Drogi z piasku

A w zasadzie z piaskowca, wytwarzanego na miejscu dzięki bakteriom.

Taką alternatywną dla asfaltu koncepcję przedstawili zwycięzcy tegorocznej edycji konkursu IIDA Awards, Thomas Kosbau i Andrew Wetzler. Zamiast wykorzystywać asfalt (do którego wytwarzania potrzeba ropy) proponują wykorzystanie mieszanki piasku z dodawanymi na miejscu bakteriami Bacillus Pasteuri, dzięki którym piasek zastyga w trwałą, twardą formę - syntetyczny piaskowiec.

Zalety? Materiał ten nie wykorzystuje toksycznych środków chemicznych, nie wymaga wydobywania ropy naftowej, nie wydziela rakotwórczych oparów (jak czyni to świeży asfalt), i nie przyczynia się do efektu "miejskich wysp ciepła" powodowanych przez ciemny asfalt wchłaniający promienie słońca. Zastosowanie dróg z piaskowca w miastach miałoby obniżyć albedo dróg miasta o 20%, powodując zmniejszenie temperatur w miastach o 2 do 3 stopni. Ponadto jasne drogi zwiększają widoczność w nocy, a piaskowiec jest łatwy do naprawy - wystarczy w miejscu pęknięcia czy dziury nanieść więcej piasku i bakterii.

Oczywiście, istnieją pewne drobne techniczne problemy, takie jak to, że stwardnienie mieszanki wymaga około 1 tygodnia - dla niektórych zastosowań jest to zupełnie wystarczające, w przypadku naprawy dziur już trochę mniej. Poza tym ciekawe, jak takie piaskowcowe drogi będą znosić obciążenia spowodowane przez zamarzanie i tajanie - nie wszędzie jest ładna pogoda przez cały rok. Piaskowiec jest dość twardy, a przez to kruchy, więc możliwe, że takie łatwiejsze w naprawie drogi będą wymagać dużo częstszych napraw.

Tym niemniej, koncepcja wydaje się ciekawa. Pozostaje czekać na zastosowanie nowego materiału w praktyce, aby przekonać się, jak sobie radzi z powyższymi problemami. Niekoniecznie na autostradach, ale jako alternatywa dla robienia ścieżek w parkach z asfaltu lub wszechobecnej w naszym kraju kostki może być interesujące.

[Design Boom, via Next Big Future]

Leszek Karlik

Więcej o: