Nie róbcie tego w domu

Serwis Enterpreneur opublikował właśnie listę najpopularniejszych błędów jakie popełniają użytkownicy komputerów podczas ich użytkowania, które mogą doprowadzić do przykrych i czasem kosztownych szkód.

Nie są to rady przeznaczone dla zaawansowanych użytkowników, jak wiadomo, każdy rozsądny człowiek robi kopie zapasowe, ale mimo to warto się zapoznać z najważniejszymi z nich:

* odpowiadanie na spam

Dlaczego dostajemy spam? Bo jest skuteczną reklamą. Gdyby ktoś na niego nie odpowiadał, i nie dałoby się w ten sposób zarobić pieniędzy, spam umarłby śmiercią naturalną. Nieważne więc czy zaskakujący list mówi o odziedziczonej fortunie, przecenie leków na dyskretne przypadłości, czy może też jest to wiadomość od tajemniczej nieznajomej.

* przestawianie działającego komputera

Piszę te słowa z Toshiby Portege, na której producent umieścił programik wyświetlający ostrzeżenie, jeśli komputer jest włączony i zostanie poruszony. Wszyscy to robią, ale w ten sposób najłatwiej uszkodzić twardy dysk, a to kończy się utratą danych.

* używanie laptopa na kocu albo łóżku

Ze względu na projektowanie pod kątem rozmiarów i wagi, laptopy mają problemy z odprowadzaniem ciepła. Postawienie laptopa/netbooka na miękkiej i puszystej powierzchni prowadzi do zatkania otworów wentylacyjnych, a dodatkowo ciepło może uciekać tylko górą i w ten sposób komputer może dokonać samousmażenia. Do pracy w łózku warto nabyć odpowiedni stolik śniadaniowy, nieźle też sprawdza się odpowiednich rozmiarów deska do krojenia.

* instalowanie wszystkiego co popadnie

Im więcej oprogramowania, tym więcej zmian w systemie i tym mniej wolnej pamięci. Nawet jeśli któregoś radykalnie zredukować ilość zainstalowanych programów, pozostanie po nich to co programiści nazywają "cruft" - stare pliki, niedokładnie usunięte zmiany stare sterowniki czy inne śmieci. Kończy się spowolnieniem systemu i koniecznością jego reinstalacji. Oprogramowania w Internecie jest bardzo dużo, nie trzeba instalować wszystkiego.

* wyrzucanie papierów

Kiedy się coś stanie, pierwszą rzeczą o jaką zapyta serwisant, będzie karta gwarancyjna a drugą, jakakolwiek dokumentacja, której nie przeczytaliście przed podłączeniem nowego gadżetu. To się może mścić, np do poprawnego zaktualizowania sterowników karty sieciowej NetGear, trzeba ją wyjąć z komputera. Dlaczego tak? Nie wiem, i też uważam, że to głupie. Ale trzeba o tym wiedzieć zanim się weźmiemy do klikania.

* używanie do wszystkiego jednego adresu e-mail

Za darmowe usługi z Internetu płacimy swoją uwagą i danymi osobowymi. Podawanie wszędzie jednego adresu e-mail spowoduje, że ważne listy utoną w zalewie reklamowych przesyłek (nawet tych legalnych), lepiej kierować je na osobne konto sprawdzane raz w tygodniu.

* używanie do wszystkich kont jednego hasła

Na konto e-mail mogą spływać listy od bliskich czy wyciągi bankowe, warto, żeby były zabezpieczone innym hasłem, niż to na które zamawiamy pizzę. Jest spora szansa, że ktoś kto włamie się do komputera pizzerii, będzie uzyskane tam hasła sprawdzał w innych serwisach. Nawet jeśli były zaszyfrowane, czasem można to złamać.

* brak kopii zapasowych

Dyski dzielą się na te które padły, i te które dopiero padną. Potrząsanie nimi w czasie pracy (np przy przestawianiu komputera), albo przegrzewanie kiedy komputer zostaje postawiony na kocu, znakomicie skraca ich żywotność.

* brak programów antywirusowych

Kilka lat temu, w czasach kiedy sieciowe robaki same wyszukiwały sobie następne ofiary, niezabezpieczony komputer z Windows podłączony do niezabezpieczonej sieci, łapał jakąś infekcję po półtorej minuty. Teraz metody infekcji trochę się zmieniły, ale zagrożenie nie zmalało. Warto ściągnąć chociaż Microsoft Security Essentials.

* brak osobnych backupów

Przewraca się stół, laptop leci na podłogę, ciągnąc za sobą wszystko co przypięte do niego kablami, w tym zewnętrzny dysk twardy na którym są awaryjne kopie treści, oba dyski do wymiany, albo kosztownego odzyskiwania danych w specjalistycznej firmie. Złodziej kradnie plecak z laptopem i pendrive'em z backupami. Aby kopia zapasowa przetrwała nieszczęścia niezależnie od komputera, trzeba trzymać ją w bezpiecznym miejscu.

Obyście nigdy nie musieli się przekonać, czy te rady były słuszne.

[Na podstawie Enterpreneur via CrunchGear]

Janusz A. Urbanowicz

Więcej o: