Jeden telefon pozwolił namierzyć kryjówkę ben Ladena

Jak widać, nie ma czegoś takiego jak przesadna ostrożność.

Kurier Osamy ben Ladena, Abu Ahmed al-Kuwaiti wykonał tylko jeden telefon, w połowie zeszłego roku. To jednak wystarczyło. Dzwonił bowiem do osoby znajdującej się w USA i będącej pod obserwacją NSA (National Security Agency), czyli tamtejszego wywiadu. Namiar na Ahmeda al-Kuwaiti wywiad zdobył od złapanego w 2003 r. w Pakistanie Khalida Shaikha Mohammeda. Dopiero w 2007 r. Amerykanie poznali jednak prawdziwe imię kuriera - wymagało to pracy wielu agentów terenowych.

Abbottabad, Pakistan - 15 stycznia 2011

Choć al-Kuwaiti znajdował się w pewnej odległości od kryjówki ben Ladena, po jego telefonie zaczęto go obserwować. Agenci CIA w Pakistanie w czerwcu zeszłego roku zdołali zdobyć numer jego tablicy rejestracyjnej. Po nim dotarli do rezydencji w pakistańskim Abbotabad. Dom od razu wydał się CIA podejrzany: sześciometrowe mury, brak internetu i telefonu (by uniknąć błędu, jaki zrobił al-Kuwaiti) oraz skrzętne palenie wszystkich śmieci. Nikt nie wychodził z domu i nikt nie wchodził bez sprawdzenia w dwóch bramkach ze strażnikami. W połowie lutego wywiad był już pewny, kto się tam ukrywa.

Dużą rolę w obserwacji rezydencji odegrali partnerzy wywiadu - np. National Geospatial-Intelligence Agency, specjalizująca się w wykorzystywaniu zdjęć robionych z powietrza lub przestrzeni kosmicznej. Do zbierania informacji używano HUMINT (HUMan INTelligence) - czyli sztuki zdobywania informacji człowieka od człowieka, opartej na działalności agentów. W ten sposób gromadzono dane o ruchach dookoła rezydencji, prawdopodobnie aż do ostatnich minut przed akcją. Wykorzystał je potem oddział Team 6 atakujący dom.

Nie bez znaczenia była też nowoczesna technika. Obserwacje agentów terenowych potwierdzone zostały przez zdjęcia satelitarne z dalekiego dystansu przy użyciu kamer elektrooptycznych i radarów z syntetyczną aperturą. Te ostatnie pozwalają robić bardzo szczegółowe zdjęcia i zaznaczać ruchy jednostek. Dużą rolę odegrały też bezzałogowe samoloty, które   w dzień i w nocy kręciły wideo z otoczenia domu.

Informację o sposobie namierzenia Bina Ladena przekazał serwisowi SFGate amerykański urzędnik, który jednak zastrzegł swoją anonimowość.

[SFGate, Wired]

Radar z syntetyczną aperturą

Więcej o:
Komentarze (29)
Jeden telefon pozwolił namierzyć kryjówkę ben Ladena
Zaloguj się
  • tom.gorecki

    Oceniono 2 razy 2

    @ sliski_wacek

    Masz aparat cyfrowy z radarem z syntetyczną aperturą (bo o to chodzi, a nie to, co sprawdziłeś w _darmowym_ słowniku dla prztymucli)?
    Łał, jak mawiają w białostockiem...

  • arche556

    Oceniono 1 raz 1

    barbs-ra10
    Bredzisz o sądach i procesach. To było najlepsze rozwiązanie i ze względów ekonomicznych, strategicznych. Po co komu były by protesty takich obrońców terrorystów jak Ty? Sprawa załotwiona. Czy miały prawo do sądu i procesu niewinne ofiary ataków terrorystycznych wykonanych przez tego czubka?

  • arche556

    Oceniono 1 raz 1

    Widać jak ważną rolę na polu walki odgrywa wywiad. Maciarkiewicz ten Konrad Walenrod Alkaidy - pozbawił nasze wojsko tego oręża. Należałoby go tylko za to odstrzelić jak Ben Ladena

  • bling.bling

    Oceniono 1 raz 1

    Sztuczna inteligencja redaktorów gazety jest legendarna
    en.wikipedia.org/wiki/Human_intelligence_(espionage)
    intelligence gathering by means of interpersonal contact, as opposed to the more technical intelligence gathering disciplines

  • uniwr

    Oceniono 1 raz 1

    HUMINT... nie ma to jak być pracować w serwisie technologicznym i nie potrafić skorzystać z gugla :) Szacun dla "pana redaktora" :)

  • kazimierz

    Oceniono 1 raz 1

    Osama grał w PSX i dane wyciekły ;)

  • kjjurek

    0

    nie ma cackania się z takimi terrorystami.zabić i spalić żeby już nic z nich nie zostało.A co do wywiadu amerykańskiego ,to szacunek.My nie mamy wywiadu bo prawdziwie wyszkolonych agentów sprzedał światu,nawiedzony psychol-Macierewicz. Jego powinno się obedzrzeć ze skóry za zdradę naszej ojczyzny i ludzi którzy dla niej narażali życie.

  • aqwertz

    0

    Widzę że wyborcza ma swój własny język: najpierw były "psycholożki" teraz "Ben Ladeny"
    Kto wam daje takie wytyczne? Uczycie się tej nowomowy na szkoleniach?

  • wallygo2

    0

    Jakie sądy co wy bredzicie.Zabijają porwanych dla okupu,podkładają bomby w metrze a wy chcecie procesów? Nie to porażka jakaś jest. Wystrzelać bez wyroku ilu tylko się da tych
    popaprańców. Przecież to chorzy ludzie są psychole

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX