Google Plus przeciążony - chętnych jest więcej niż mocy przerobowych

Google postanowił dać swoim użytkownikom możliwość przetestowania nowego serwisu społecznościowego. Można się było zalogować i zaprosić znajomych, na próbę. Jak się jednak okazało Google nie przewidziało aż tak dużego zainteresowania.

Google musiało wyłączyć mechanizm zapraszania, ponieważ system nie dawał sobie rady z już wygenerowanymi. Vic Gundotra, szef działu społecznościowego powiedział:

Wyłączyliśmy na noc mechanizm zapraszania. Szalone zapotrzebowanie. Musimy zrobić to (uruchomić serwis - przyp.red.) ostrożnie i pod kontrolą.

System nie przetrzymał swojego bojowego chrztu. Awaria nastąpiła jednak dopiero w dobę po jego oficjalnej premierze. We wtorek dostęp do serwisu otrzymało bowiem wybrane grono użytkowników, a dopiero ze środy na czwartek do Google zezwolił na dostęp do serwisu Google+ szerszej rzeszy chętnych.

Aż dziw, że firma nie przewidziała takiego poziomu zainteresowania. Z drugiej strony, po spektakularnych niepowodzeniach Google'a w postaci serwisów Buzz, czy Wave być może rzeczywiście sukces nowej platformy nie był oczywisty.

 

Nadal nie wiesz czym jest Google+? Dowiedz się tu.

Więcej o:
Komentarze (44)
Google Plus przeciążony - chętnych jest więcej niż mocy przerobowych
Zaloguj się
  • malvision

    Oceniono 5 razy -5

    @ von.g raczę się nie zgodzić. Właśnie zysk netto świadczy o kondycji spółki, aczkolwiek pozbawiony komentarza jest tylko mglistym widmem realnej wartości, bo słusznie zauważyłeś, ze zakup dużej spółki może spowodować spadek zysku netto. Dlatego do sprawozdań sporządza się stosowne komentarze.

    Dam książkowy przykład z półki finansowej: Zakład ubezpieczeń pokazujący w kolejnych sprawozdaniach straty niekoniecznie może oznaczać źle zarządzaną firmę, może być wprost przeciwnie, bo np. koszty akwizycji rozlicza w początkowym okresie, a polisy to zabawa długoterminowa, do tego sporo kapitałów pochłania rozwój produktów.

    @zeloran:
    Generally Accepted Accounting Principles (GAAP). ze względu na to że to jest przyjęte w stanach, zwyczajowo mówi się US GAAP, a to wcale nie musi oznaczać zgodności z MSRami, z którymi w miarę zgodna jest Polska , czyli IFRS (International Financial Reporting Standards). Tu różnice mogą być spore, np. w koszcie amortyzacji inaczej ujmowanym w US GAAPach a inaczej wg. IFRSów

  • malvision

    Oceniono 3 razy -3

    Co do Lindta to akurat najwiecej sprzedaja na Wielkanoc i Boze Narodzenie, wiec tym argumentem moglbys spudlowac ;)

    Absolutnie bez pudła. Raport przed BN = zysk tylko z WN czyli ~połowa planu, nieprawdaż?
    I tę logikę podważysz?

  • malvision

    Oceniono 3 razy -3

    19->28->29
    dla zakończonych lat obrachunkowych. Ciekawe spostrzeżenie z tym maleje.

    Branie pod uwagę 1/4 roku to jak średnie zużycie paliwa. raz jest 7L a raz 12...

  • malvision

    Oceniono 5 razy -3

    Costs 2008 2009 2010
    Cost of Revenues* 8,622 8,844 10,417
    As % of Revenues 40% 37% 36%
    Net Income 4,227 6,520 8,505
    As % of Revenues 19% 28% 29%

    Zaraz, bo ja tych złośliwości nie rozumiem, ale skoro koszty % spadają mimo rosnących wartości, to tera matematycy (przypomina mi się słynne 2+2=3.99999 w niektórych komórkach excella) mi to wytłumaczcie... bo NET INCOME to jest to co Misie lubią najbardziej, a to jakby wbrew knowaniom i innym zaklęciom kurcze i w liczbach i procentach się powiększa...

  • malvision

    Oceniono 3 razy -3

    Jeśli jutro gugiel straci przychody z reklam - to na czym będzie zarabiać?

    Odwróć pytanie Kretynie: jeśli google straci przychody z android marketu?

  • malvision

    Oceniono 4 razy -2

    > Moze i tak, ale to nie zmienia faktu, ze te firme ogarnela STAGNACJA.

    Aha, znudziła się już praca w google? Wiesz co sie dzieje przy projektach, tak? gratulacje...

    > Nawet jesli jakims cudem zarobia wiecej niz w zeszlym roku to nie beda to wzrosty chocby porownywalne do sredniej rynkowej, nie mowiac juz o Apple'u.

    Ooo i analityk jeszcze... Cuuudownie.

    Wiesz, to jak z tym waszym pokazywaniem przychodów. Idddźcie do IMGW, może jakiś rewolucyjny model projekcji pogody razem opracujecie :) Tylko uwaga na rozgoryczonych rolników z widłami...

  • kretynofil

    Oceniono 8 razy -2

    @malvision:

    "Rozumiem że każdy segment sprzedaży w innych firmach aż grzmi od przychodów?
    Zobaczmy jak w Sony, czy sprzedaż konsol im sie opłaca, albo wróć, M$ na sprzedaży X-Boksa też zarabia? "

    Durna pało, na sprzęcie traci, ale cały segment (oparty na sprzedaży licencji i oprogramowania) owszem, zarabia na siebie. I tak samo, jeśli Sony jutro straci Playstation to będzie żyło dzięki innym swoim produktom/usługom.

    Jeśli jutro gugiel straci przychody z reklam - to na czym będzie zarabiać?

  • kwa_mac

    Oceniono 2 razy -2

    Podobny oszukańczy show zrobili z gmail-em :) Nie można było założyć sobie konta. Trzeba było być zaproszonym. Sporo osób dało się wciągnąć w marketingową pułapkę. Teraz tez ściemniają, że zainteresowanie jest duże :) Ba, muszą ograniczyć napływ nowych uzytkowników... Są tacy, którzy w to wierzą ;) Ja nie wierzę.

  • zeloran

    Oceniono 8 razy -2

    "> gugiel ma tylko jeden produkt przynoszacy pieniadze.

    Rozbawiłeś mnie z rana."

    Sweterki jak zwykle sie osmieszaja:
    2010:
    Przychody gugla to 29,321 miliarda $.
    Z tego przychody z reklam 28,236 miliarda, przychody inne to 1,085 (3.7% calosci).
    Te inne 3.7% to np niedorobiony sklep android market, do ktorego pewnie dolozyli, tacy to geniusze finansjery. Sam koszt utrzymania serwerow to ponad 6 miliardow $ na rok.
    Zyskownosc firmy juz dawno sie zatrzymala a w tym roku leci na pysk. Takie sa fakty i zadne sweterkowe zaklinanie rzeczywistosci tego nie zmieni.

    investor.google.com/financial/tables.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX