Facebook Places ma nowy sposób na przyciągnięcie użytkowników

Facebook ma pomysł, jak zarobić na swojej usłudze geolokalizacyjnej Places. Aktywni użytkownicy będą wynagradzani za odwiedzanie określonych sklepów/lokali. Nie wystarczy jednak sama lojalność i powracanie do przybytku - trzeba przyprowadzić ze sobą znajomych.

Places to stosunkowo nowa opcja Facebooka, dostępna z poziomu telefonów komórkowych (jeszcze nie ma jej w Polsce). Działa podobnie jak inne serwisy geolokalizacyjne, pozwalając podzielić się swoim miejscem położenia z przyjaciółmi z Facebooka. Geolokalizacja jest jednym z bardziej wyraźnych trendów sieciowych, więc Places ze swoją ogromną liczbą potencjalnych użytkowników może mieć dla Facebooka wielki sens. Pytanie tylko, jak na nim zarobić?

Facebook ma na to rozwiązanie. A przynajmniej tak podaje serwis AllFacebook. Ekipa Marka Zuckerberga ma rzekomo rozpoczynać współpracę z różnymi lokalami. Jeśli użytkownik "zamelduje się" kilka razy w danym miejscu (sklepie, klubie, kawiarni), to lokal może mu zaproponować gratyfikację za lojalność (na przykład 10 kawa gratis, zniżka na produkty, itp). Takie rozwiązanie propaguje jednak Foursquare, główny konkurent Facebooka na rynku geolokalizacji. Facebook idzie zatem o krok dalej - aby dostać nagrodę, należy przyprowadzić ze sobą przyjaciół.

Facebook Places

Umowy Facebooka z przedsiębiorstwami znajdują się na razie na etapie testowym - AllFacebook dotarł do maila jednej z firm, współpracujących z serwisem. Na bazie tej umowy, użytkownik ma otrzymać jeden produkt gratis, jeśli zaloguje się do sklepu, a następnie oznaczy w nim obecność swoich trzech znajomych.

Taka strategia Facebooka nie dziwi - w końcu z opcji tagowania znajomego na zdjęciu, dodawania kogoś do grupy lub oznaczania w Places można korzystać bez pytania zainteresowanych o zgodę. Gdy Places będą już dostępne w Polsce, Facebook zapewne także uruchomi współpracę biznesową z przedsiębiorcami. A wówczas istnieje potencjalne ryzyko, że nagle będę oznaczana w miejscach, których nigdy nie widziałam na oczy - taka nowa, cyfrowa odmiana nachalnych rekomendacji.

Joanna Sosnowska

Więcej o: