Google ugina się pod naciskiem UE? Zmiana algorytmu nie jest wykluczona

Rok temu Komisja Europejska wszczęła postępowanie przeciwko Google zarzucając firmie, że wykorzystuje swoją dominującą pozycję. Teraz Google oznajmił, że gotów jest iść na współpracę i nie wyklucza zmiany algorytmów wyszukiwarki.

Cała sprawa rozpoczęła się rok temu, gdy trzy europejskie firmy złożyły w Komisji Europejskiej skargę na Google. Chodziło o serwisy które także zajmują się wyszukiwaniem - brytyjską porównywarkę cen Foundem, francuską wyszukiwarkę informacji prawnych Ejustice.fr oraz niemiecką wyszukiwarkę Ciao.de (przejętą wcześniej przez Microsoft). Przedstawiciele serwisów stwierdzili, że Google z premedytacją umieszcza niżej odnośniki do tych wyszukiwarek w wynikach wyszukiwania, najpewniej traktując je jak konkurencję.

Teraz, jak podaje serwis The Telegraph, obecny dyrektor generalny Google, Eric Schmidt oświadczył, że koncern jest otwarty na współpracę z Komisją a co więcej - nie wyklucza nawet zmiany algorytmu wyszukiwania.

Powodem takiej decyzji jest chęć uniknięcia ciągnących się latami dochodzeń prawnych. Schmidt zaznaczył przy okazji, że ewentualne zmiany w algorytmie nie mogłyby dopuścić do faworyzowania stron spamerskich lub tzw. farm kontentu. Google zmienia przecież swoje algorytmy dość często, ostatnio ogłoszono wprowadzanie modyfikacji, które nie pozwolą na wysokie pozycje stron spamerskich w wynikach wyszukiwania.

Przypomnijmy tylko, że wcześniej Komisja Europejska prowadziła podobne postępowanie przeciwko Microsoftowi. W jego efekcie koncern z Redmond ukarany został wysoką grzywną, a następnie zmuszony do usunięcia Internet Explorera jako domyślnej przeglądarki w systemie Windows.

J.S.

Więcej o: