Uczynny złodziej odesłał backup

Okradziony profesor uniwersytetu Umea, niespodziewanie odzyskał swoje dane, złodziej odesłał mu pendrive z kopią wszystkich osobistych plików.

Szwedzki naukowiec padł ofiarą kradzieży, kiedy spiesząc się do pralni, zostawił swój plecak na klatce schodowej. Wprawdzie ukrył go za drzwiami, ale kiedy wrócił po kilku minutach, bagaż znikł. Profesor zgłosił zdarzenie na policję, zablokował karty kredytowe, po czym ku swojemu zdziwieniu wkrótce znalazł swój plecak w tym samym miejscu, ale już bez laptopa i pendrive'a.

Po tygodniu pocztą nadszedł skradziony pendrive, a na nim osobiste pliki i dokumenty z laptopa.

Okradziony naukowiec twierdzi, że odzyskał wiarę w ludzkość.

Podobnie, podobno, w czasach przedlaptopowych z portfelami okradzionych, robili polscy kieszonkowcy ze "szkoły lwowskiej". Ale czasy się zmieniły, więc róbcie backupy.

[Na podstawie The Local, via Slashdot]

Janusz A. Urbanowicz

 

 

Więcej o: