Amerykanie kupują mniej gadżetów

Polska nie odczuła zbytnio kryzysu finansowego z powodu bańki kredytów subprime, ale Stany Zjednoczone tak. Kryzys mocno dotknął branżę technologicznych gadżetów - tablety, telewizory sprzedają się słabo.

Producenci gadżetów planują ich szybkie postarzenie - mało który telefon komórkowy wytrzymuje więcej niż 3-4 lata (sprawdzić czy nie Nokia 6310i), producenci wiedzą, że za 3 lata od telefonu będziemy oczekiwać zupełnie nowych funkcji i kupimy nowy model.

Jednak na skutek kryzysu Amerykanie przestali zmieniać telewizory na cieńsze i "z 3D", ci który sparzyli się na utracie pracy podczas kryzysu także rzadziej zmieniają samochody - średni czas pomiędzy wymianami samochodów w Stanach to teraz 63 miesiące (5 lat i 3 miesiące). Na popularności zyskują też telefony pre-paid zamiast drogich abonamentów.

Oczywiście, z polskiego punktu widzenia wygląda to inaczej, technologiczne urządzenia są dla nas proporcjonalnie około trzech razy droższe, więc nie jesteśmy przyzwyczajeni - jak amerykańska klasa średnia - kupować każdego nowego modelu Macbooka czy zmieniać samochodów co trzy lata na nowe z salonu.

 

[na podstawie New York Times]

Janusz A. Urbanowicz

Więcej o: