Twórcy aplikacji na Androida niezadowoleni

Pomimo iż Android nieprzerwanie rośnie w siłę, twórcy aplikacji publikujący swoje produkty w Android Markecie, nie są zadowoleni.

Firma Open-First przeprowadziła telefoniczny sondaż pośród 118 twórców przygotowujących aplikację na mobilną platformę Googla, wyniki nie nastrajają pozytywnie.

Prawie połowa programistów zarabia na Android Markecie mniej pieniędzy niż się spodziewała. Winią za to brak dobrego wyszukiwania, filtrowania i systemu ocen. Nie podoba im się także brak pomocy Googla przy promocji aplikacji, niemożność płacenia za nie lokalnymi walutami (oraz zakupów z wewnątrz aplikacji), a także brak ceny minimalnej.

Problemem jest także otwartość Android Marketu, może się tam dostać praktycznie każda aplikacja, co według nich powoduje, że dobre produkty giną w zalewie słabszych programów, pornografii i pirackich kopii. Z niskiej restrykcyjności było niezadowolonych 40% programistów.

Kolejny poważny punkt, to brak wsparcia ze strony Googla zarówno twórców aplikacji, oraz ich klientów. Skontaktowanie się z kimś pracującym dla Google, kto mógłby wyjaśnić kwestie związane z tworzeniem aplikacji albo Marketem, jest praktycznie niemożliwe. Do tego prawie jedna piąta zapytań od klientów którą otrzymują twórcy publikujący swoje aplikacje, dotyczy nie ich, a samego Android Marketu - klienci pytają o problemy ze ściągnięciem aplikacji, z weryfikacją kart kredytowych, ze zwrotem pieniędzy, czy Google Checkout.

Jedyna pozytywna cecha AM to prędkość z jaką aplikacje są akceptowane, było z niej zadowolonych 70% twórców.

Pomimo tych słabych ocen, Android Market nadal ląduje na drugim miejscu, tylko Apple AppStore jest od niego lepszy. Sklepy Blackberry, Windows Mobile, Palma i Ovi, wypadają gorzej.

Pretensje dotyczące zbytniej otwartości, czy braku polityki minimalnych cen, nie wydają się do końca przekonujące. Te cechy wynikają po prostu z innego charakteru platformy Googla i wydają się świadomą decyzją. Dzięki nim nie ma także arbitralnego usuwania aplikacji, albo odrzucania takich które dublują funkcjonalność dostępnej już aplikacji.

Dużo poważniej brzmią zarzuty o brak wsparcia. Sytuacja w której twórcy aplikacji, muszą wykonywać wsparcie w imieniu Google - jest niedopuszczalna. Pozostaje mieć nadzieję, że te kwestie zostaną poprawione i nie stanowią immanentnych cech Android Marketu, a jedynie problemy wieku dziecięcego.

[via The Register]

Maciej Starzycki

Więcej o: