Bank Światowy chwali sprzedaż wirtualnych dóbr

Bank Światowy opublikował raport na temat sprzedaży wirtualnych dóbr z gier wideo. Wynika z niego, że na tej formie handlu można nieźle zarobić.

Zdaniem Banku Światowego, cały rynek wirtualnych już w roku 2009 wart był przynajmniej 3 miliardy dolarów. W głównej mierze jest to zasługa tzw. "farmerów złota" czyli osób, których jedynym zadaniem jest zdobywanie i sprzedaż wirtualnego kruszca - waluty w takich grach sieciowych jak World of Warcraft. Ich działalność przekłada się aż na 75% wymienionej przed chwilą kwoty. Z raportu wynika również, że w krajach takich jak Wietnam czy Chiny, handlem wirtualnymi przedmiotami trudni się prawie sto tysięcy osób. Nie grają one w gry dla rozrywki, a zajmują się tylko zdobywaniem i sprzedażą pożądanych przedmiotów czy złota.

Kto kupuje, kto zarabia?

 

Jak łatwo się domyślić, nabywcami wirtualnych dóbr zazwyczaj są mieszkańcy Europy i USA, którzy często nie mają czasu, by wejść w ich posiadanie w "normalny" sposób - grając przez wiele godzin. Z raportu Banku Światowego dowiadujemy się, że prawie 25% osób grających w gry sieciowe, przyznaje się do kupowania cyfrowych przedmiotów lub wirtualnej waluty. Niektóre z nich osiągają na aukcjach zawrotne ceny (w okolicach 5 tys. euro).

Co ciekawe, Bank Światowy uważa, że dalszy rozwój tej gałęzi rynku, może przynieść korzyści krajom rozwijającym się. Ma się tak dziać, ponieważ znaczna część zarabianych pieniędzy zostaje w państwach, które przyczyniły się do przeprowadzania transakcji kupna-sprzedaży. Sytuację tę ilustruje przykład kawy. Handel jej ziarnami zamyka się w kwocie 70 miliardów dolarów rocznie. Mimo to, tylko 5,5 miliarda z tej kwoty trafia do krajów, w których uprawia się krzewy, drzewa kawowca. W przypadku rynku wirtualnych dóbr, o wiele więcej pieniędzy zostaje na kontach tych, którzy je sprzedają.

Już teraz istnieją firmy, których działalność oparta jest tylko i wyłącznie na zdobywaniu i sprzedaży wirtualnych dóbr. Największy chiński dostawca wirtualnego złota odnotował roczny obrót rzędu 10 mil. dolarów. Kolejne 50-60 tamtejszych firm pochwaliło się rocznym dochodem w wysokości miliona dolarów. Bank Światowy zauważa jednak, że tak naprawdę mniej niż połowa sprzedawanej wirtualnej waluty została zarobiona przez graczy. 50% cyfrowego złota zdobywają specjalne "farmy botów", które grają praktycznie bez żadnego udziału człowieka, 20% znika z kont tych, których konta zostały złamane, a jedynie 30% zdobywane jest przez "farmerów złota".

 

 

Krzysztof Pielesiek

[za: The Economist]

Więcej o: