Smartfony wykrywają dziury w ulicach

Władze Bostonu planują wykorzystanie akcelerometrów w smartfonach z Androidem do automatycznego wykrywania dziur w drogach, a następnie przesyłania informacji o ich lokalizacji do zarządu dróg.

Darmowa aplikacja Street Bump, opracowywana przez partnerów Bostonu (Worcester Polytechnic Institute oraz technologicznego think tanku Santa Fe Complex) ma automatycznie zgłaszać dziury, po których przejedzie samochód ze smartfonem, na którym jest odpalona.

Aplikacja jest na razie we wczesnej fazie testów - problem odróżniania dziur w ulicach od garbów zwalniających, chodników, szyn kolejowych czy studzienek kanalizacyjnych nie jest trywialny. Jednak wkrótce aplikacja ma znaleźć się w rękach tysięcy testerów, a na nagrody dla programistów będących w stanie poradzić sobie z problemami aplikacji przeznaczono 25 tysięcy dolarów.

Jeżeli się to uda, to mieszkańcy Bostonu będą mogli pomóc miastu w szybszym naprawianiu powierzchni drogowej bez żadnego wysiłku ze swojej strony, wystarczy smartfon z akcelerometrem, GPSem i Androidem. W razie sukcesu rozwiązania takie zapewne rozpowszechnią się i w innych miastach Stanów, a za dwie czy trzy dekady będzie szansa nawet na to, że takie systemy mogą zacząć powstawać w Polsce.

[na podstawie PopSci, przez Engadget]

Leszek Karlik

Więcej o: