Komentarze (238)
Poboczem idzie troje dzieci. A na ciebie pędzi rodzinny SUV. Co wybierze "inteligentny" samochód?
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • super_smaczny

    Oceniono 3 razy 3

    No to skomplikujmy sytuację. Poboczem idzie troje dzieci. A na ciebie pędzi rodzinny SUV.

    logiczna cienizna ....jesli samochod wykryje pieszych na poboczu poza terenem zabudowanym powinien zwolnic ew. w przypadku pedzacego SUV-a nawet sie zatrzymac tylko wtedy nie byloby tego artykulu :-) sens wprowadzania automatyki za kierownice polega na zapobieganiu wypadkom a nie minimalizowaniu jej skutkow ...zreszta juz nawet ten temat jest ograny, plastikowy Will Smith w I robot tez mnie nie przekonal ... slabizna mowie

  • voiceinthedesert1

    Oceniono 1 raz -1

    W wypadkach extremalnych, moralność ludzka wymaga konsultacji elektronicznej z istotą ludzką. Program musi przesłać obraz zagrożenia do specjalnego biura, gdzie człowiek siedzący przed komputerem zadecyduje. To przypomina mi moją sytuację w Argentynie. Jechałem bardzo szybko i nagle, za ostrym zakrętem, pojawił się przede mną stojący "maluch ze światłem zapalonym w środku. Miałem tylko sekundę, czy pół, żeby powziąć wszystkie decyzje. W środku zobaczyłem rodzinę i dzieci, nie miałem czasu liczyć ilu. Mój ciężki samochód zabiłby wszystkich. bez wahania, skręciłem z całej siły kierownice w prawo, powodując, ze samochód wzniósł się w powietrzu i dachował wielokrotnie. Przeżyłem. A więc komputer powinien też dachować, jeśli uderzenie ciężarówką oznacza zdruzgotanie malucha z rodziną w środku.

  • boryso2

    Oceniono 1 raz 1

    Można dać kierowcy wybór, który wariant wybiera niech jego sumienie zadecyduje (poświęcenie, najmniejsze zło, losowanie, ...).

  • Marcin Szeja

    Oceniono 1 raz 1

    Polecam opowiadanie "Ananke" Lema, ze zbioru "Opowieści o pilocie Pirxie".

    BTW: Dlaczego odmienia się Linux - o Linuksie, ale Pirx - o Pirxie?

  • 77kawka77

    Oceniono 1 raz 1

    Wiem wiem wiem :-))) to w Polsce będą auta dla rządu z funkcją "Zabij Pana" bez opcji zmiany ustawień.
    Ależ będzie ruch w interesie
    lecę otwierać salon pa.

  • Borys Forytarz

    Oceniono 1 raz 1

    A ja bym nie chciał takiego samochodu. Nie chciałbym powierzać swojego (i nie tylko) życia bezrozumnej maszynie. Wolę zdecydowanie samochód, w którym to ja mam kontrolę nad tym jak i dokąd jedzie i paradoksalnie, wolę mieć decyzję kogo w takiej sytuacji zabiję, nawet jeśli miałbym wybrać siebie. Autonomiczne samochody mają sens jedynie wtedy, gdy 100% samochodów będzie takich. Wtedy można wyeliminować sytuację, w której musimy wybrać pomiędzy czołowym zderzeniem (zakładając, że dwa autonomiczne samochody nie mają prawa się zderzyć) a przejechaniem pieszych. Tyle tylko, że założenie takie jest fałszywe bo taka sytuacja zawsze może mieć miejsce - chociażby z powodu awarii takiego samochodu, błędu oprogramowania lub pękniętej opony. A co z motocyklami? Czy też będą autonomiczne? Wątpię. Zawsze będzie istniało ryzyko czołowego zderzenia i dlatego nigdy nie kupię takiego samochodu. Jestem rozumną istotą, mam swój mózg i potrafię z niego robić dobry użytek także na drodze. Nie potrzebuję protezy w postaci autonomicznego samochodu.

  • potp

    Oceniono 2 razy 2

    Gdy dzieci na poboczu, a jadący z naprzeciwka SUV zjechał na mój pas są takie wyjścia:
    1. Kierowca SUV może nie reagować, a dzieci są: żywe, sprawne, zwrotne, skierować się na pobocze i obtrąbić klaksonem dzieci by uciekały w pole, do rowu, za drzewo.
    2. Zjechać na pas, z którego zjechał SUV, a jak na tym pasie też coś będzie, to na pobocze po drugiej stronie niż dzieci lub nawet wylądować w rowie.

  • men_53

    Oceniono 1 raz 1

    Jeżeli te dzieci idą poboczem, to wybór może być prostszy. Ale co, jeśli w opisanej sytuacji dziecko nagle wbiega na drogę w pogoni za piłką ?
    Wtedy też mamy ginąć za kierownicą ?

  • malgojb

    Oceniono 1 raz 1

    No to do skomplikowania dodajmy, że i w naszym samochodzie jedzie 5 osób w tym dwie kobiety w ciąży:/ Hipotetycznie w każdej z tych sytuacji jedyną reakcją uwzględnianą w przepisach jest hamowanie kierowcy poprawnie jadącego bez zmiany kierunku jazdy. Oczywiście można analizować jaką reakcję będzie miał samochód, w którym pękło koło, teoretycznie również on może korygować jazdę, ale fakt, samochody, które za mnie podejmują decyzje i to na zasadzie, że z mojej powolnej i ostrożnej jazdy nic nie zostanie bo jakiś komputer w innym samochodzie uzna, że będę lepszym blokerem niż drzewo dla jakiegoś pirata bo on ma w środku więcej osób to ja dziękuję.

  • piotr milewski

    Oceniono 2 razy 0

    A ja myślę,że jakby tak oprócz kamizelek obowiązkowych(a propo) wprowadzić dodatkowo nadajnik GPS pieszym to taki samochód wiedział by już kilometr szybciej,że ktoś się porusza drogą i mógłby zredukować prędkość poto żeby nie musiał podejmować takiego wyboru kogo zabić!

  • men_53

    0

    A może inna opcja, też dyskusyjna - wybór tego, który porusza się niezgodnie z zasadami ?
    Samochód ratuje pieszego na przejściu (na zielonym!) i zabija kierowcę, ale celuje w rowerzystę przejeżdżającego przez to samo przejście. Szczególnie, jeśli ten rowerzysta ma światło czerwone ?
    Poświęca kierowcę, który wyprzedza kolumnę samochodów, szczególnie w sytuacji, gdy przekracza przy tym linie ciągłą ?
    Poświęca rowerzystów jadących grupą, całą szerokością jezdni ?

  • kolona

    Oceniono 1 raz 1

    Jeśli w podanych sytuacjach samochód by uniknąć kolizji miałby kogoś zabić, powinien się zatrzymać by zmniejszyć siłę zderzenia. Trudno....

  • incipit

    Oceniono 2 razy 0

    Konieczne połączenie mentalne z panembogiem, allachem choć może wystarczy kaczy dudek, który wie wszystko najlepiej.

  • fakit.pl

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawy artykuł!

  • karpa13

    Oceniono 3 razy -1

    Brawo dla ortografii i gramatyki, chyba że artykuł powstał w translatorze.

  • kukuryku20

    Oceniono 3 razy 1

    Czy samochód pójdzie do więzienia za błędną decyzję?

  • tekameka

    Oceniono 4 razy 2

    Idiotyczny artykuł. Zapewne jakaś trauma czasów okupacji niemieckiej?
    Kogo poświęcić - rodziców czy dzieci? A może wydać babkę bo stara ? Jak wydamy rodziców to umrą dzieci z głodu. Ale może sobie poradzą ? Ale gdy wydamy dzieci to rodzice może przeżyją i zrobią sobie nowe ?

    Gdy w Polsce będą takie samochody w powszechnym użyciu, nasze polskie dzieciaki nie będą chodziły poboczami dróg.

  • Grzegorz S

    Oceniono 2 razy 2

    Powiem tak, samochód sterowany autonomicznie po prostu się gwałtownie zatrzyma i włączy awaryjne i to 1 sekundę przed tym zanim kierowca o refleksie rajdowca zdążyłby zauważyć sytuację i 2 sek wcześniej niż zaczął by hamować - czyli jakieś 45m wcześniej . Co więcej będzie wcześniej jechał z maksymalną dozwoloną prędkością. Więc na obszarze zabudowanym 50 km/h. Droga hamowania przy tej prędkości to około 30m. Zatrzyma się na poboczu z 10-15 m przed pieszymi. Pasażerowie będą tylko zdziwieni - czemu gwałtownie hamujemy i stoimy na poboczu bo droga pusta.
    Co więcej już teraz drogie samochody mają radary, kamery o wiele czulsze niż ludzkie oczy i kamery w podczerwieni, analizują sytuację w milisekundy. Więc analizują sytuacje których kierowca po prostu jeszcze nie dostrzegł.

    Można mnożyć debilne sytuacja, a co jeśli to będzie autostrada i dozwolona prędkość 130 km ( autostrada ma rozdzielone pasy ruchu i zakaz poruszania się pieszych), stojące na poboczu pojazdy - absolutna awaria, powinny mieć wystawiony trójką.

    A co jeśli zwykła krajowa bez pobocza .To samochód zatrzyma się na drodze.

    A co będzie jak w nas inny samochód walnie bo kierowca zasłab albo pijany. To nas walnie i zabije i nic nam nie pomoże, chyba że klatka bezpieczeństwa, albo fotele z katapultą, albo to że zwykłe samochody będą miały automatyczne wymuszanie ograniczeń prędkości i będą sam wracać na pas ruchu. Co może nam "grozić" szybciej niż w pełni autonomiczne pojazdy.

    Sam mam samochód i to żaden premium zwykły średniak (Opel Insignia), który rozpoznaje znaki ograniczenia prędkości i mi je wyświetla w samochodzie,a wibracją informuje o zjechaniu z pasa ruchu.

    Wiem jako kierowca że w sytuacji wypadkowej nie ma czasu na dylematy moralne, analizę SwOT i inne bzdury, robimy instynktownie to co musimy (hamujemy, przyszpieszamy, zjeżdżamy z drogi) w ciągu najwyżej 1 sekundy jeśli się nie uda to wypadek. Ponieważ robimy to instynktownie to fotel kierowcy to bezpieczne miejsce.

    Czas na refleksję, dylematy jest po uniknięciu wypadku, albo szpitalu, albo nie ma już go wcale.

    Artykuł jest bzdurny i wydumany, chodzi o klikalność i sprzedaż reklam .

  • mniklasp

    Oceniono 3 razy 1

    Oczywiscie technologia ruchu self drivers nie jest znana polskim czytelnikom w tym dziennikarzom wiec to jest dla nich pisanie jak o czarnej magii, czarownice z wichita

  • Van keV (KaenV)

    Oceniono 2 razy 2

    Proste, auto powinno się kierować zawsze bezpieczeństwem tych, których wiezie. Jakakolwiek inna opcja dyskwalifikuje je.

  • mniklasp

    Oceniono 2 razy 0

    Przyklady sa idiotyczne, samochos self driving bedzie reagowal tylko dzieki czujnikom ruchu i ciepla. Tylko te czujniki na drodze jefo jazdy beda odpowiedzialne za zachowanie tego samochodu ,Czujniki ciepla (kazde cialo je emituje) beda decydowaly o skrecie , zmiany pasa i hamowaniu . Wszystkie wypadki zosaly spowodowane albo z tylu najazdu albo z boku najazdu i reakcja samochodu byla wolniejsza niz najazd samochodu

  • kacykmoralny

    Oceniono 2 razy 2

    11 lat temu w filmie I Robot o tym było. Co prawda nie o automatycznym samochodzie a o wyborze jakiego musiał dokonać robot ratując człowieka. Główny bohater, policjant, nienawidził robotów za to, że kiedyś robot wybrał uratowanie jego zamiast dziecka, bo tak wyszło z obliczeń.

  • tomasz_zdrojewski

    Oceniono 3 razy -1

    Jest jeszcze inna możliwość - przełącznik w kierownicy, którym można natychmiast przestawić tryb z automatycznego na manualny, ocenić "ludzkim okiem" i intuicją sytuację i samemu podjąć decyzję.

  • kor-ka

    0

    W praktyce samochód będzie przede wszystkim chronił własnego kierowcę, bo... to on jest klientem firmy, która go wyprodukowała.

  • keyser.soze

    Oceniono 2 razy 0

    To jest kwestia kosztu. I algorytm bedzie tak zaprojektowany.

  • powrozowy

    Oceniono 4 razy 2

    Super jest mieszkac w kraju, gdzie takich decyzji podejmowac nie trzeba a nie w dzikiej Polsce ,gdzie chadza sie poboczami a debile wyprzedzaja na trzeciego albo czwartego.

  • Marek Szczekota

    Oceniono 5 razy 1

    Wypowiadacie sie na forum a g wiecie. Jesli samochod bylby zaprogramowany w ten sposob aby zboczyc z drogi na pobocze i zabic kogokolwiek to firma nie wyszlaby z sadu do konca swiata. Wybor nie moze powodowac niezaleznego od pierwotnego zdarzenia przestepstwa.

  • Oceniono 3 razy 1

    po 1 - w zyciu bym nie wsiadł do auta ktorym samodzielnie nie moge kierowac i podejmowac decyzji
    po 2 - reszta wynika z pkt 1 .
    \eot

  • wyciety

    Oceniono 6 razy -4

    To proste.Powinien rozjechac Michnika i jego wesola ferajne.

  • student_zebrak

    Oceniono 5 razy 1

    Porabany pomysl, przyniesie wiecej szkod niz pozytku. Znajac ludzi, beda wszystko olewac, bo samochod powinien sobie poradzic. Nie beda sie czuc winnymi, bo to samochod. A jak to rozwiaza firmy ubezpieczeniowe? Kto odpowiada prawnie i finansowo za wypadki, ofiary...?
    Bo wypadki beda, nie ma innej mozliwosci. Chyba, ze zejdziemy z szybkoscia do 10 kmh, a automat bedzie utrzymywac odleglosc 10 m. Wyobrazacie sobie jazde?
    W samolocie automatyczny pilot moze, czasem musi, byc wylaczony. A w tym pojezdzie?
    Ja bym nie wsiadl do pojazdu, ktorym nie moge kierowac.
    Jaki jest prawdziwy problem? Ludzie, ktorzy nie przestrzegaja przepisow, ktorzy jada po pijaku, ktorzy nie maja odpoczynku co 2 godziny....
    Pierwsza zasada w unikaniu wypadkow przemyslowych jest taka zmiana procesu, aby mozliwe zagrozenie eliminowac. Zatem niech prawo jazdy bedzie przywilejem, a nie prawem. Dla mlodych, niedoswiadczonych, dla narwancow itd. prawo jazdy na pojazdy o silniku 1 litrowym i mocy ponizej x kW/KM. Wszystkie pojazdy wyposazone w ogranicznuki szybkosci, oparte o GPS i unaczesnione mapy. Samochod sam zwolni, a w okolicy szkoly dodatkowo do 40 kmh. Za manipulowanie przy ograniczniku szybkosci - kara pozbawiennia pojazdu. Bez odwolania. Nie majstruj, nie pozyczaj.
    The most effective protection measure is to eliminate the
    risk, which can be done by eliminating the hazard. If the
    hazard cannot be eliminated, then eliminate as many of
    the risks associated with the hazard as possible.
    • The second most effective measure is to reduce the risks
    that remain by changing the risk to reduce the likelihood
    and/or level of harm. These measures are more effective
    than those that rely on controlling the behaviour of people.
    • The least effective measure is to change the way people
    expose themselves to the risk or their behaviour. This
    does nothing to change the risk itself, but relies on
    protecting people by controlling the behaviour or skill
    levels of people, limiting the chance of human failure,
    limiting exposure time or by providing personal protective
    equipment for people to use.
    Najczescie za wypadek odpowiada czlowiek, ale istnieje mozliwosc awarii samego pojazdu.
    Podobnie moze ulec uszkodzeniu kompjuter-on board.
    Moim zdaniem, trzeba wiecej wymagac od ludzi, nie szukac rozwiazania w automatyce.
    Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie we wprowadzaniu rozwiazan czastkowych, np. takich jak w Subaru Outback.

  • ksobier

    Oceniono 2 razy 0

    To bez sensu. Przeciez nie ma takiej mozliwosci aby na ciebie jechal SUV bo przeciez tez kontrolowany bedzie komputerem.
    Ja w ciagu ostatnich 16 lat nie mialem ani jednego wypadku. Czy to znaczy, ze jestem lepszym kierowca niz roboty googlea?

  • stopp5

    Oceniono 1 raz 1

    Suw ma strefę zgniotu a "samochód przyszłości" też powinien mieć strefę zgniotu kończącą się przed klatką kierowcy. O ile w starciu z ciężarówką każdy będzie wolał ratować swoje życie (samochód ratujący jego życie) , to w starciu z suwem na czołówkę z podjętym wcześniej hamowaniem obydwie strony mają znacznie większe szanse niż dzieci na poboczu.

  • xavvery

    Oceniono 6 razy 2

    Bzdurne filozofowanie. Samochód ma przede wszystkim chronić swoich pasażerów wtedy jest to najbardziej "zdrowe". Wtedy jest rozwój i konkurencja kto stworzy najbezpieczniejszy samochód - podobnie jak teraz wyścig o 5 gwiazdek w teście NCAP. I służy to wszystkim bo na drogach jest ogólnie bezpieczniej. Wyobraźmy sobie, że wypuszcza się auto z algorytmem dopuszczającym zabicie kierującego. Od razu pojawią się firmy, które zaoferują przeprogramowanie i chętnych nie będzie brakowało.

  • Dariusz Bojda

    Oceniono 1 raz 1

    ...tylko "auto (nomen omen) destrukcja". Plus katapultowanie pasażerów, najlepiej we wszystkie strony :P

  • b0sy

    Oceniono 3 razy 1

    wszystko ok, ale nie pomyślałeś, żeby... zahamować?

  • fackir

    Oceniono 8 razy 8

    takie sytuacje są nawet obecnie bardzo rzadkie. jeśli samochód będzie kierował to nie popełni błędów w stylu za mały odstęp, zmieszczę się, pojadę na ograniczeniu o 50 więcej, chce mi się spać ale trzeba dojechać, odebrać telefon, ten pajac mnie zdenerwował, pojadę sobie na czerwonym. ...
    zapewne te nowe auta będą jeszcze bezpieczniejsze - np. poduszki dla pieszych, prawdopodobnie inaczej będą wyglądać też drogi.
    wypadki będą się zdarzać, ale będzie ich zapewne dużo mniej.

  • irreality.net

    Oceniono 128 razy 128

    Uchylę Wam rąbka tajemnic przyszłości. Otóż samochody na kilka sekund przed zderzeniem wymienią się informacjami na temat swoich polis ubezpieczeniowych i leasingowych (bo wszystkie auta będą wyłącznie w subskrypcji), nastąpi szybka negocjacja warunków wzajemnych odszkodowań i należnych świadczeń i decyzja które auto i w jaki sposób ma zostać rozbite. Osoba z wyższym ubezpieczeniem na wypadek śmierci ma przeżyć aby nie narazić na zbytnie koszty... wraki zostaną zabookowane do recyclingu a na miejsce zostaną wysłane odpowiednie służby do posprzątania drogi. Dla tego co przeżyje już będą czekały w skrzynce propozycje subskrypcji nowego auta na preferencyjnych warunkach. Google Maps wyświetli zapowiedzi możliwych zatorów a na Facebooku przestawią się statusy znajomych ofiar wypadku ze świeczką [*]. Natomiast na snapchacie pojawią się automatyczne selfie "Głupia mina przed kraksą YOLO LOL".

    A tak na poważnie... jedną z receptur na bezpieczną automatyzację transportu jest separacja ruchu. W grę wchodzi prędkość (względem drogi i wzajemna) masa pojazdów oraz standard zabezpieczeń kruchych istot ludzkich w nich się znajdujących.

    Dokładnie w taki sam sposób jak autostrady poprawiły bezpieczeństwo poruszania się z dużymi prędkościami - eliminując z pasa drogowego pieszych, rowerzystów, ciągniki, zwierzęta i bawiące się na poboczu przedszkolaki. Skrzyżowania są bezkolizyjne a infrastruktura wokół drogi ma elementy energochłonne, pasy ucieczki dla ciężarówek, zatoczki, pasy awaryjne oraz elementy sygnalizacyjne itp. Pojazdy poruszają się z dużą prędkością względem drogi ale z małymi prędkościami względem siebie.

    I o ile wciąż na autostradzie można zginąć to bardzo trudno przy okazji wjechać w grupę przedszkolaków lub debila idącego na czołówkę.

    Czy więc wydzielenie pasów ruchu dla ruchu pojazdów ciężarowych które poruszając się we własnym gronie w najgorszym razie zderzą się z czymś o zbliżonej masie i gabarytach nie będzie następnym krokiem?

    A może idąc dalej tym tropem słuszne byłoby wydzielenie osobnych korytarzy dla pojazdów autonomicznych?

    Obstawiałbym, że po prostu wydarzy się to i to po trochu. Auta będą kontynuowały trend swojej ewolucji: bezpieczeństwo bierne -> bezpieczeństwo czynne -> ochrona pasażerów -> ochrona osób postronnych. Z kolei inżynierowie ruchu będą opracowywali lepsze koncepcje lepszej organizacji ruchu i infrastruktury drogowej podnoszącej bezpieczeństwo.

  • bulix

    Oceniono 1 raz 1

    Durny artykuł. Już widzę jak w opisanej sytuacji samochód będzie wiedział ile osób jedzie samochodem z naprzeciwka. Dzieci w fotelikach nie zobaczy.

  • makuzy

    Oceniono 1 raz -1

    "To gdzie jedziemy? "
    Na Mazury....

  • jiddu

    Oceniono 4 razy 4

    Ależ przeciwnie, to wydumane problemy, nie mające wiele wspólnego z realnymi sytuacjami, jakie powstaną. Przede wszystkim liczy się nie kogo ma trafić, ale czas w jakim można uniknąć zdarzenie, niezwykle rzadko zdarzy się, że czas będzie dokładnie ten sam, np. uderzę w przechodniów za 0,15 sekundy, w volvo za 0,33. Czas daje ogromne pole manewru, w przeciwieństwie do człowieka, którego zmysły działają z opóźnionym zapłonem. Kolejna sprawa - problem analizuje się dla sytuacji współczesnej, a więc taki samochód to rzadkość, ale należy go analizować, kiedy będzie to zjawisko powszechne, co oznacza, że nie tylko komputer będzie decydował co i jak, ale będzie decydował na podstawie komunikacji z innym komputerem, a więc np. zjadę na lewo, ty zjedź mi z drogi, dzięki temu nie uderzę w pieszych na drodze ani w ciebie. Samochody z komputerem będą analizować sytuację na drodze nie w ostatniej chwili, ale dużo wcześniej, a jeśli do tego piesi w swoich komórkach będą mieli podobne komputery sprawa stanie się banalna. Ten artykuł nie ma wiele sensu, gdyż autor wyobraża sobie komputer jak człowieka, tylko takiego, który szybciej reaguje, w rzeczywistości zdecydowana większość problemów na drodze rozegra się kilometr lub więcej przed spotkaniem pojazdów.

  • auxlux

    Oceniono 4 razy 2

    jak ma chronić właściciela wszelkim kosztem, to może od razu wmontować jakąś wyrzutnię rakiet, która rozsadzi samochód z naprzeciwka i właściciel bezpiecznie przejedzie? :) moralność zawsze będzie węzłem gordyjskim. Jakbym miał decydować o zachowaniu pojazdu, to jeśli nie ma bezpiecznego wyjścia, to jedź jakby nigdy nic i trzymaj kciuki, żeby ten z naprzeciwka miał szansę uniknąć. Nie ma nic gorszego jak dzikie ruchy w ostatniej chwili. Jak nie może samochód zareagować bezpiecznie, to niech zostanie chociaż przewidywalny.

  • prof.miauczur

    Oceniono 1 raz 1

    albo wcale nie wyjadą na drogę, jak im nie będzie się chciało. no bo co.

  • adcore

    Oceniono 1 raz 1

    ..a jesli wieziesz tröjke wlasnych dzieci ?
    ..skoro jest czas na skret w prawo to i jest czas na skret w lewo,prawdopodobienstwo na kolejnå ciezaröwke powinno byc mniejsze o 50%.....a dosc spore szanse na czolowå kolizje z np maluchem prowadzonym przez jekiegos socjopate...

  • druit

    Oceniono 4 razy 2

    prawo robotyki jest proste- nie moze szkodzic czlowiekowi. w takim przypadku powinien sie zawiesic bo nie moze zrobic ani tego ani tego. jednak z prawa logiki wynikaloby, ze powinien chronic osoby ktore przewozi. bez znaczenia jest czy jedna, czy 5 dzieci, kota, psa i rybki. bez, bo mozemy wejsc w polemike na poziomie "a jesli ta ulica idzie wsrod tych trzech dzieci taki nowy maly hitler ze stalinem...". dojsc mozemy wtedy do wniosku, ze wrecz powinien je rozjechac, cofnac i jeszcze kilka razy przejechac.

    problem jest jednak inny. czy chcemy aby urzedzania mechaniczno cyfrowe mialy decydowac o naszym zdrowiu i zyciu. obawiam sie, ze kazdy myslacy czlowiek odpowie- nie.

  • razorjack

    Oceniono 3 razy 1

    trzeba będzie wykupywać drogą (kilka milionów?) wersję oprogramowania, która będzie ratowała Ciebie.....

  • piotrns

    Oceniono 2 razy 0

    Przy rozpoczęciu jazdy każdemu pojazdowi nadawana jest liczba punktów zależna od liczby pasażerów. W razie konieczności wybierania kolizji porównuje się punkty samochodów mogących wziąć udział w kolizji i wybiera korzystniejsze rozwiązanie. Oczywiście możliwe jest kupowanie dodatkowych punktów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX