Czytniki ebooków sprawiają, że ludzie czytają więcej

Przeprowadzone w ostatnim czasie badania zdają się sugerować, że osoby kupujące czytniki ebooków zaczynają czytać więcej ksążek.

Ankieta została przeprowadzona w maju przez firmę Marketing and Research Resources Inc. na grupie 1200 właścicieli czytników ebooków, na zlecenie Sony. Z ankietowanych 40% zadeklarowało, iż po zakupie zaczęło czytać więcej książek, niż kiedy czytali je w wersji papierowej. Pozostałe 58% badanych odpowiedziało, że czyta mniej więcej tyle samo książek co wcześniej, a 2% - że czyta mniej niż wcześniej. 86% badanych czytało na swoim urządzeniu częściej niż raz w tygodniu, a 51% korzystało z niego codziennie. Badanie było przeprowadzone na grupie posiadaczy trzech urządzeń - Kindle, iPada oraz Sony Readera. Osobiście nie jestem przekonany co do tego, czy korelacja między faktem zakupu czytnika a zwiększeniem ilości przeczytanych książek oznacza, że czytniki są przyczyną czytania większej ilości książek. Jeżeli ktoś kupuje czytnik ebooków, to raczej nie po to, żeby zbierał kurz na półce...

Tym niemniej, również inne dane wykazują. że elektroniczne książki gwałtownie zyskują na popularności. Według Stowarzyszenia Wydawców Amerykańskich, łączna sprzedaż książek w USA spadła w 2009 roku o 1,8%, podczas gdy sprzedaż książek w wersji elektronicznej wzrosła o 176%. Z kolei według Amazona, który jest największym sprzedawcą ebooków, osoby, które kupiły Kindle kupują 3,3 razy więcej książek niż przed kupnem czytnika. Oczywiście, może mieć to związek z faktem, że książki papierowe dużo łatwiej kupić z innego źródła niż Amazon, po zakupie Kindle trudniej skorzystać z oferty konkurencji - zwłaszcza, jeżeli ebook, który chce się kupić jest zaopatrzony w DRM, czyli elektroniczne zabezpieczenie przed kopiowaniem.

Interesującą ciekawostką są również wyniki badania opublikowanego w tym miesiącu przez Book Industry Study Group Inc, które ustaliło, że mężczyźni kupują trochę więcej ebooków niż kobiety (52% vs 48%), odwrotnie niż w przypadku książek papierowych.

Wszystkie te statystyki pokazują wyraźnie, że ebooki się już zadomowiły dobrze na rynku książek... angielskojęzycznych. W Polsce sytuacja na razie nie przedstawia się tak różowo. Zauważyć można też, że sytuacja na rynku ebooków przypomina tę na rynku sprzedaży muzyki w formie plików, z czasu kiedy rynek ów znajdował się w powijakach - większość wydawców nalega na udostępnianie plików wyłącznie opatrzonych DRM. W przypadku muzyki DRM się średnio sprawdziło i większość sklepów z niego zrezygnowała, w przypadku ebooków tak niestety jeszcze nie jest, ale mam nadzieję, że i tutaj za jakiś czas sytuacja stanie się trochę przyjaźniejsza dla konsumenta.

[via Wall Street Journal]

Leszek Karlik

Więcej o: