Twoje dane na Facebooku - FAQ

Wczoraj, 18 października, pojawiła się bardzo ważna informacja - Facebook, najpopularniejszy serwis społecznościowy świata, przesyłał nasze prywatne dane agencjom reklamowym.

Opisaliśmy już pokrótce, jak wyglądało wyprowadzanie danych użytkowników. Teraz zastanówmy się natomiast, co cała ta sprawa oznacza dla nas, jako dla użytkowników Facebooka.

Czy mnie też to dotyczy?

Tak, jeśli korzystałeś kiedykolwiek z aplikacji na Facebooku, które "wyprowadzały" dane użytkowników.

A jakie to aplikacje?

Jest ich dość dużo (ok. 50), więc wymienimy tylko te najpopularniejsze. Chodzi o FarmVille, Texas HoldEm Poker, FrontierVille, Phrases, Create Your Quiz i jeszcze wiele innych. Wall Street Journal, który pierwszy opisał całą sprawę podaje, że chodzi o najpopularniejsze aplikacje. Istnieje więc spore prawdopodobieństwo, że faktycznie z nich korzystaliście.

Czy to znaczy, że moje dane są zagrożone?

Tak i nie. Aplikacje przesyłały dalej numer ID użytkownika, który można połączyć z zainteresowaniami czy znajomymi. Dzięki znajomości facebookowego ID można poznać wszystkie te informacje, którymi dzielimy się publicznie ze wszystkimi.

Wygląda niewinnie. To dlaczego mam się tym przejmować?

Bo niewinnie tylko wygląda. Co najmniej jedna agencja, do której trafiały dane z Facebooka, łączyła je z plikami cookie (tzw. ciasteczkami). Ciasteczka przesyłane są przez większość stron internetowych - dzięki nim serwisy "zapamiętują" preferencje użytkownika, na przykład ostatnio oglądane filmy. Problem polega na tym, że ciasteczka przesyłane są zwykle anonimowo. Połączenie ich z danymi z Facebooka pozwala nadać naszym preferencjom tożsamość.

No i?

No i teraz odwiedzając jakąkolwiek stronę w Internecie wiadomo, co oglądasz, co czytasz, jakie masz zainteresowania. Bez wykorzystania ID Facebooka wiadomo byłoby jedynie, że użytkownik łączący się z adresu IP xxxxx lubi y. Dzięki połączeniu cookies oraz ID można stwierdzić, że to Jan Kowalski z konkretnego miasta lubi iglaki. Albo w wersji dla dorosłych - strony porno. A następnie sprytnie to wykorzystać, na przykład spamując mu profil na Facebooku reklamami roślin. Albo gadżetów dla dorosłych.

Czy powinienem więc skasować swoje konto na Facebooku?

Mleko się już rozlało, skasowanie konta już w niczym specjalnie nie pomoże. Facebook obiecuje, że zajmie się problemem i uniemożliwi taki wyciek w przyszłości. Dane, które znalazły się w posiadaniu agencji reklamowych nie znikną razem ze skasowanym kontem.

A czy istnieje inny sposób na "odkręcenie" tego bałaganu?

Oczywiście - i to w banalny sposób. Każda przeglądarka ma opcję czyszczenia ciasteczek, warto z niej w takiej sytuacji skorzystać. Do tego pozostaje kwestia akceptowania uprawnień aplikacji (o którą przecież za każdym razem jesteśmy pytani). Przeważnie na równi traktujemy regulaminy, różne ToS (Terms of Service) oraz pytanie o uprawnienia aplikacji, po prostu ich nie czytając i klikając "Akceptuj". Dotyczy to zdecydowanej większości z nas, łącznie z niżej podpisaną. Doprowadza to jednak do sytuacji, w której sami fundujemy sobie zimny prysznic gdy okazuje się, że nasze dane wbrew prawom, regulaminom i zakazom, lądują w bazie danych agencji marketingowych.

Joanna Sosnowska

Więcej o: