Statki towarowe o napędzie jądrowym - wkrótce?

Rejestr Lloyda, najstarsze i jedno z największych towarzystw klasyfikacyjnych na świecie zmieniło ostatnio swoje zasady dotyczące klasyfikowania statków o napędzie jądrowym.

W odpowiedzi na zainteresowanie w napędzie jądrowym dla dużych statków morskich przed komitetem technicznym Lloyda przedstawiona została nowa robocza wersja zasad, opracowana we współpracy z firmą konsultingową BMT Group oraz budującym niewielkie reaktory jądrowe startupem Hyperion, mająca na celu zbadać, jakie są możliwe praktyczne zastosowania niewielkich, modułowych reaktorów jądrowych na morzu.

Cytując CEO Lloyda, Richarda Sadlera:

Na pewnych określonych drogach handlowych zobaczymy napędzane jądrowo statki szybciej, niż wielu ludzi się teraz tego spodziewa.

Wcześniejsze próby wykorzystania energii jądrowej na morzu miały miejsce w latach 60-tych, ze statkami takimi jak amerykański NS "Savannah" (pływający przez jedynie 10 lat), niemiecki NS "Otto Hahn" (po 9 latach jego reaktor jądrowy został wymontowany i zastąpiony silnikami Diesla), japoński NS "Mutsu" oraz rosyjski kontenerowiec "Siewmorput". Jednak w praktyce reaktory atomowe we flotach cywilnych ostały się tylko na rosyjskich lodołamaczach (marynarki wojenne nie przejmują się ekologią tak bardzo, więc w okrętach wojennych dość często można napotkać reaktory atomowe, zwłaszcza w okrętach podwodnych).

Teraz jednak, wraz z rosnącym naciskiem na zmniejszenie emisji dwutlenku węgla energia atomowa przestała być w oczach ekologów Wrogiem Publicznym Numer Jeden, w związku z czym można spodziewać się że już za jakiś czas na morzach pojawią się kontenerowce czy zbiornikowce napędzane energią atomu. Zwłaszcza, że najprostszym sposobem na zmniejszenie zużycia paliwa przez diesle jest płynięcie wolniej, a napędzany jądrowo statek nie musi się tym przejmować, mógłby więc przewozić towary dużo szybciej.

[na podstawie World Nuclear News, przez Next Big Future]

Leszek Karlik

Więcej o: