Google wprowadza nową funkcję na YouTube. Ma zapewnić anonimowość i bezpieczeństwo

Użytkownicy YouTube mają do dyspozycji nową bardzo istotną funkcję, która pozwoli chronić prywatność i pozwoli uniknąć kłopotów z prawem. Chodzi o rozmywanie wybranych obszarów filmu.

Jednym z najgłośniejszych nagrań, jakie trafiły ostatnio do sieci była napaść, jakieś mieli dopuścić się na Pawle Surgielu warszawscy strażnicy miejscy. Na dramatycznym nagraniu nie widać zbyt wiele ze względu na panujące ciemności, jest to jednak idealny przykład tego, że umieszczanie nagrań w sieci nie może być beztroskie.

Twarz funkcjonariusza jest bowiem zasłonięta. Czy nam się to podoba czy nie jego wizerunek podlega ochronie.

Rejestrowanie przebiegu czynności policji, czy straży miejskiej powinno służyć przede wszystkim celom dowodowym, gdybyśmy dochodzili naszych praw w sądzie lub dążyli do dyscyplinarnego ukarania funkcjonariusza, który nadużył swoich uprawnień. Natomiast dążąc do publicznego napiętnowania zachowania danej osoby poprzez upublicznienie fotografii, czy też filmu, należy liczyć się z tym, że możemy naruszyć dobra osobiste konkretnej osoby. - wyjaśnia portal MaszPrawo.org

Podobnie jest w bardzo wielu przypadkach - umieszczanie w sieci określonych treści może albo łamać prawo, albo narażać nas na utratę prywatności.

Przeczytaj też: Osiem sekretów YouTube, o których nie miałeś pojęcia

 

Jak chronić prywatność na wideo umieszczonym w sieci?

Google wprowadził do YouTube nową funkcję, która ułatwi ochronę właśnie w tym zakresie. Użytkownicy dostają do ręki narzędzie, które pozwoli rozmyć wybrany obszar kadru. Przed wzrokiem widzów można ukryć więc twarz, numery rejestracyjne, dane z dowodu osobistego, karty kredytowej, dane osobowe. Wszystko to, co na publicznym nagraniu znaleźć się nie powinno.

Narzędzie nie jest trudne w obsłudze: wybieramy określony czas nagrania, obszar rozmycia i... tyle. YouTube samo dopasuje obszar rozmycia za poruszającym się w kadrze obiektem.

Pięć kosmicznych teorii spiskowych. Aż trudno uwierzyć, że ktoś w nie... wierzy

memgenerator.plFot. memgenerator.pl/ Demotywatory.pl

Więcej o:
Komentarze (6)
Google wprowadza nową funkcję na YouTube. Ma zapewnić anonimowość i bezpieczeństwo
Zaloguj się
  • grenlandzki-opos

    Oceniono 11 razy 7

    "Twarz funkcjonariusze jest bowiem zasłonięta. Czy nam się to podoba czy nie jego wizerunek podlega ochronie"

    Proszę czytać przed publikacją, uniknie Pan błędów.
    Proszę również sprawdzić fakty, bo oparł Pan cały artykuł na fałszywym założeniu, a tymczasem:

    Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (Dz.U. Nr 24, poz. 83)
    Art. 81
    1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
    2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
    1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;
    2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

  • Damian Leciak

    Oceniono 1 raz -1

    Jeśli funkcjonariusz jest na służbie nie musi się mu zasłaniać twarzy

  • Oceniono 6 razy -4

    Wcale nie wierzcie w tą cudowną moc moja siostra lat 50 strasznie cierpi. Ma haluksy od urodzenia nie bolało kiedy była młoda obecnie strasznie cierpi.Poszła prywatnie do ortopedy.Ten jej powiedział że na tą dolegliwość to on nic nie poradzi.Zalecił wkładki między palce stup i to wszystko za 100zł.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX