Ruch Microsoftu

Microsoft w końcu wypuszcza na rynek długo zapowiadane efekty Projektu Natal - Kinect, przystawkę do XBoxa pozwalającą na interakcje z konsolą bez osobnego kontrolera. Jeśli zapowiedzi się sprawdzą, to 4 listopada czeka nas rewolucja.

Sam Kinect wygląda niepozornie: niewielka podstawka z wielooczną kamerą którą należy umieścić poniżej telewizora podłączonego do XBoxa 360. Możliwości są olbrzymie: Microsoft zapowiada rozpoznawanie twarzy i mowy (po angielsku i hiszpańsku), oraz, co najważniejsze rozpoznawanie pozycji całego ciała. To nie jest zwykłe określanie kształtu sylwetki przez wykrywanie krawędzi w widzianym obrazie, to trójwymiarowa rekonstrukcja pozycji całego ciała z przypisaniem która część ciała jest gdzie (ramię jest tutaj a głowa tutaj) i ruchem.

Realizowane jest to dwuetapowo. W podczerwieni, niewidocznie dla ludzkiego oka, Kinect rzutuje na swoje pole widzenia skompilowany kratkowany wzór, który następnie jest odczytywany przez czułą na podczerwień kamerę. Ze zniekształceń wzoru odtwarzana jest trójwymiarowa mapa pomieszczenia. Druga kamera służy do wykrywania twarzy i rozpoznawania użytkownika. Dalsza obróbka prowadzona jest już w oprogramowaniu, to tam z mapy pomieszczenia i jej zmian odtwarzana jest pozycja użytkownika i jej ruch. Ta najważniejsza w zastosowaniach funkcja realizowana jest dzięki zastosowaniu statystycznej analizy - jeśli użytkownik w poprzedniej klatce (ruch analizowany jest 30 razy na sekundę) był w takiej pozycji, a teraz jest w takiej, to jak prawdopodobnie poruszy się dalej. To znacząco oszczędza moc obliczeniową potrzebną do realizacji tego zadania.

Umieszczona w Kinectcie bateria mikrofonów pozwala urządzeniu na skuteczne odfiltrowanie hałasów otoczenia od głosu użytkownika, a przez to na rozpoznawanie mowy i wideorozmowy bez użycia słuchawek. Peter Molyneux, znany twórca gier, zapowiedział na XBoxa z Kinectem grę "Milo and Kate", w której będziemy mogli prowadzić z postaciami normalną rozmowę.

Jak będzie naprawdę, trudno w tej chwili powiedzieć. Microsoftowcy obiecują za dwa lata prawdziwy startrekowy holodek (pokład rozrywkowy z wirtualną rzeczywistością z fantastycznego serialu), podczas gdy pogłoski mówią o tym, że jakość interakcji z Kinectem jest taka sobie - bywają spore opóźnienia.

Niestety wersja która trafi na rynek jest, w celach oszczędnościowych, uproszczona. Kamera do rozpoznawania kształtu użytkownika ma rozdzielczość tylko 320x240, przez co Kinect będzie w stanie rozpoznawać ruchy rąk, ale już nie palców użytkownika. Twórcy Kinecta mówili o możliwościach rozpoznawania przez urządzenie języka migowego, jednak z powodu powyższych ograniczeń, nie będzie to możliwe w wersji konsumenckiej.

Jednak jeśli ta technologia działa choćby z grubsza tak jak Microsoft ją reklamuje, to opóźnienia i problemy w końcu zostaną rozwiązane, i będziemy mieli nową jakość. Potencjał rozwojowy tej technologii jest olbrzymi.

[Na podstawie "Kinect for Xbox 360: The inside story of Microsoft's secret 'Project Natal'" i Endgadet]

Janusz A. Urbanowicz

Więcej o: