Taniej znaczy drożej. W Allegro

Dziewiątego lutego Allegro wprowadzi nowy cennik. Osoby sprzedające swoje przedmioty nie będą musiały płacić za wybranie opcji Kup teraz, a podświetlenie będzie tańsze o połowę. Zmian będzie dużo. Czemu więc użytkownicy serwisu mówią o złodziejstwie, punkcie krytycznym i zmianach nie do przyjęcia?

Nowości w Allegro zostały opisane na blogu Supermarket. Jego autor, Piotr Miączyński, dziennikarz Gazety Wyborczej, zwraca uwagę na fakt, iż wprowadzenie obniżek ma być jedynie sztuczką PR-ową, przykrywką dla wzrostu cen innych usług. Jak to wygląda w praktyce? Tego można się dowiedzieć z oficjalnego cennika opublikowanego na łamach serwisu.

Zobaczymy w nim, że rzeczywiście wystawienie przedmiotu na stronie głównej potanieje o pięćdziesiąt złotych (było 99 PLN, będzie 49 PLN). Podobnie jest z podświetleniem, za które zapłacimy nie sześć, a trzy złote. Darmowa będzie opcja Kup Teraz. Niestety w cenniku tym samym, przyjaznym zielonym kolorem oznaczono także podwyżki cen. Opłata przy cenie minimalnej to do tej pory 1% ceny wyjściowej, ale nie mniej niż 2 złote. Od dziewiątego lutego będzie to 1,5%, ale nie mniej niż 5 złotych. Autor bloga zwraca również uwagę na to, że wystawienie przedmiotu na sprzedaż na 14 dni kosztować będzie od 50 groszy do złotówki. Jest to więc ?obniżka? obniżka ceny z 20 groszy. W wydaniu Allegro.

Nowy cennik Allegro

Jak można się było spodziewać internautów nie zachwyciły te zmiany. Pod ich zapowiedzią znajdziemy komentarze, w których padają słowa takie jak ?złodziejstwo?, ?wstręt? a nawet wypowiedzi takie jak:

Korea Północna mogła by sie uczyć od Was socjotechniki

Krzysztof Pielesiek

[za: Supermarket.blox.pl]

Więcej o: