Promień Śmierci Tesli - broń, która mogła zakończyć wszystkie wojny

Nikola Tesla - genialny naukowiec i wynalazca - w swoich ostatnich latach pracował nad potężną bronią cząsteczkową, której prasa nadała nazwę Promień Śmierci. W internecie pojawił się właśnie ciekawy list, w którym Tesla pisał o tej broni.

Zapowiedź Promienia Śmierci pojawiła się w 1934 roku w gazecie New York Times. Tesla ogłosił wtedy, że nowa broń uczyniłaby wojnę niemożliwą do prowadzenia.

Wypuszczone w niebo skoncentrowane promienie cząsteczek o ogromnej energii strąciłyby nawet 10 tys. wrogich samolotów w odległości 250 mil i doprowadziłyby do śmierci milionów żołnierzy...

- zapowiedział Tesla na łamach New York Times.

List Tesli w sprawie Promienia Śmierci

 

W serwisie Letters of Note można przeczytać list, który Tesla napisał 7 kwietnia 1934 roku w Nowym Jorku i wysłał do Samuela Kintnera z firmy Westinghouse Electric w odpowiedzi na odrzucenie przez tę firmę finansowania Promienia Śmierci.

Od lat starałem się znaleźć rozwiązanie największego problemu trapiącego ludzkość - zapewniania ostatecznego pokoju i krok po kroku zmierzałem do idealnego rozwiązania. (...)dopóki państwa są niedoskonale zabezpieczone przed inwazjami, te z pewnością będą się zdarzać.

- tak Tesla tłumaczy swoje motywy, które nim kierowały przy pracach nad potężną bronią.

Gwiazda Śmierci z Gwiezdnych Wojen

Promień Śmierci nie powstał, bo zabrakło pieniędzy?

 

Promień śmierci nigdy nie został wcielony w życie z powodu braku funduszy. Do końca życia Tesla próbował zdobyć finansowanie na badania nad nową bronią zarówno w firmach, jak i rządach wielu krajów. Pojawiły się jednak głosy, że potężna broń powstała, ale została zagarnięta przez tajne służby, a nawet użyta. Oczywiście to tylko plotki i domysły. Nie ma na to żadnych dowodów. Natomiast sam pomysł broni Tesli był później wykorzystywany w wielu filmach SF  np. w kosmicznej sadze Gwiezdne Wojny.

Więcej o Nikoli Tesli możesz przeczytać w artykule Nikola Tesla - wizjoner, który zmienił świat.

Via [Letters of Note]

Mariusz Koryszewski

 

Więcej o: