Chińskie ostrzeżenie dla Google

Trwają rozmowy Google z przedstawicielami chińskiego rządu, dotyczące przyszłości ich współpracy. Koncern z Mountain View chce zrezygnować z cenzorowania wyników wyszukiwania, a Eric Schmidt, szef Google, stwierdził ostatnio, że możemy spodziewać się przełomu.

 

 

Dokładnie stwierdził on, że

 

wkrótce coś się wydarzy

 

jak donosi Wall Street Journal. Schmidt twierdzi, że jeszcze w tym miesiącu spodziewa się zakończenia rozmów i ogłoszenia ostatecznej decyzji. Według WSJ, koncern przygotowuje się do całkowitego zaprzestania cenzurowania wyników wyszukiwania.

 

Google zagroził bowiem zaprzestaniem współpracy z chińskim rządem po serii ataków informatycznych jakie miały miejsce w grudniu na jego infrastrukturę. Ataki te dotknęły również ponad 30 innych amerykańskich przedsiębiorstw.

 

Li Yizhong, szef resortu Przemysłu i Technologii Informacyjnej odniósł się do słów głównodowodzącego Google stwierdzając, że

 

brak poszanowania dla chińskiego prawa oznacza zachowanie nieprzyjazne i nieodpowiedzialne, z czego zostaną wyciągnięte konsekwencje.

 

Reuters przytacza także słowa Li, który miał wyrazić podziw dla Google, który w 3 lata zyskał 30 proc. udziału w rynku dodając jednocześnie, że nie widzi powodów, dla których koncern nie miałby dalej rosnąć w siłę w Państwie Środka. Pod warunkiem, że będzie przestrzegać chińskiego prawa.

 

Joanna Sosnowska

Więcej o: