GPS schodzi pod strzechy - w pociskach moździerzowych

Zbudowany w ramach programu Accelerated Precision Mortar Initiative (Przyśpieszona inicjatywa moździerzy precyzyjnych) zestaw naprowadzania GPS pozwala na przekształcenie tradycyjnego pocisku moździerzowego w naprowadzany.

Już teraz armia Stanów ma do dyspozycji w Afganistanie artylerię naprowadzaną przez GPS - pociski kalibru 155 mm systemu Excalibur, nazywane przez Talibów "Palcem śmierci". Zapewniają precyzję poniżej 3 metrów na odległości do 40 kilometrów, ale mają dwie istotne wady - cenę (od 47 do 99 tysięcy dolarów za pocisk, w zależności od tego, ile zostanie zakupione), oraz rozmiar dział, z których są wystrzeliwane pociski 155 mm.

Stąd też inicjatywa stworzenia moździerzy z naprowadzaniem GPS. Opracowany przez ATK system zapewnia precyzję poniżej 10 metrów dla przenośnych moździerzy 120 mm, do atakowania celów na odległość do 17 kilometrów. Moździerze są dużo mniejsze i łatwe w transporcie, można je holować za samochodem terenowym, można je odpalać z transportera opancerzonego Stryker lub M113, no i cały zestaw ma być dużo tańszy.

Nawet przy trzykrotnie mniejszej precyzji niż Excalibur łatwość transportu oraz niższa cena systemu powinny zagwarantować, że szybko stanie się popularny wśród żołnierzy i mało popularny wśród Talibów.

[na podstawie Defense Tech, Defense Industry Daily]

Leszek Karlik

Więcej o: