Ubuntu One - tania alternatywa dla Dropboxa?

Nie lubisz Dropboxa albo martwią cię zmiany w jego regulaminie? Nie chcesz przepłacać za korzystanie z usług w chmurze? Przyjrzyj się Ubuntu One.

Ubuntu One to działająca w chmurze usługa umożliwiająca przechowywanie plików oraz udostępnianie ich na różnych komputerach. Od konkurencyjnych rozwiązań odróżnia ją między innymi stosunkowo niska cena oraz ciekawa (choć płatna) aplikacja do strumieniowego przesyłania posiadanej muzyki na urządzenia przenośne.

Co i za ile?

Podstawowa wersja Ubuntu One jest darmowa. Otrzymujemy w niej 2GB przestrzeni dyskowej, na której możemy przechowywać swoje pliki. Zwiększenie jej pojemności odbywa się poprzez kupowanie pakietów. Każdy z nich to kolejne 20GB pojemności w cenie 2,99 dolarów za miesiąc. Jak wygląda to w porównaniu chociażby do Dropboxa. U konkurencji zapłacimy 9,99 dolarów za 50GB przestrzeni dyskowej i 19,99 dolarów za 100GB. Łatwo więc policzyć, że w Ubuntu One otrzymamy te 100GB za 14,95 dolarów. Dla wymagających użytkowników jest to oszczędność rzędu pięciu dolarów. Co miesiąc. Niby niewiele, ale w skali roku wychodzi już sześćdziesiąt dolarów.

Przyjrzeć warto się także specjalnej aplikacji Ubuntu One Mobile, którą pobrać mogą osoby posiadające iPhone'a lub telefony działające pod kontrolą Androida. Aplikacja ta umożliwia strumieniowe przesyłanie muzyki umieszczonej w chmurze Ubuntu One na urządzenie mobilne. Jest to jednak usługa dodatkowa i nie należy jej mylić z aplikacją kliencką.

Co ciekawe, w przypadku Ubuntu One Mobile nie narzucono żadnych limitów transferu lub czasowych. Jedyne czym musimy się martwić to miesięczne opłaty w wysokości 3,99 dolarów. Na próbę, przez pierwszy miesiąc możemy jednak korzystać z tej usługi za darmo, choć musimy przy tym zarejestrować dane swojej karty płatniczej. Użytkownicy mogą także kupować muzykę w sieciowym sklepie Ubuntu One Music Store.

Kto skorzysta?

Z Ubuntu One, co powinno być jasne, skorzystają użytkownicy systemu operacyjnego Ubuntu (wersja 9.04 lub nowsza). Aby zwiększyć grono potencjalnych odbiorców usługi, jej aplikację kliencką udostępniono także użytkownikom systemu operacyjnego Windows. Obecnie znajduje się ona jednak jeszcze w fazie beta. Właściciel usługi - firma Canonical Ltd. - pracuje również nad udostępnieniem jej użytkownikom systemu iOS oraz Android. Nie wiadomo jednak, kiedy zakończą się prace nad nią.

Kontrowersje

Pomimo swych zalet, warto zwrócić uwagę na kontrowersje związane z usługą. Jej właściciel został skrytykowany za wykorzystanie nazwy Ubuntu do celów komercyjnych. Na dodatek, osoby przyczyniające się do rozwoju Ubuntu One, muszą przekazywać prawa autorskie firmie Canonical Ltd., która nie udostępnia kodu swojej usługi w ramach licencji open-source. Niejasny jest też podział zysków z utworów sprzedawanych w Ubuntu One Music Store, które to utwory oferowane są w formacie mp3.

Choć Ubuntu One znajduje się jeszcze w fazie rozwojowej, to może być ciekawą alternatywą dla osób, które zniechęciły się do Dropboxa. Wielkim plusem omawianej usługi jest jej cena i możliwość skorzystania ze strumieniowego przesyłania plików muzycznych. Oferta Ubuntu One powinna zainteresować osoby, które często korzystają z wirtualnych dysków.

Ubuntu One

Więcej o:
Komentarze (3)
Ubuntu One - tania alternatywa dla Dropboxa?
Zaloguj się
  • papa.ratzi

    0

    przy rejstracji z tego linku: one.ubuntu.com/referrals/referee/113757/ dają od razu 5.5 GB.

  • cjmd

    0

    Ubuntu One od Dropboxa odróżnia również:
    - brak klienta na MacOS, Androida, iPada,... (takiego klienta z plikami a nie ze strumieniem muzyki)
    - brak szyfrowania plików
    - brak wydajności (synchronizacja w PL naprawdę trwa długo)
    - brak stabilności (czasami przydaje się trałowanie forów w poszukiwaniu konsolowych sztuczek restartujących demona, odświeżających jakieś indeksy, etc)
    Generalnie po "okazyjnym" zakupie 20 GB na U One (uczciwie przyznaję, że było to w listopadzie 2010, więc może UOne przeszedł od tego czasu jakąś niesamowitą metamorfozę) odżałowałem stratę i kupiłem 50 GB w Dropboxie.

    Co odróżnia sklep muzyczny Ubuntu One od hmm... iTunes?
    - brak muzyki z wielkich wytwórni (to ta, której naprawdę brakuje)
    - brak polskiej muzyki?
    - cena 1,49 EUR za piosenkę

    generalnie fajny pomysł (to Dropbox był klonem UOne a nie odwrotnie), zapaliłem się i... wypaliłem.

  • angielski_kochanek

    0

    Eeee tam. Google daje 8GB za friko, a za 20USD/rok mam 80GB. I mam w nosie dropboxy i inne tego typu wyciągacze kasy.
    A prywatność - ktoś zapyta? Taka sama jak wszędzie. Komuś trzeba zaufać, a ja wrzucając kilkanaście GB danych wolę spać spokojnie, że firma jutro nie padnie i że moje pliki nie znikną z dnia na dzień w tajemniczy sposób.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX