Cebit - i co z tego (trafi do sklepów)?

Tegoroczny Cebit nie przyniósł żadnych, przełomowych nowości. Na targach pokazano jednak wiele lekko poprawionych produktów, które lada chwila trafią na sklepowe półki.

 

Na miejsce najważniejszych premier producenci sprzętu elektronicznego wybrali w tym roku nie Hannover, ale Las Vegas i Barcelonę. Mimo to, na Cebicie dało znaleźć się kilka nowych, interesujących produktów. Łączy je jedno - niedługo pojawią się w sklepach. Również polskich. Przyjrzeliśmy się bliżej pięciu z nich - dwóm smartfonom i trzem netbookom.

 

Nokia C5

 

Tania Nokia z Symbianem - C5 to pierwszy model z nowej serii C. Ma ekran o przekątnej 2,2 cala, odbiornik GPS, aparat 3,2 mpix i obsługę sieci 3G. W zestawie znajdzie się karta pamięci 2GB (maksymalna obsługiwana: 16GB). Jednym słowem - nic szczególnie podniecającego. To samo widzieliśmy już chociażby w modelu 6730 classic. Interesujące jest przede wszystkim cena: 165 euro z VAT 22%, czyli ok. 650 zł za nowy telefon bez umowy i simlocka. Biorąc pod uwagę, że chodzi o cenę sugerowaną, C5 powinna być dostępna w sklepach internetowych za jeszcze mniejszą kwotę. W ramach serii C będą sprzedawane właśnie takie urządzenia: stosunkowo proste i jednocześnie tanie.

 

 

W porównaniu z innymi smartfonami, Nokia C5 jest zaskakująco mała i wyjątkowo lekka. Jakość wykonania - w porządku. Menu działa sprawnie, ale już animacje w galerii zdjęć - nie do końca.

 

MSI U160

 

Do tanich nie będzie należał za to netbook MSI U160. Sugerowana cena wyniesie od 1600 do 1700 zł. Za co płacimy w tym przypadku? Po pierwsze, za nowość - U160 wykorzystuje procesor Intel Atom N450, który co prawda nie jest dużo szybszy od poprzednika (Atom N280), ale za to oferuje wyraźnie dłuższy czas pracy na baterii. Po drugie, za obudowę. U160 nie tylko prezentuje się bardziej oryginalnie niż jego starsi bracia. Jest też lżejszy i cieńszy od porównywalnego (pod względem wyposażenia) modelu U135. 1 kg masy i 2,5 cm grubości to niezły wynik jak na netbooka. Szkoda, że osiągnięto go kosztem pojemności baterii: to parametry dla odmiany ze słabszym akumulatorem. Ten mocniejszy ma gwarantować nawet 15 godzin pracy bez przerwy - to trzecia rzecz, za którą płacimy w przypadku U160.

 

 

U160 to nie tylko wygląd. Obudowa komputera jest całkiem nieźle wykonana, a klawiatura nie ugina się pod dłońmi. Nie jesteśmy tylko pewni, czy touchpad zamontowany na równi z podpórkami pod nadgarstki będzie na dłuższą metę wygodny.

 

Asus 1016P i 1018P

 

Na wysoką jakość wykonania postawił też Asus. Jego netbooki 1016P i 1018P mają solidne obudowy z metalowymi elementami. Klawiatury - wygodne. Całość sprawia bardzo przyjemne wrażenie.

 

 

 

A co pod maską? Oczywiście nowe Atomy z serii N400. A dokładniej N450, ale nie tylko. Asus zapowiada też zastosowanie N455 i N475 - wydajniejszych wersji procesora, które dopiero czekają na oficjalną prezentację. Reszta podzespołów - dość standardowa: 10-calowe ekrany, 1GB pamięci, dyski 160 - 250 GB. Dokładne specyfikacje pewnie się jeszcze trochę pozmieniają. Oba modele trafią do sklepów najwcześniej w wakacje. Wtedy też poznamy ich ceny.

 

Sony Ericsson X10 mini

 

Tak, pisaliśmy już o nim - przy okazji targów MWC 2010. Teraz jednak udało nam się obejrzeć go na żywo. W skrócie: Sony Ericsson X10 mini to malutki smartfon z systemem Android. Ma dość przyzwoite wyposażenie (jeśli pominiemy ekran i wbudowaną pamięć), a cena urządzenia powinna być stosunkowo niska.

 

 

Jak sprawdza się w praktyce? Ze względu na wielkość ekranu, nie będzie ulubieńcem tych, którzy piszą dużo SMSów. Jest wykonany z przeciętną dbałością o szczegóły. Interfejs X10 mini działa bardzo sprawnie.

 

Michał Młynarczyk

Więcej o: