Dlaczego e-booki są takie drogie?

pstan
09.12.2011 09:07
A A A
Fot. na licencji CC lynn.gardner/Flickr

Fot. na licencji CC lynn.gardner/Flickr (Fot. na licencji CC lynn.gardner/Flickr)

Dlaczego elektroniczna książka kosztuje tyle co papierowa? Przecież to zwykły skandal - nie trzeba jej drukować, wozić ciężarówkami, ustawiać na półkach! Czy rzeczywiście? Okazuje się, że sprawa jest bardziej skomplikowana

Wyjaśnień tajemniczego zjawiska, jakim są wysokie ceny e-booków jest wiele. Jedno z nich, zapewne zainspirowane uważną lekturą biografii Steve'a Jobsa, przedstawił kilka dni temu serwis Spider's Web sugerując, że wszystkiemu winny jest Apple.

Tymczasem Tomasz Grynkiewicz na swoim blogu zajął się sprawą z innego, znacznie bliższego nam punktu widzenia. Jego wyliczenia pokazują, że w naszej części globu wyjaśnienie jest znacznie bardziej przyziemne i wynika z dyrektyw unijnych oznaczonych jako 2006/112 oraz 2009/47. Za grosz w tym romantyzmu, nie ma też korporacyjnych i rynkowych rozgrywek, ale jest chociaż odrobina nadziei na przyszłość.

Warto przeczytać.

Komentarze (11)
Zaloguj się
  • i.kto.to.wie

    Oceniono 2 razy 2

    e-booki powinny być o wiele tańsze. Podatki są liczone procentowo a nie jako stała suma, więc nie wpływają na cenę. Gdyby e-book kosztował 3zł to VAT w tej cenie byłby i tak niższy niż VAT w cenie książki papierowej (40zł)

  • kretynofil

    Oceniono 1 raz 1

    Brednie i tyle. Sam podatek VAT to grosze w cenie książki - papier i szeroko rozumiana logistyka to reszta. Na Apple też nie można zwalać winy - bo oni mają ułamek tego rynku. To zwykła głupia chciwość wydawców.

    A co do wydawców - tych wujów to ja zupełnie nie rozumiem. Przez prawie 70 (od lat 40-tych) lat ludzie zabijali się w antykwariatach płacąc po setki dolarów za książki Andrew Loomisa (podręczniki ilustracji) i żadnemu wydawcy "nie opylało się" wznowić tych książek. Dopiero rok temu jakiś "geniusz" się obudził i wydano do tej pory dwie pozycje...

    Sorry, ale to doskonały przykład tego jak niewydolny, beznadziejny i ograniczony jest rynek wydawniczy. Najwyraźniej pora na nowe rozdanie a obecny establishment niech bankrutuje i robi miejsce dla ludzi którzy potrafią dostrzec zainteresowanie czytelników...

  • prawdziwy.stefan

    Oceniono 1 raz 1

    ... Nie widzę nic co by uzasadniało tą tezę. Różnica VAT'u to tylko ok 20% ceny A CO Z RESZTĄ!!!

  • Gość: piter

    Oceniono 1 raz 1

    Zobaczycie ze i w Polsce trend sie zmieni i ebooki beda coraz tansze. Za granica rynek ebookow ma sie lepiej. historia pokazala ze ebooki np. za 1$ dawaly ludziom fortuny np. Amanda Hocking. U nas ebooki ciagle drogie w porównianiu do wersji papierowych. Jedynie co udało mi się znaleźć to ebooki wydawnictwo eprofess. Tam jakoś idzie w parze z ceną!! Tyle za ebooka jestem w stanie dac.

  • rockclimber

    Oceniono 1 raz 1

    Spoko sa tansze. Kiedys byla promocja na eMule, ale sie skonczyla. Teraz jest na TPB i Chomikuj. Chociaz w tym ostatnim nie jest calkiem za darmo.

  • danpol2

    0

    No to proste jak dupcenie, w Polsce nie sprzedawać e-booków, tylko dalej książki papierowe.

  • funkenschlag

    0

    E-book kosztuje 5 funtów a wersja papierowa 12 - to chyba taniej. Przynajmniej takie ceny są na Wyspach.

  • k.osiara

    0

    No to jest skandal niestety. Sam chętnie bym kupował ebooki, bo chciałbym mieć dobrze wydane, dopasowane do urządzenia teskty. Ale jak zapłacić tyle co za książkę drukowaną, to oczywiście wybieram drukowaną. Paranoja.

  • Oceniono 3 razy -1

    Ja piernicze, ludzie. Wezcie moze sie rozejrzyjcie w temacie zanim zaczniecie pisac? Koszt stworzenia e-booka jest podobny do kosztu ksiazki, naprawde. Po pierwsze roznica w podatku VAT jest kolosalna. Po drugie do stworzenia e-booka tez trzeba zatrudnic autora, redaktorow, korektorow, redaktora technicznego i sklad. Ksiazka musi przejsc pelen proces produkcyjny, ktory w idealnych wypadkach obejmuje pisanie, dwie korekty wstepne, wlanie w makiete, korekte szpaltowa, lamanie, korekte merytoryczna i autorska, ponowne przelamanie i jeszcze rewizje poszczegolnych stron. Miazdzaca wiekszosc kosztow wielu pozycji to reklama identyczna dla e-bookow i ksiazek, do tego dochodza marze po drodze, bo empik do kupy z merlinem maja jakies 80-85% rynku dystrybucji e-bookow, wiec ustalaja sobie ceny wedlug wlasnego mniemania.

    Do tego trzeba jeszcze doliczyc, ze dzialanie wydawnictwa to calosc a nie wycinek produkcji i ksiazki zyskowne zarabiaja na te bardziej niszowe, mniej dochodowe, ale spelniajace pewna "misje", ktora wiele wydawnictw realizuje pomimo tego, ze zlodzieje z rzadu nie kaza nam placic abonamentu od kazdej posiadanej ksiazki za misje w postaci ciagnacych dr*ta na lodzie.

    Gdyby e-bookow nie obowiazywaly zasady poprawnego skladu i korekty, to moglibysmy mowic o ksiazkach za 5 zeta, ale dopoki beda musialy byc wypieszczone nie gorzej niz wersje papierowe forget about it.

    @kretynofil: Pie*rzysz jak potluczony. Zadnemu wydawcy? Wiesz, co to sa prawa autorskie? Licencje? Zapewniam Cie, ze wydawnictwa dzialaja podobnie do kazdej innej firmy. Widza darmowa forse? Biora ja. Najprawdopodobniej problemem w przypadku tej ksiazki bylo to, ze licencje na jej wydanie mialo np. jakies miedzynarodowe wydawnictwo, ktorego zainteresowanie rynkiem polskim spadlo w miedzyczasie do zera, albo np. licencja wygasla, a autor lub jego spadkobiercy zadali horrendalnych udzialow w zysku i pomimo ogromnego zainteresowania na rynku wydawcy sie nie kalkulowalo.

    Tak na marginesie, to wiesz w ogole, jaki jest BEP dla przecietnej ksiazki? Trudno mowic o "oplacalnosci" nie znajac tej liczby :P.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX