajfona przez milionowego uzytkownika. Ciezko traktować Was powanie skoro Wy macie siebie i czytelnikow za nic. Dzial IT nie powinien przepuscic takiego badziewia.

  • piotrus.pan11

    Oceniono 7 razy 7

    Ja widzę cztery hipotezy i ani jednego dowodu na którąkolwiek z nich. Wszystkie hipotezy brzmią rozsądnie i prawdopodobnie jedna z nich jest prawdziwa, co nie zmienia faktu, że żadnej nie można przedstawić jako dowodu na cokolwiek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX