CeBIT: roboty, roboty...

Na targach, oprócz podniosłych wykładów o kształcie świata, prezentacji najnowszych serwerów i wyścigu na terabajty czy gigaherce, mają miejsce pokazy produktów mniej poważnych, choć przez to wcale nie mniej wartościowych.

 

Na stoisku GFKI (Niemieckiego Centrum Badań Sztucznej Inteligencji) prezentują swe dokonania studenci Wydziału Informatyki Uniwersytetu w Bremie z projektu B-Human: roboty grające w piłkę nożną. Pokazywana drużyna jest zdobywcą ubiegłorocznego robociego pucharu świata. Cały projekt postawił sobie ambitne zadanie, aby w 2050 roku sztuczny zespół pokonał ludzkich mistrzów świata. Ciekawe, w którym roku będą w stanie pokonać mistrzów Polski.

 

Hexbugs niemieckiego getDigital to kilkucentymetrowe zabawki kosztujące 17-25 Euro, o kształtach pająków czy skorupiaków. Jeden gatunek potrafi łazić po prostej do momentu napotkania przeszkody, kiedy to zmienia kierunek, drugi reaguje na światło i porusza się po skomplikowanej trasie szukając zaciemnionego miejsca, do trzeciego zaś dołączono pilota, dzięki któremu sami nim sterujemy. Miniroboty rozpoznają także klaskanie w dłonie i po swojemu reagują. Idealne do biura, gdy za wszelką cenę próbujemy nie zajmować się pracą.

 

Koreańskie ViewMotion znów (podobnie jak na CESie) chwali się Amy - wysoką na 35 cm, gadającą po chińsku i angielsku robocią głową, z monitorem na twarzy i laserowym rzutnikiem do obrazów. Według twórców ten rozpoznający głos gadżet dysponuje 400 tysiącami zdań i może godzinami prowadzić sensowną konwersację. Do końca roku ma ona wejść do sprzedaży - cóż, jak zobaczę to uwierzę.

 

[via CeBIT.de]

 

Tomasz Andruszkiewicz

Więcej o: