Gadżet dnia - gdy jedno gniazdo USB to za mało...

Bardzo dawno temu, kiedy myszki dla graczy, o zawrotnych rozdzielczościach 800 dpi, zachwycały, pracujac na złączach PS/2 takie rzeczy jak port USB budziły konsternację. Po co to? I co do tego podłączyć? No cóż, od tamtego czasu wiele się zmieniło.

Dziś spora część użytkowników PCtów i innych tego urządzeń narzeka na brak wolnych portów. Bo drukarka; bo mysz z klawiaturą; bo wiatraczek; bo słuchawki; bo wiele innych, a dobra płyta główna ma raptem 12-14 wolnych złączy.

Na szczeście inżynierowie z firmy Thanko wpadli na wyśmienity pomysł i zaprojektowali płytę, na której umieścili aż 80 portów USB. Póki co złącza przewodzą wyłącznie prąd, więc nie są w stanie obsłużyć transferu danych. To jednak z pewnością niewielka przeszkoda dla ekspertów z Japonii.

Wyobraźcie sobie tylko bok stacjonarnej wieży domowego "blaszaka" usianej portami USB. Do tego oczywiście dodatkowy zasilacz, ale co tam. No bo ileż można by było do tego podłączyć urządzeń - dysków zewnętrznych, pendrivów, wiatraczków, zaparzaczek do kawy... Szkoda tylko, że producenci płyt głównych jeszcze nie wyczuli tego tematu i nadal upierają się aby oferować nie wiecej jak kilkanaście gniazd w swoich produktach.

Płyta dostępna jest za niecałe 250 dolarów w serwisie AudioCubes.

 

[via Thanko]

Łukasz Cichy

Więcej o: