Koniec łańcuchów i wykręcania steru. Jest lepsza metoda na zabezpieczenie roweru

Każdy lubi jeździć rowerem. Zwłaszcza kiedy jest ładna pogoda. Niestety, pozostawiając rower przypięty łańcuchem musimy się liczyć z tym, że o ile odnajdziemy go w tym samym miejscu, może w nim brakować kół, steru oraz siedzenia. Podobno jest jednak lepszy sposób.

Za niecałe 4 dolary rowerzyści na zachodzie globu mogą wyposażyć swoje dwa kółka w alarm, który ogłusza potencjalnego amatora cudzych rowerów wrzaskiem o częstotliwości 80 dB. Ci, którzy będą w stanie nadal "pracować" w tak głośnym otoczeniu z pewnością nie będą się czuć zbyt pewnie. 80 dB postawi na nogi okolicznych mieszkańców.

Urządzenie wystarczy przykręcić do roweru i w razie potrzeby uzbroić alarm przyciskając jeden z guzików. Od tego momentu każde poruszenie rowerem wywoła 15 sekundowy alarm. Jeśli nie zostanie wprowadzony kod rozbrajający, a rower nadal będzie się poruszał urządzenie będzie wyło aż do pozostawienia go w spokoju.

Obudowa alarmu jest wodoszczelna i nie rzuca się w oczy. Mimo wszystko jednak rezygnacja z łańcucha nie wydaje się zbyt rozsądna. Co z tego, że będzie wył, skoro rower i tak odjedzie.

 

[za Virtual Village]

Łukasz Cichy

Więcej o:
Komentarze (1)
Koniec łańcuchów i wykręcania steru. Jest lepsza metoda na zabezpieczenie roweru
Zaloguj się
  • Gość: Waco

    0

    Artykuł albo napisany przez laika, albo bez myślenia skopiowany do translatora. Nie słyszałem żeby ktokolwiek ukradł stery w rowerze pozostawionym na ulicy, bo musiałby odkręcić widelec i wspornik, a następnie chyba zbijać je młotkiem. Nie wspominam już o częstotliwości wyrażonej w decybelach.

    Pomysł stary jak świat, i nieskuteczny. Takie urządzenie ucisza sie jednym uderzeniem młotka/buta/nożyc.

    Specjaliści...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX