Komentarze (238)
Poboczem idzie troje dzieci. A na ciebie pędzi rodzinny SUV. Co wybierze "inteligentny" samochód?
Zaloguj się
  • arturx2

    Oceniono 436 razy 400

    Fajny artykuł (abstrahując od źródła). Wg mnie rozwiązanie jest proste - samochód autonomiczny to robot, a jako robot ma chronić swojego pana. Każde inne rozwiązanie tak z punktu widzenia praw robotyki jak i statystyki będzie gorsze.

  • pasikonik_pospolityy

    Oceniono 258 razy 220

    Jeżeli już miałbym się powierzyć takiemu samochodowi, to tylko wtedy, gdy absolutnie bez względu na sytuację i możliwą ilość ofiar zawsze wybierze wariant, w którym to ja mam największą szansę na przeżycie.

    Jak ktoś chce się poświęcić, to niech jeździ zwykłym. Ewentualnie można wprowadzić specjalną opcję dostępną na wyraźne życzenie - "zabij mnie, żeby uratować kogoś innego". Ale to na pewno nie może być ustawienie domyślne.

  • panzer-division

    Oceniono 159 razy 137

    Samochód MUSI chronić życie właściciela kosztem pechowych ofiar w przeciwnym wypadku nikt nie kupi auta.

  • irreality.net

    Oceniono 128 razy 128

    Uchylę Wam rąbka tajemnic przyszłości. Otóż samochody na kilka sekund przed zderzeniem wymienią się informacjami na temat swoich polis ubezpieczeniowych i leasingowych (bo wszystkie auta będą wyłącznie w subskrypcji), nastąpi szybka negocjacja warunków wzajemnych odszkodowań i należnych świadczeń i decyzja które auto i w jaki sposób ma zostać rozbite. Osoba z wyższym ubezpieczeniem na wypadek śmierci ma przeżyć aby nie narazić na zbytnie koszty... wraki zostaną zabookowane do recyclingu a na miejsce zostaną wysłane odpowiednie służby do posprzątania drogi. Dla tego co przeżyje już będą czekały w skrzynce propozycje subskrypcji nowego auta na preferencyjnych warunkach. Google Maps wyświetli zapowiedzi możliwych zatorów a na Facebooku przestawią się statusy znajomych ofiar wypadku ze świeczką [*]. Natomiast na snapchacie pojawią się automatyczne selfie "Głupia mina przed kraksą YOLO LOL".

    A tak na poważnie... jedną z receptur na bezpieczną automatyzację transportu jest separacja ruchu. W grę wchodzi prędkość (względem drogi i wzajemna) masa pojazdów oraz standard zabezpieczeń kruchych istot ludzkich w nich się znajdujących.

    Dokładnie w taki sam sposób jak autostrady poprawiły bezpieczeństwo poruszania się z dużymi prędkościami - eliminując z pasa drogowego pieszych, rowerzystów, ciągniki, zwierzęta i bawiące się na poboczu przedszkolaki. Skrzyżowania są bezkolizyjne a infrastruktura wokół drogi ma elementy energochłonne, pasy ucieczki dla ciężarówek, zatoczki, pasy awaryjne oraz elementy sygnalizacyjne itp. Pojazdy poruszają się z dużą prędkością względem drogi ale z małymi prędkościami względem siebie.

    I o ile wciąż na autostradzie można zginąć to bardzo trudno przy okazji wjechać w grupę przedszkolaków lub debila idącego na czołówkę.

    Czy więc wydzielenie pasów ruchu dla ruchu pojazdów ciężarowych które poruszając się we własnym gronie w najgorszym razie zderzą się z czymś o zbliżonej masie i gabarytach nie będzie następnym krokiem?

    A może idąc dalej tym tropem słuszne byłoby wydzielenie osobnych korytarzy dla pojazdów autonomicznych?

    Obstawiałbym, że po prostu wydarzy się to i to po trochu. Auta będą kontynuowały trend swojej ewolucji: bezpieczeństwo bierne -> bezpieczeństwo czynne -> ochrona pasażerów -> ochrona osób postronnych. Z kolei inżynierowie ruchu będą opracowywali lepsze koncepcje lepszej organizacji ruchu i infrastruktury drogowej podnoszącej bezpieczeństwo.

  • alex2222

    Oceniono 141 razy 101

    "A może powinna powstać rządowa lub międzynarodowa komisja"
    No,na to czekałem w tym artykule.
    Koniecznie musi powstać komisja i oczywiście podkomisje do spraw marek pojazdów,rodzaju opon,typu akumulatora i jasności żarówek w reflektorach bo mogą oślepić.Każda podkomisja musi mieć dyrektora i trzech zastępców oraz siedem departamentów z dwoma dyrektorami i dziewięcioma zastępcami.
    A potem się zobaczy...

  • Przemysław Nowak

    Oceniono 98 razy 92

    Inteligentne drogi będą miały takie specjalne zapadnie na poboczach...

  • pawelekok0

    Oceniono 46 razy 30

    Pytanie, dlaczego mam się zabić? I o tym ma zadecydować prowadzony samochód a nie ja? Co mnie obchodzi trójka nieznanych mi dzieci? Przecież dzieci są miliardy, a ja jestem dla siebie tylko jeden. A jeszcze jeśli jedzie ze mną jedna tylko, ale bliska mi osoba, np. żona, córka albo przyjaciel?

    Wydaje mi się, że tak naprawdę jedyna logiczna i sprawiedliwa opcja zaprogramowania takiego samochodu, to chronić przede wszystkim kierowcę. Inaczej to nie ma sensu. Pędzący na czołówkę jest sprawcą, przechodnie są pechowcami.

    Samochód może też wybrać opcję przełączenia samoczynnego na ręczne sterowanie, ale w takim przypadku kierowca też najczęściej zginie. Bo odruchem kierowcy jest omijanie żywej przeszkody. I robi to nawet, gdy wiezie w samochodzie całą rodzinę w tym niemowlę. To po prostu jest odruch. W takich sytuacjach nie ma czasu na szczegółową analizę i wydanie wyroku. Dla kierowcy. Samochód z autopilotem to potrafi.

  • wmc-33

    Oceniono 31 razy 29

    @wiesenblum
    Problem w tym, że wymiana parku maszynowego potrwa kilkadziesiąt lat. jest jeszcze inny związany z tym problem: widząc na drodze autonomiczny samochód możemy z łatwością wykorzystać jego defensywny styl jazdy. Na wymuszenie pierwszeństwa przy zmianie pasa, czy włączaniu się do ruchu taki samochód zawsze zareaguje unikiem lub hamowaniem, a nie agresją i klaksonem. W Polsce będzie to spory kłopot dla użytkowników takich samochodów.

  • hankrearden

    Oceniono 88 razy 28

    Ja nie rzucam kostką, ja wybieram Moje przeżycie.

    Samochód powinien mieć opcję światopoglądu do wyboru.
    Ja wybiorę moralność naturalną zgodną z biologią, katolicy czy socjaliści wybiorą moralność marnowania życia dla dobra innych.

  • Grzegorz Niesler

    Oceniono 34 razy 22

    Pijany żul wkroczy na drogę a samochód wybierze opcję uchronienia pieszego i zginę... Nigdy w życiu. Dobrze, że rowery nie będą sterowane komputerowo... a przynajmniej się na to nie zanosi:)

  • kowgli

    Oceniono 21 razy 13

    Zawiodłem się, myślełem że w artykule będzie odpowiedź na tytułowe pytanie. Skoro takie samochody już istnieją to może warto by się zapytać inżynierów, a nie dywagować.

  • Kuba Mika

    Oceniono 20 razy 12

    Artykuł porusza ciekawą kwestię, a jakie będzie najlepsze rozwiązanie zostanie wybrane oczywiście przez "ekspertów", którzy niekoniecznie muszą mieć takie samo zdanie jak My. O ile nie zdelegalizują "normalnych" aut kierowanych przez ludzi ten problem mnie ominie. Wole jechać starszym autem i sam decydować w krytycznych warunkach lub zdać się na instynkt. W końcu to instynkt pozwolił nam przeżyć tyle lat.
    I ostatnia uwaga, przed zamieszczeniem tekstu sprawdźcie pisownie.

  • Paweł Majewski

    Oceniono 13 razy 11

    Wprowadzając na drogi autonomiczne samochody, to ludzie, a nie maszyny kierują się zasadą minimalizowania strat. Taki paradoks.

    Koniec, końców i tak SUV nie wyjedzie nam z naprzeciwka bo tak będzie zaprogramowany, a nasze auto zawczasu zwolni bo dostanie informacje od "drogi" że poboczem idą piesi.

  • bbb52

    Oceniono 29 razy 11

    artykuł jak artykuł, ale o generatorze liczb pseudolosowych to po prostu dywagacje niedouczonego humanisty.

  • scibor3

    Oceniono 37 razy 11

    To proste. Samochód rozsmarowuje dzieci a później wieszamy właściciela tegoż pojazdu - potrójnego zabójcę na szubienicy.

  • pawel.lewski

    Oceniono 27 razy 9

    Dobre dla niewidomych i ludzi, którzy nie mogą prowadzić z różnych powodów, ja nie zrezygnuję z przyjemności prowadzenia samochodu.

  • fackir

    Oceniono 8 razy 8

    takie sytuacje są nawet obecnie bardzo rzadkie. jeśli samochód będzie kierował to nie popełni błędów w stylu za mały odstęp, zmieszczę się, pojadę na ograniczeniu o 50 więcej, chce mi się spać ale trzeba dojechać, odebrać telefon, ten pajac mnie zdenerwował, pojadę sobie na czerwonym. ...
    zapewne te nowe auta będą jeszcze bezpieczniejsze - np. poduszki dla pieszych, prawdopodobnie inaczej będą wyglądać też drogi.
    wypadki będą się zdarzać, ale będzie ich zapewne dużo mniej.

  • jiddu

    Oceniono 4 razy 4

    Ależ przeciwnie, to wydumane problemy, nie mające wiele wspólnego z realnymi sytuacjami, jakie powstaną. Przede wszystkim liczy się nie kogo ma trafić, ale czas w jakim można uniknąć zdarzenie, niezwykle rzadko zdarzy się, że czas będzie dokładnie ten sam, np. uderzę w przechodniów za 0,15 sekundy, w volvo za 0,33. Czas daje ogromne pole manewru, w przeciwieństwie do człowieka, którego zmysły działają z opóźnionym zapłonem. Kolejna sprawa - problem analizuje się dla sytuacji współczesnej, a więc taki samochód to rzadkość, ale należy go analizować, kiedy będzie to zjawisko powszechne, co oznacza, że nie tylko komputer będzie decydował co i jak, ale będzie decydował na podstawie komunikacji z innym komputerem, a więc np. zjadę na lewo, ty zjedź mi z drogi, dzięki temu nie uderzę w pieszych na drodze ani w ciebie. Samochody z komputerem będą analizować sytuację na drodze nie w ostatniej chwili, ale dużo wcześniej, a jeśli do tego piesi w swoich komórkach będą mieli podobne komputery sprawa stanie się banalna. Ten artykuł nie ma wiele sensu, gdyż autor wyobraża sobie komputer jak człowieka, tylko takiego, który szybciej reaguje, w rzeczywistości zdecydowana większość problemów na drodze rozegra się kilometr lub więcej przed spotkaniem pojazdów.

  • Piotr Grygo

    Oceniono 6 razy 4

    Bardzo fajny artykuł ..choć nie wspomnieliście się zmieniają w ułamkach sekund - ktoś odskoczy, ktoś wróci na swój tor jazdy:3 jeszcze więcej danych. Oprócz tego ruchy grup religijnych na pewno będą miały dużo do powiedzenia... procesy procesy procesy ;)

  • super_smaczny

    Oceniono 3 razy 3

    No to skomplikujmy sytuację. Poboczem idzie troje dzieci. A na ciebie pędzi rodzinny SUV.

    logiczna cienizna ....jesli samochod wykryje pieszych na poboczu poza terenem zabudowanym powinien zwolnic ew. w przypadku pedzacego SUV-a nawet sie zatrzymac tylko wtedy nie byloby tego artykulu :-) sens wprowadzania automatyki za kierownice polega na zapobieganiu wypadkom a nie minimalizowaniu jej skutkow ...zreszta juz nawet ten temat jest ograny, plastikowy Will Smith w I robot tez mnie nie przekonal ... slabizna mowie

  • jottsp

    Oceniono 3 razy 3

    balon z Polakiem, Niemcem i Rosjaninem spada i co? - Wyrzucamy najgrubszego . A na powaznie : 1 - skad komputer pokladowy bedzie wiedzial ze w Volvo jedzie morderca? , 2 - skad zalozenie ze komputer bedzie umial "w ulamach sekundy" przeanalizowac "wszystkie dane" (wlacznie z ew. ze w Volvo jedzie morderca) - wedlug mnie jesli pojawi sie presja na zbieranie "wszelkich danych ktore moga sie przydac" to maszyna padnie czy tez zawiesi sie w sytuacji krytycznej. Czlowiek, czy ludzki mozg, wlasnie dlatego dziala na podstawie przypuszczen, "intuicji" , etc, by NIE wchodzic w zbieranie "wszystkich danych" i ich "wszechstronna" analize , sztuka polega nie na zbieraniu wszystkiego ale na selekcji danych istotnych. Tu sobie przypomnialem ze mialem nie czytac gazet, postow itp.

  • zbanowany_ponownie

    Oceniono 3 razy 3

    abstrahując od tematu, który jest typowym rozważaniem o jajku i kurze, proponuję żebyście tam w giewu podjęli decyzję o dodawaniu na końcu arta nie "źródła" tylko "zerżnięto z"

  • viehoo59

    Oceniono 5 razy 3

    ...a po wypadku taki kierowca automatycznego samochodu będzie trafiał przed "oblicze" automatycznego Sądu...coś dla Lema.

  • wiesenblum

    Oceniono 11 razy 3

    Jeżeli samochody będę inteligentne i "bezzałogowe" to żaden SUV nie będzie na mnie z przeciwka pędził.
    Każdy kto zaryzykuje oddanie sterów sztucznej inteligencji gdy na drogach będą jeszcze samochody prowadzone przez ludzi będzie i samobójcą i zabójcą.

  • fafarafafafa

    Oceniono 5 razy 3

    Interesujący artkuł. I nawet niebełkotliwy. Z jednym się tylko nie zgodzę - względnie dobry generator liczb losowych (rzeczywiście losowych) można dość prosto i tanio zbudować (jak się ma trochę wiedzy). Generalnie - należy wykorzystać dostępne źródło "naturalnego" szumu (choć trzeba się upewnić jaki jest rozkład tego szumu).

  • my_kroolik

    Oceniono 3 razy 3

    Panie redaktorze, opcja jest jedna i tylko jedna. Sam pan ją nakreślił. Samochód autonomiczny MUSI w razie wypadku chronić własnych pasażerów. Inaczej nie ma opcji, NIKT go nie kupi. Ludzie zawsze wybiorą nawet złudny, ale własny wpływ na swoje bezpieczeństwo w razie zagrożenia. Tak więc w opisanym przykładzie, samochód będzie starał się ominąć przeszkody, maksymalnie zwolnić, a w najgorszym razie wjedzie w tę trójkę dzieci na poboczu. I tak zawsze spowoduje mniejsze straty, bo szybciej i dokładniej zareaguje, być może odpali jakieś systemy ochrony pieszego (już teraz są stosowane w droższych autach), uruchomi system zapobiegający karambolowi itp. Jasne, takie algorytmy muszą powstać, ale ilość zdarzeń, w których się przydadzą, będzie znikoma, w porównaniu do sytuacji obecnej. Na marginesie, procesów p-ko producentom nie będzie z tych samych powodów, z których teraz się nie pozywa producentów o wadliwe działanie airbagów w czasie wypadku. Tzn. były próby pozywania, ale nieudane, bo sytuacja wypadkowa jest tak skomplikowana, że nie da się wykazać błędu producentowi samochodu. Tutaj będzie tak samo - wsiadając do takiego samochodu, musisz się zgodzić na pewną niedoskonałość systemu i tyle.

  • charliefrown

    Oceniono 2 razy 2

    w Polsce będzie aktualizacja do tego systemu uwzględniająca hierarchię społeczeństwa oraz zakres swobód i uprawnień. Komputer też będzie analizował pojazd zagrażający naszemu bezpieczeństwu i jeśli okaże się, że z naprzeciwka Twoim pasem jezdni porusza się poseł na Sejm RP / lokalny kacyk / ich krewni z PSLu, to Twój samochód posłusznie zjedzie do rowu.

  • potp

    Oceniono 2 razy 2

    Gdy dzieci na poboczu, a jadący z naprzeciwka SUV zjechał na mój pas są takie wyjścia:
    1. Kierowca SUV może nie reagować, a dzieci są: żywe, sprawne, zwrotne, skierować się na pobocze i obtrąbić klaksonem dzieci by uciekały w pole, do rowu, za drzewo.
    2. Zjechać na pas, z którego zjechał SUV, a jak na tym pasie też coś będzie, to na pobocze po drugiej stronie niż dzieci lub nawet wylądować w rowie.

  • tekameka

    Oceniono 4 razy 2

    Idiotyczny artykuł. Zapewne jakaś trauma czasów okupacji niemieckiej?
    Kogo poświęcić - rodziców czy dzieci? A może wydać babkę bo stara ? Jak wydamy rodziców to umrą dzieci z głodu. Ale może sobie poradzą ? Ale gdy wydamy dzieci to rodzice może przeżyją i zrobią sobie nowe ?

    Gdy w Polsce będą takie samochody w powszechnym użyciu, nasze polskie dzieciaki nie będą chodziły poboczami dróg.

  • Grzegorz S

    Oceniono 2 razy 2

    Powiem tak, samochód sterowany autonomicznie po prostu się gwałtownie zatrzyma i włączy awaryjne i to 1 sekundę przed tym zanim kierowca o refleksie rajdowca zdążyłby zauważyć sytuację i 2 sek wcześniej niż zaczął by hamować - czyli jakieś 45m wcześniej . Co więcej będzie wcześniej jechał z maksymalną dozwoloną prędkością. Więc na obszarze zabudowanym 50 km/h. Droga hamowania przy tej prędkości to około 30m. Zatrzyma się na poboczu z 10-15 m przed pieszymi. Pasażerowie będą tylko zdziwieni - czemu gwałtownie hamujemy i stoimy na poboczu bo droga pusta.
    Co więcej już teraz drogie samochody mają radary, kamery o wiele czulsze niż ludzkie oczy i kamery w podczerwieni, analizują sytuację w milisekundy. Więc analizują sytuacje których kierowca po prostu jeszcze nie dostrzegł.

    Można mnożyć debilne sytuacja, a co jeśli to będzie autostrada i dozwolona prędkość 130 km ( autostrada ma rozdzielone pasy ruchu i zakaz poruszania się pieszych), stojące na poboczu pojazdy - absolutna awaria, powinny mieć wystawiony trójką.

    A co jeśli zwykła krajowa bez pobocza .To samochód zatrzyma się na drodze.

    A co będzie jak w nas inny samochód walnie bo kierowca zasłab albo pijany. To nas walnie i zabije i nic nam nie pomoże, chyba że klatka bezpieczeństwa, albo fotele z katapultą, albo to że zwykłe samochody będą miały automatyczne wymuszanie ograniczeń prędkości i będą sam wracać na pas ruchu. Co może nam "grozić" szybciej niż w pełni autonomiczne pojazdy.

    Sam mam samochód i to żaden premium zwykły średniak (Opel Insignia), który rozpoznaje znaki ograniczenia prędkości i mi je wyświetla w samochodzie,a wibracją informuje o zjechaniu z pasa ruchu.

    Wiem jako kierowca że w sytuacji wypadkowej nie ma czasu na dylematy moralne, analizę SwOT i inne bzdury, robimy instynktownie to co musimy (hamujemy, przyszpieszamy, zjeżdżamy z drogi) w ciągu najwyżej 1 sekundy jeśli się nie uda to wypadek. Ponieważ robimy to instynktownie to fotel kierowcy to bezpieczne miejsce.

    Czas na refleksję, dylematy jest po uniknięciu wypadku, albo szpitalu, albo nie ma już go wcale.

    Artykuł jest bzdurny i wydumany, chodzi o klikalność i sprzedaż reklam .

  • Van keV (KaenV)

    Oceniono 2 razy 2

    Proste, auto powinno się kierować zawsze bezpieczeństwem tych, których wiezie. Jakakolwiek inna opcja dyskwalifikuje je.

  • kacykmoralny

    Oceniono 2 razy 2

    11 lat temu w filmie I Robot o tym było. Co prawda nie o automatycznym samochodzie a o wyborze jakiego musiał dokonać robot ratując człowieka. Główny bohater, policjant, nienawidził robotów za to, że kiedyś robot wybrał uratowanie jego zamiast dziecka, bo tak wyszło z obliczeń.

  • powrozowy

    Oceniono 4 razy 2

    Super jest mieszkac w kraju, gdzie takich decyzji podejmowac nie trzeba a nie w dzikiej Polsce ,gdzie chadza sie poboczami a debile wyprzedzaja na trzeciego albo czwartego.

  • xavvery

    Oceniono 6 razy 2

    Bzdurne filozofowanie. Samochód ma przede wszystkim chronić swoich pasażerów wtedy jest to najbardziej "zdrowe". Wtedy jest rozwój i konkurencja kto stworzy najbezpieczniejszy samochód - podobnie jak teraz wyścig o 5 gwiazdek w teście NCAP. I służy to wszystkim bo na drogach jest ogólnie bezpieczniej. Wyobraźmy sobie, że wypuszcza się auto z algorytmem dopuszczającym zabicie kierującego. Od razu pojawią się firmy, które zaoferują przeprogramowanie i chętnych nie będzie brakowało.

  • auxlux

    Oceniono 4 razy 2

    jak ma chronić właściciela wszelkim kosztem, to może od razu wmontować jakąś wyrzutnię rakiet, która rozsadzi samochód z naprzeciwka i właściciel bezpiecznie przejedzie? :) moralność zawsze będzie węzłem gordyjskim. Jakbym miał decydować o zachowaniu pojazdu, to jeśli nie ma bezpiecznego wyjścia, to jedź jakby nigdy nic i trzymaj kciuki, żeby ten z naprzeciwka miał szansę uniknąć. Nie ma nic gorszego jak dzikie ruchy w ostatniej chwili. Jak nie może samochód zareagować bezpiecznie, to niech zostanie chociaż przewidywalny.

  • druit

    Oceniono 4 razy 2

    prawo robotyki jest proste- nie moze szkodzic czlowiekowi. w takim przypadku powinien sie zawiesic bo nie moze zrobic ani tego ani tego. jednak z prawa logiki wynikaloby, ze powinien chronic osoby ktore przewozi. bez znaczenia jest czy jedna, czy 5 dzieci, kota, psa i rybki. bez, bo mozemy wejsc w polemike na poziomie "a jesli ta ulica idzie wsrod tych trzech dzieci taki nowy maly hitler ze stalinem...". dojsc mozemy wtedy do wniosku, ze wrecz powinien je rozjechac, cofnac i jeszcze kilka razy przejechac.

    problem jest jednak inny. czy chcemy aby urzedzania mechaniczno cyfrowe mialy decydowac o naszym zdrowiu i zyciu. obawiam sie, ze kazdy myslacy czlowiek odpowie- nie.

  • dzon_dzon

    Oceniono 10 razy 2

    Pytanie czy życie każdego człowieka jest tyle samo warte? Poboczem może iść 3 meneli spod budki z piwem a autem może jechać lekarz, który gdyby nie zginął w wypadku mógłby uratować życie 100 osób. Choćby z tego powodu maszyna nie powinna decydować o życiu swojego właściciela.

  • pusta_karafka

    Oceniono 2 razy 2

    Akurat artykul zajmuje sie problemem, ktory jest rzeczywiscie wydumany. Takie sytuacje beda sie zdzrzaly na pewno ale jeszcze ciagle jestesmy dalejko on AI ktore moze rzecywiscie przeanalizowac sytuacje do tgeo stopnia, ze mozna bedzie jednoznacznie stwierdzic jakiego wyboru bedie w takiej sytuacji dokonywal. Znacznie blizsze i bardziej niebezpieczne jest wyposazanie samochodow w srodki komunikacjii wi-fi, ktore znacznie ulatwia hakowanie z zewnatrz.

    A tak generalnie to sprobuj spojrzec na to w ten sposob:.
    Teraz jak wsiadasz do samochodu(autobusu, samolotu...) z zywym kierowca, pomijajac wieksza prawdopodobienstwo wypadku w "normalnych" sytuacjach i psychiczne problemy, zpozycie alkoholu etc..tez kierowca raczej tak bedzie wjezdzal w drewo zeby siebie ochronic a nie bedzie myslal o pasazerach.
    Wiec przyjmij ze w przyszlosci bedziesz pasazerem w systemie komunikacji samochodowej i moze CI sie przydarzyc wypadek. Ogolnie z wprowadzeniem automatycznych samochodow Twoja szansa na smierci w wypadku sie znacznie zmniejszy.

  • smiki48

    Oceniono 4 razy 2

    autor przyjął błędne założenie, że tylko jeden samochód będzie "automatyczny". Wzorem samolotów, samochody również powinny się między sobą komunikować. A jeżeli komunikują się ze sobą, to mogą "uzgodnić" sposób wyjścia z problemowej sytuacji.

  • xmisiakx

    Oceniono 2 razy 2

    Niekoniecznie ktoś musi kogoś zabić. Prawdopodobnie będzie zorganizowany jakiś standard wymiany informacji pomiędzy samochodami, tak by nawzajem się orientowały między sobą oraz wspólnie podejmowały decyzję. Skoro pękła opona, jeden samochód będzie widział, że coś jest nie tak z jego trakcją i automatycznie zacznie wytracać prędkość. Dostanie też informację, że zbliża się inny samochód oraz że są osoby trzecie na jezdni. To są maszyny, nie ludzie, więc mogą wyliczyć, żeby się minąć centymetrami, tak by nikt nie ucierpiał. Teraz chyba Ford lub Jaguar (mogę się mylić) opracował system, który przewiduje ruchy samochodu przed Tobą, oraz reaguje zawczasu.

  • marych

    Oceniono 4 razy 2

    w cywilizowanych krajach, a na takie rynki będą kierowane te samochody, dzieci nie chodzą poboczem.
    I nie ma debili na drogach. No chyba, że jakiś z Polski przyjedzie (sprawdzone w dziesiątkach sytuacji na drogach europejskich).

  • kow123456

    Oceniono 2 razy 2

    Problem stary, był już jakiś czas temu w Top Gear.

  • agnrodis

    Oceniono 1 raz 1

    Nie mam zludzen, ze cala Wall Street, bankowcy i inna podobna im cholota, bedza mieli tak zaprogramowane samochody, zeby przezyli zabijajac tysiace ludzi.

  • agnrodis

    Oceniono 1 raz 1

    Szefowie wielkich korporacji i inne VIPy beda mialy algorytm w swoich samochodach, ktory w nadrzedny sposob bedzie ratowal ich pojazy. Oni nie zgodza sie na rownosc. W ludzkim swiecie zawsze beda rowni i rowniejsi... i chyba w tym calym zamieszaniu z autopilotem, o to chodzi, o nadrzednosc VIPow!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX