CES 2011: Mieliśmy w ręku bardzo lekki i poręczny - BlackBerry Playbook

Czy Playbook BlackBerry ustanowi nową definicję tabletu?

Playbook to prawdopodobnie jeden z najciekawszych tabletów na CES-ie. Przede wszystkim dlatego, że to całkowicie nowy produkt, a nie jedna z kolejnych wersji Androida.

7-calowy ekran Playbooka jest bardzo czuły i responsywny, przełączanie się miedzy poszczególnymi aplikacjami działa na zasadzie zmieniania wirtualnych pulpitów na komputerze. Ma obsługiwać Flasha 10.1 oraz HTML5, ale mimo iż pan z BB dwoił się i troił, YouTube cały czas złośliwie wyświetlał powiadomienie "An error has occured".

Po chwili używania można stwierdzić, że Playbook jest lekki i poręczny - waży niecałe pół kg, bardzo cienki (choc ma HDMI). System operacyjny to QNX; osoby które nie miały z nim wcześniej do czynienia nie powinny mieć problemów z szybkim oswojeniem się - ekran aplikacji podobny jest na przykład do tego, który znamy z Androida.

Playbook kierowany jest przede wszystkim do klientów biznesowych, ale moim zdaniem spodobać się może także zwykłym konsumentom.

QNX (tak jak pozostałe wiodące systemy operacyjne na urządzenia mobilne) obsługuje multitasking - można uruchomić jedną aplikację (np YouTube) i czekając aż załaduje się film korzystać w tym czasie z innej aplikacji.

Ogólne wrażenia bardzo pozytywne. Pierwsze sekundy z nowym OS-em były bardziej intuicyjne niż z Androidem, responsywność ekranu bardzo poprawna, ciekawe jak sprawdza się faktycznie "w praniu" pełna obsługa Flasha, który przecież potrafi znacznie zwolnić ładownie się stron internetowych (co mogliśmy zobaczyć np. na Samsungu Galaxy Tab).

Dowiedz się więcej o targach CES 2011

Więcej o: