Kupowanie odsłon i fanów na Allegro - sprawdzamy, czy to się opłaca

Jedyne 4 tysiące złotych i twój kanał na YouTube dostanie zastrzyk oglądalności - aż milion odsłon! Jedyne 4 tysiące złotych, a twój fanpage wzbogaci się o 100 tysięcy fanów! To wszystko - i wiele więcej - jest do kupienia w przepastnych zasobach internetów. I nawet nie trzeba zbyt daleko szukać, wystarczy skierować się na popularne Allegro.

Zawsze uważałam, że Allegro to kopalnia dóbr. Można na nim znaleźć części samochodowe, wahadełka radiestezyjne, unikatowe książki i zwykłe telefony. Jak przystało jednak na największy w Polsce serwis aukcyjny, do wyboru są nie tylko przedmioty, lecz również usługi.

W zależności od potrzeb możemy zamówić usługę koszenia i odśnieżania, albo fikcyjny ruch na Facebooku czy YouTube.

Milion odsłon na YouTube w miesiąc

Podobne usługi funkcjonują od dawna. I mylić będzie się każdy, kto przypuszczał, że ich popularność maleje. Pierwsze z brzegu ogłoszenie z Allegro głosi, że za niecałe 4 tysiące złotych (3 999 zł) na określony kanał YouTube zostanie "dowieziony" ruch w postaci miliona odsłon. Jeśli mamy mniejsze ambicje, lub nie chcemy wydawać aż takich pieniędzy, to do wyboru są też mniejsze pakiety - 100 tysięcy odsłon za 360 zł, a nawet 10 tysięcy odsłon za 55 zł. Można też kupić subskrybentów kanału - 500 widzów to koszt 60 zł.

A co z tymi, którzy akurat nie prowadzą działalności na YouTube? Nie ma problemu - czego ci trzeba? Fanów na Facebooku, obserwatorów na Twitterze, osób, które odtworzą twój utwór na SoundCloud? Wszystko to dostaniesz bez problemu, jedyną barierą dostępności jest cena.

Sprzedawanie podobnych usług nie jest zresztą wcale polską domeną. Wystarczy przejrzeć oferty na największym światowym odpowiedniku Allegro, czyli na serwisie eBay. Tam również znajdziemy liczne możliwości kupienia fanów czy ruchu na YouTube. Co ciekawe, w cenach zbliżonych do analogicznych polskich usług.

Po co kupować fanów i odsłony?

 

Pieniądzefot. Gazeta.pl

 

W przypadku YouTube odpowiedź jest prosta - dla pieniędzy. Oczywiście, najpierw należy przystąpić do programu partnerskiego Google. W jego ramach zysk z reklam wyświetlonych na danym kanale dzielony jest między użytkownika a koncern. Jeśli ktoś jest początkującym YouTuberem i spieszno mu do pieniędzy i sławy, może chcieć sztucznie poprawić sobie statystyki. Można też ewentualnie traktować taką działalność jako inwestycję długofalową.

Kupowanie fanów to inna para kaloszy. Schematy mogą być różne - najlepiej stworzyć fanpage w miarę uniwersalny, z którym jak największa liczba osób będzie mogła się utożsamiać, na przykład "Lubię ciastko z żółtym w środku". Jeśli administrator zgromadzi na nim dostatecznie wielu użytkowników, może następnie taki fanpage odsprzedać. Kupić może go na przykład sklep, który będzie chciał promować na nim swoje produkty, albo strona internetowa, która szuka dodatkowego źródła ruchu. Fani w większości nawet nie wiedzą, że nad ich głowami doszło do jakiejkolwiek transakcji i że zostali sprzedani. Kupieni fani sami w sobie nie mają wartości (przykro mi), mogą za to być generatorem ruchu. Problem w tym, że taki kupiony fanpage to przeważnie martwe dusze, które nie mają ochoty wchodzić w interakcje z treściami, które ich nie interesują. Chyba, że ktoś będzie specjalnie "hodował" fanpage z myślą, żeby odsprzedać go konkretnemu podmiotowi.

Jak dowozi się odsłony na YouTube?

 

Milion odsłon na Allegro tanio sprzedamFot. Allegro

 

Osoby, które oferują zwiększenie naszych statystyk na YouTube mają przed sobą nie lada wyzwanie. Jak bowiem sprawić, żeby dane wideo w ciągu 30 dni zwiększyło wynik o ileś tysięcy odsłon? Można do tego wykorzystać oczywiście Facebooka, ale to dość ryzykowne. W końcu klikamy w to, co uznamy za ciekawe, a osoby które zobowiązują się do "dowiezienia? ruchu nie pytają ani o tematykę, ani o jakość nagrań. Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest... botnet, czyli sieć komputerów zombie. Właściciele takich komputerów przeważnie nawet nie wiedzą, że ich sprzęt jest zainfekowany. A w tle może odbywać się "klikanie? w dany film na YouTube i generowanie odsłon.

Serwis Spider's Web sprawdził, czy kupowanie odsłon działa w praktyce.

Kupiliśmy 10 tysięcy wyświetleń za 55 złotych, dostaliśmy ponad 30 [tysięcy]. Okazało się, że pochodziły one z reklam, głównie z Ukrainy i Rosji. Zaangażowanie było więc niemal zerowe i wyświetlenia były dosłownie pustymi odsłonami pompującymi tylko statystyki odsłon.

Działa? Działa. Problem w tym, że sztuczne pompowanie ruchu jest niezgodne z zasadami zarówno Facebooka, jak i YouTube. Każdy, kto narusza regulamin naraża się na groźbę usunięcia konta. Jak mówi nam Piotr Zalewski z polskiego oddziału Google

Próby oszustwa i nadużywania naszych systemów są niezgodne z Wytycznymi Korzystania z usługi. Traktujemy je bardzo poważnie i podejmujemy działania wobec wykorzystujących takie systemy, w tym możliwość wyłączenia konta YouTube. YouTube używa własnych technologii, by zapobiegać sztucznemu zawyżaniu odtworzeń filmu przez spamboty, malware i inne metody.

To, jak Google sprawdza pochodzenie ruchu bardzo ładnie można zobaczyć na dzisiejszym hicie Facebooka - nagraniu "Rysiek z Klanu wraca do gry". W moim strumieniu wiadomości film ten udostępniło już 20 osób. Na YouTube jednak w pewnym momencie liczba odtworzeń zatrzymała się na 301. Oznacza to, że film właśnie zdobywa rosnącą popularność, Google zatrzymuje więc wyświetlane statystyki, a w tle sprawdza pochodzenie ruchu. Teraz już statystyki ponownie ruszyły.

"Pierwszy milion trzeba ukraść"

 

Gangnam StyleFot. YouTube / kadr z teledysku Gangnam Style

Tak stwierdzić miał J.K. Bielecki, były premier rządu i zdanie to wciąż funkcjonuje. Z tym, że nie zawsze sprawdza się w przypadku kupowania ruchu i odsłon. Dlaczego? Bo to się po prostu nie opłaca.

Starsza, więc i lepiej znana jest praktyka masowego kupowania fanów. Takie kupione fanpage stwarzają jednak dwa problemy - jak już pisałam wyżej, są one martwe. To znaczy nie generują oczekiwanego ruchu. Przyczyna jest bardzo prosta - jeśli dołączam do neutralnej strony "Lubię ciastko z żółtym w środku", to mała jest szansa, że interesować mnie będą linki wrzucane przez administratorów w tematyce innej, niż ciastka, lub ogólnie wypieki. A po drugie - i nawet ważniejsze - Facebook szybko nauczył się wyłapywać takie sztuczne społeczności i zaczął je blokować. Istnieje więc realna szansa, że większość kupionych fanpage'y prędzej czy później zostanie zablokowana.

A co jeśli chodzi o odsłony na YouTube? Jeśli prowadzisz własny kanał na YouTube i uczestniczysz w programie partnerskim Google, to może warto rozważyć "doładowanie" statystyk sztucznym ruchem? Przykro mi, to także się nie opłaca. Nie tylko dlatego, że Google może zablokować twoje konto. Policzyliśmy, ile można zarobić "inwestując" w sztuczne odsłony. Odpowiedź brzmi - nic. A przynajmniej nie po stawkach, które znaleźć można na Allegro i nie, jeśli twój kanał przeznaczony jest dla polskiego widza Sprawdziliśmy wszystkie konfiguracje - w żadnej użytkownik nie wychodzi na plus. W najlepszym razie zbliża się do "poziomu zero", czyli do momentu, w którym zainwestowane w odsłony pieniądze niemal mu się zwracają. Nasze szacunki oparte są zarówno o szczegóły partnerstwa Agory, wydawcy Gazeta.pl, z YouTube, jak i o bijący wszelkie rekordy popularności przebój "Gangnam Style". Utwór ten przekroczył już liczbę 900 000 000 odtworzeń. Ale, jak ocenił TubeMogul, firma zajmująca się sprzedażą reklam wideo, z wyświetleń tych PSY zarobił 870 000 dolarów.

Jeśli więc naprawdę chcesz być obrzydliwie bogaty i popularny w Sieci, musisz sam na to zapracować. Kupowanie odsłon na YouTube i fanów na Facebooku brzmi świetnie i obiecuje szybki zysk w krótkim czasie. Ale, jak to często bywa, na dłuższą metę jest po prostu nieopłacalne.

Więcej o:
Komentarze (37)
Kupowanie odsłon i fanów na Allegro - sprawdzamy, czy to się opłaca
Zaloguj się
  • Gość: fishtank

    Oceniono 113 razy 79

    Podawanie w artykule linka do aukcji jednego uzytkownika allegro jest nieprofesjonalne i nieetyczne.

  • dozsa

    Oceniono 83 razy 53

    Widzę że ładnie skopiowany pomysł na artykuł który dzisiaj się pojawił tutaj www.spidersweb.pl/2012/12/tak-mozna-zrobic-kariere-na-youtube-kupilismy-na-allegro-10-tys-wyswietlen-filmu.html

    Oj nie ładnie tak Pani Joanno Sosnowska!

  • Gość: liczykrupa

    Oceniono 27 razy 21

    po co kupować 1 000 000 za 4 tysiące jak można 10* 100 000 za 10 * 360?
    a może to błąd w artykule?

  • Gość: gdy

    Oceniono 19 razy 15

    zapewne taka usługa jest niezgodna z regulaminem allegro, ale ta firma - jak wiadomo - ma gdzieś regulaminy jesli sprzedajacy odprowadza prowizję

  • Gość: bzdura

    Oceniono 18 razy 10

    konta sa blokowane czesto juz po osiagnieciu zalosnych kilkunastu euro ;po prostu roboty sprawdzaja i porownuja ruch z okreslonych numerow IP;przeciez jest oczywiste,ze jesli sie powtarzaja,to znaczy z ektos klika (albo robot) na zlecenie.Oszukac Google jest niezwykle trudno i nie dajcie sie nabrac bezczelnym cwaniakom.Prosz esobie wejsc na strone ,gdzie ludzie sie skarza na Google i blokade konta i poczytac !
    A przypominam,ze blokada konta jest DOZYWOTNIE i NIE mozna jej zdjac.Zastanowcie sie wiec najpierw BARDZO porzadnei.

  • Gość: mtcwa

    Oceniono 7 razy 7

    a ja polecam program adblock ktory blokuje wszystkie reklamy na youtube i wiekszosc w necie :)

  • Gość: jck12

    Oceniono 8 razy 6

    O kupowaniu "Lubię to" na Facebooku z różnych względów ani słowa?

  • Gość: titta

    Oceniono 6 razy 6

    Czyli innymi slowy aby oszukac reklamodawce?

  • gm0711

    Oceniono 9 razy 3

    Chyba w 2008 roku stworzyłem jeden klipek i umieściłem na Youtube, ale odsłon ma tylko 1500.
    Niestety tematyka fantasy i mało kogo on zainteresował. Komentarzy = 0

    Gratuluje tym którzy mają dużą odwiedzalność.

    ------------------------------------
    www.terazbiznes.pl/news/1/ile-jest-warta-reklama-w-youtube

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX