Chiny skupują uran, będą budować elektrownie?

W roku 2015 nowy reaktor będzie uruchamiany co pięć dni - najczęściej w historii.

Zgodnie z przewidywaniami WNA (World Nuclear Association), zapotrzebowanie Chin na Uran wzrośnie do 20 tys. ton przed rokiem 2020. Dla porównania aktualne światowe wydobycie to 50572 tony rocznie. Do tego czasu Chiny planują powiększyć swoją produkcję energii dziewięciokrotnie - do 85 gigawatów.

Energia w Chinach:
Paliwa kopalne 80%
Hydroelektrownie 18%
Energia nuklearna (9 reaktorów) 2%
Do 2020 energia nuklearna ma stanowić 4%
Źródło: WNA i Reuters via BBC

Pod koniec czerwca Chiny podpisały z kanadyjską firmą Cameco umowę na zakup 10 tys. ton uranu w ciągu 10 lat. Co oznacza że łącznie w tym roku mogą kupić nawet 5 tys. ton tego surowca - dwa razy więcej niż obecnie zużywają. Po co to wszystko? Chińczycy gromadzą zapasy żeby mieć czym zasilić nowo budowane reaktory - do roku 2020 planują ich wybudować przynajmniej 60. Średnia cena 1000 megawatowego reaktora to 3 miliardy dolarów, a załadowanie go to 400 ton uranu.

Największymi zagranicznymi beneficjentami tego skoku inwestycyjnego będą francuska firma budująca reaktory Arvea SA, Cameco Corp. - właściciel największej kopalni uranu na świecie, oraz Energy Resources of Australia i Paladin Energy - australijskie firmy zajmujące się wydobyciem tego surowca (Australia posiada aż 40% znanych złóż).

Najwięksi producenci uranu:
Australia
Chiny
Kanada
Kazachstan
Namibia
Niger
Rosja
Uzbekistan

Jednym z powodów dla których Chiny mocno inwestują w energię jądrową, jest chęć ograniczenia emisji CO2 - w tej chwili są jego największym producentem, emitują do astmosfery 6,5 miliarda ton tego gazu rocznie. Elektrownie atomowe nie produkują żadnych gazów cieplarnianych (aczkolwiek pozostaje kwestia utylizacji odpadów radioaktywnych).

Chiny pracują także nad uniezależnieniem się od zagranicznych firm i dywersyfikacją swoich źródeł. Zaczynają kupować udziały w zagranicznych kopalniach uranu, zaś Chińska Narodowa Korporacja Nuklearna, zaczyna poszukiwania złóż w Nigrze, Namibii, Zimbabwe oraz Mongolii.

Wygląda na to że czeka nas intensywny okres rozwoju energetyki jądrowej - ostatnim razem taka sytuacja miała miejsce w 1980 roku, po skokach cen ropy naftowej - na świecie uruchamiano wtedy jeden reaktor co 17 dni. W okolicach roku 2015, nowy reaktor będzie uruchamiany co 5 dni.

[via Bloomberg]

Maciej Starzycki

Więcej o: