Energia z dróg

W przyszłości energia elektryczna do zasilania infrastruktury drogowej może pochodzić bezpośrednio spod asfaltu.

Już kilka firm pracuje nad tym, w jaki sposób odzyskać część energii marnowanej teraz przez poruszające się po drogach samochody. Izraelski start-up Innowattech opracował metodą osadzania materiału piezoelektrycznego (który opracowali do kontrolowania powierzchni aerodynamicznych w samolotach przy pomocy prądu) pod nawierzchnią drogi.

Urządzenie Innowattech składa się ze skrzynki z materiałem piezoelektrycznym osadzanej pod asfaltem. Wytwarza 80 kilowatogodzin na kilometr drogi przez którą jeżdżą samochody. Energię tę można następnie zmagazynować w bateriach czy superkondensatorach, lub wykorzystać bezpośrednio do zasilania latarni ulicznych (w ten sposób dana droga będzie oświetlana tylko kiedy jest wykorzystywana).

Oczywiście, energia ta skądś musi pochodzić, więc czy nie wpłynie negatywnie na poruszające się drogą pojazdy? Według założyciela Innowattech, Haima Abramowicza, nie:

Nie wykorzystujemy energii samochodu. Pozyskujemy energię, która zmarnowała by się w formie ciepła w wyniku deformacji drogi przez ciężar samochodu.

Materiał piezoelektryczny jest sztywniejszy od zastępowanego przez niego asfaltu, więc samochód nawet odrobinę sprawniej się po nim toczy, ale to raczej niezauważalne.

System Innowatech może zostać również zamontowany pod szynami kolejowymi:

Inne rozwiązanie, proponowane przez amerykańską firmę New Energy Technologies wykorzystuje energię zwalniających pojazdów. Polega ono na zamontowaniu przed miejscami, w których pojazdy się zatrzymują (takimi jak punkty poboru opłat na autostradzie) rampy, pod którą umieszczone są mechaniczne lub hydrauliczne komórki wytwarzające energię elektryczną. Podjeżdżający pojazd zostaje spowolniony, co zmniejsza zużycie systemu hamulcowego, a jednocześnie wytwarzana jest energia.

Inne firmy testujące takie rozwiązania to na przykład angielskie Highway Energy Systems czy kanadyjskie KinergyPower.

Żadne rozwiązanie nie zostało jeszcze przetestowane na dużą skalę, ale jedno jest pewne - jest to potencjalnie dość duży rynek. Mimo rosnących kosztów transportu samochodowego ludzkość nieprędko z niego zrezygnuje. Z pewnością więc powstaną rozwiązania, które będą starać się odzyskać chociaż część traconej na drogach energii.

[via IEEE Spectrum]

Leszek Karlik

Więcej o: